Reklama

O co chodzi z tym orkiszem?

Każdy, kto choć pobieżnie przyjrzał się kontrowersyjnemu tematowi, jakim jest jedzenie zbóż, prawdopodobnie słyszał o “lepszym” wyborze o nazwie orkisz. Ten wiekowy kuzyn pszenicy cieszy się ostatnimi laty rosnącą popularnością wśród osób zainteresowanych zdrową żywnością, a zwłaszcza tych o wrażliwym układzie pokarmowym. Ale czy orkisz powinien się znaleźć na twojej liście zakupów spożywczych? Czy rzeczywiście jest zdrowy?

Reklama

Co to jest orkisz?

Pradawny krewny pszenicy, orkisz, pochodzi ze Środkowego Wschodu i został rozpowszechniony w Europie w latach 750-15 p.n.e. Mimo iż wiele zbóż było znanych w tak dawnych czasach, orkisz jest dzisiaj nazywany “starożytnym zbożem”, ponieważ w dużej mierze pozostaje w niezmienionej formie od setek lat, podczas gdy inne zboża przeszły zdecydowaną zmianę.

Przez tysiąclecia pszenica zastępowała orkisz oraz inne starożytne zboża, ponieważ dawała większe plony i ziarna, które łatwo poddawały się młóceniu.

Orkisz można ugotować i zjeść w całości. Można go podawać jako dodatek do dań na ciepło lub na zimno w sałatce. Inną opcją jest zmielenie orkiszu na mąkę i wykorzystanie go do pieczenia. Na większości stron internetowych poświęconych pieczeniu dopuszcza się zastąpienie mąki orkiszowej mąką pszenną razową. Trzeba się jednak liczyć z pewną różnicą w smaku i konsystencji, ponieważ mąka orkiszowa zawiera mniej glutenu, a więcej białka niż zwykła mąka.

Orkisz ma lepszy profil odżywczy od pszenicy

Mimo iż zboża mają mniejszą wartość odżywczą niż przykładowo warzywa, orkisz może się pochwalić wyższą zawartością białka i minerałów niż współczesna pszenica (chociaż niektórzy mogą argumentować, że różnica jest na prawdę niewielka).

“Pełnoziarnisty” to przymiotnik opisujący otręby, bielmo i zalążek w proporcjach które znajdują się w nienaruszonym ziarnie – jednak ziarna te mogą być i zazwyczaj są przetwarzane w taki sposób, że wspomniane trzy elementy są od siebie oddzielone i zmielone przed dodaniem do produktów spożywczych. Ziarna rafinowane z kolei to takie, które zostały pozbawione warstwy zewnętrznej i zalążka. W porównaniu z nienaruszonymi ziarnami, ziarna przetworzone często charakteryzują się niższym poziomem białka i składników odżywczych.

Nawet jeśli spożywane są w swojej prawdziwie pełnej formie, współczesne ziarna mają mniejszą wartość odżywczą w porównaniu z ziarnami z przeszłości a wysoki poziom kwasu fitowego w nich obecny blokuje wchłanianie substancji odżywczych.

Czy nie lepiej przeznaczyć nasze pieniądze, wysiłek i kalorie na zdobycie świeżych warzyw i owoców, wypełnionych niezbędnymi witaminami, minerałami i enzymami?

Jeśli jednak nie wyobrażasz sobie życia bez chleba czy makaronu, istnieje jeden sposób, aby uczynić ziarna bardziej zdrowymi!

Ziarna w swojej najlepszej formie: kiełki

Wiele badań potwierdza, że ziarna w formie kiełków mają większą wartość odżywczą. Kiełki zawierają więcej białka oraz aminokwasów, zwiększają aktywność enzymów i korzystnie wpływają na trawienie.

Jeśli postawisz na ziarna, rozważ namaczanie ich i hodowanie z nich kiełków w celu zwiększenia ich wartości odżywczej. To wcale nie takie trudne jak ci się wydaje. Możesz wykorzystać do tego celu zwykły słój z zakręcanym wieczkiem w formie sitka.

Wypełnij słój nie więcej niż do połowy organicznymi ziarnami orkiszu (lub innymi) przepłucz i odcedź je kilka razy używając czystej, chłodnej wody. Następnie wypełnij słój filtrowaną wodą i pozostaw w niej ziarna na noc.

Następnego dnia odcedź ziarna, przepłucz je i ponownie odcedź. Przechyl słój (z zakręconym wieczkiem w formie sitka) w dół i postaw go w ten sposób w misce.

Za dzień lub dwa pojawią się małe kiełki. Kiedy kiełki osiągną rozmiar, są gotowe, aby je wykorzystać. Możesz je wysuszyć w piekarniku nastawionym na niską temperaturę lub w specjalnej suszarce. Po wysuszeniu zmiel kiełki na mąkę.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama