Reklama

Kumkwat - pięć niezwykłych korzyści z jedzenia tego owocu

Kumkwat, który swoim wyglądem przypomina małą, owalną pomarańczę, jest rośliną dobrze znaną ze słodyczy swojej skórki i cierpkości miąższu. Należy do rodziny roślin cytrusowych. Niesamowity kumkwat, mimo swoich niewielkich rozmiarów, stanowi bogatą kopalnię błonnika, przeciwutleniaczy, witamin i minerałów. Oto lista korzyści płynących z jedzenia tego owocu:

Reklama

Zdrowie kości

Smakowicie kwaskowaty kumkwat jest bogatym źródłem wapnia (62mg na 100g). Wapń odgrywa podstawową rolę w utrzymywaniu naszych kości w zdrowiu. Ten „mały klejnot rodziny cytrusów” jest także bardzo bogaty w witaminę C (43,9 mg na 100g). Badania zawartości substancji odżywczych pokazują, że silny przeciwutleniacz, jakim jest witamina C wspomaga przyswajanie wapnia.

Silny system odporności

Kumkwat stanowi doskonałe źródło witaminy C, która chroni komórki systemu odpornościowego przed uszkodzeniami. Dieta bogata w witaminę C wzmacnia odporność organizmu przeciwko niezliczonym patogenom wywołującym choroby, poprawiając jednocześnie parametry działania samego systemu, dzięki zawartości niezliczonych, bioaktywnych polifenoli.

Gojenie się ran

Bardzo wysoka zawartość witaminy C w kumkwacie pomaga w gojeniu się ran. Witamina C wspomaga produkcję kolagenu. To białko strukturalne odpowiada za produkcję nowych tkanek w organizmie, w tym komórek skóry – co przyspiesza gojenie się ran.

Zdrowie układu trawiennego

Kumkwat stanowi doskonałe źródło błonnika. W 100g znajduje się prawie 6mg błonnika. Dzięki regularnemu jedzeniu tego owocu, wzmacniamy działanie swojego systemu trawiennego. Błonnik zapobiega także powstawaniu zaburzeń trawiennych, jak choćby chorobie refleksowej przełyku, zapaleniu uchyłków, zaparciom i zapalnej chorobie jelita.

Zapobieganie tworzeniu się kamieni nerkowych

Osoby cierpiące na kamienie nerkowe powinny pić sok z kumkwatu jako pierwszą rzecz po obudzeniu się, na pusty żołądek. Składniki tego owocu zapobiegają formowaniu się kamieni nerkowych i rozpuszczają te, które już pojawiły się w organizmie.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama