Reklama

Przetworzone mięso: Czy warto je jeść?

Zwolenników spożywania mięsa jest tak samo wielu, jak i przeciwników. Często mówi się, że produkty mięsne mogą szkodzić zdrowiu i przyczyniać się do otyłości czy chorób układu krążenia. Jak się okazuje, ogólne spożycie mięsa nie jest tak niebezpieczne, jak sięganie po przetworzone wyroby, np. kiełbasy, szynki, boczek czy salami. Zazwyczaj zawierają o wiele więcej kalorii, tłuszczu i soli, ale też konserwantów, przez co zwiększają ryzyko problemów z sercem, cukrzycy, demencji, a nawet nowotworów! Czy warto więc jeść przetworzone mięso? Przekonajmy się.

Przetworzone mięso, czyli jakie?

Mięso od wieków stanowi ważny składnik diety wielu ludzi na świecie. Jest dobrym źródłem białka i innych cennych składników odżywczych. Aby przedłużyć jego okres przydatności do spożycia oraz ułatwić i przyspieszyć przygotowywanie posiłków, wprowadzono na rynek przetworzone mięso, które jest praktycznie od razu gotowe do spożycia. Są to produkty poddawane takim technikom obróbki, jak solenie, fermentacja, peklowanie czy wędzenie. Te metody stosuje się w celu konserwacji mięsa i poprawy jego smaku.

Do przetworzonego mięsa zaliczamy m.in. kiełbasy, parówki, szynkę, salami, boczek, salceson, bekon czy konserwy mięsne. Wiele osób przepada za ich smakiem i aromatem oraz chętnie się nimi zajada. Jednak te produkty nie są zbyt dobrym wyborem żywieniowym. W końcu przygotowywane są tak, by mogły przez długi czas leżeć na sklepowych półkach. Są więc wzbogacane licznymi konserwantami i substancjami, które przedłużają ich świeżość. Te zaś mogą przyczyniać się do poważnych problemów ze zdrowiem.

Jak przetworzone mięso wpływa na zdrowie?

Przez długi okres panowało przekonanie, że spożywanie mięsa przyczynia się do rozwoju otyłości oraz chorób układu krążenia z powodu dużej ilość tłuszczów nasyconych. Coraz więcej naukowców zaprzecza tej tezie i podkreśla, jak ważną rolę odgrywają nasycone kwasy tłuszczowe w organizmie człowieka. Przekonują też, że mięso jedzone z umiarem nie ma szkodliwego wpływu na zdrowie. Jednak trochę inaczej wygląda sprawa w przypadku przetworzonego mięsa. Nie wszystkie produkty tego typu są takie same, ale dużo z nich zawiera więcej tłuszczu, kalorii i sodu niż tradycyjnie przygotowywane świeże mięso. Częste spożywanie przetworzonych produktów mięsnych może więc bardziej wpływać na przybieranie masy ciała i związany z tym rozwój groźnych chorób, m.in. cukrzycy, miażdżycy i innych schorzeń sercowo-naczyniowych.

Przetworzone mięso zwiększa ryzyko nowotworów

Aby przekonać konsumentów do kupowania przetworzonego mięsa, przemysł spożywczy zaczął promować na szeroką skalę wyroby wędliniarskie o obniżonej zawartości tłuszczu i kalorii. Niestety ich wyższa cena nie zawsze idzie w parze z lepszą jakością i gwarancją bezpieczeństwa. Niskotłuszczowe wędliny wcale nie są zdrowszą alternatywą innych przetworzonych produktów. Takie produkty z reguły i tak zawierają sporo soli peklującej, środków konserwujących i ich produktów ubocznych powstałych w trakcie obróbki mięsa.

Jednymi ze środków konserwujących występujących w przetworzonym mięsie są azotany. To substancje chemiczne występujące w przyrodzie, m.in. w wodzie, powietrzu czy soli. Dodawane są też do żywności, gdyż zapobiegają rozwojowi bakterii. Związki te w procesie przetwórstwa (np. poprzez ogrzewanie peklowanych produktów mięsnych) przekształcają się w nitrozoaminy o działaniu rakotwórczym oraz neuro- i nefrotoksycznym. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem przy Światowej Organizacji Zdrowia wykazała, że nadmierne spożycie przetworzonego mięsa może przyczyniać się do rozwoju raka jelita grubego i okrężnicy. Jedzenie 50 g tego typu produktów dziennie zwiększa ryzyko choroby aż o 18 proc. A to zaledwie tyle co mały kawałek kiełbasy lub 2-3 plasterki szynki! Badania wykazują, że przetworzone mięso przyczynia się też do rozwoju raka trzustki, żołądka i prostaty.

Przetworzone mięso zwiększa ryzyko demencji

Warto wiedzieć, że istnieje również związek między spożywaniem przetworzonego mięsa a rozwojem demencji. Naukowcy z Uniwersytetu w Leed w Wielkiej Brytanii przeprowadzili badanie, w wyniku którego stwierdzono, że porcja 25 g przetworzonych produktów mięsnych spożywana dziennie zwiększa ryzyko demencji aż o 44 proc., a choroby Alzheimera o 52 proc.

Inne badania wykazują, że spożywanie 50 g przetworzonego mięsa dziennie zwiększa prawdopodobieństwo choroby wieńcowej o 42 proc. oraz cukrzycy typu II o 51 proc. Azotany, azotyny i sól peklująca prowadzą bowiem do dysfunkcji śródbłonka naczyń krwionośnych oraz wywołują stan zapalny i niszczą komórki beta trzustki. 

Czy warto jeść przetworzone mięso?

Jak widać, przetworzone mięso jedzone w nadmiarze może mieć negatywny wpływ na zdrowie. Jednak nie oznacza to, że powinno się całkowicie z niego zrezygnować. Warto jednak ograniczyć jego spożycie, nie sięgać po nie zbyt często (a tym bardziej codziennie) i nie przekraczać dziennej normy ich spożycia, która wynosi 5 mg/kg masy ciała. Zamiast niego lepiej częściej wybierać samodzielnie przygotowane mięso, np. z kurczaka czy indyka. Warto również czytać etykiety produktów mięsnych w sklepie i wybierać te, które zawierają jak najmniej azotanów i innych substancji konserwujących. Ryzyko groźnych chorób w wyniku spożywania przetworzonego mięsa rośnie, gdy dieta wiąże się również z innymi niezdrowymi wyborami, np. jedzeniem małej ilości warzyw, owoców i roślin strączkowych oraz paleniem papierosów. Zmiana tych nawyków może ustrzec przed wymienionymi wyżej skutkami zdrowotnymi. 

Planuj zakupy i znajdź najnowsze promocje w sklepach z ding.pl

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama