Reklama

Królicze mięso: Co zawiera i dlaczego jest sprzymierzeńcem serca?

Królicze mięso – jeszcze nie tak dawno określane mianem „pokarmu dla ubogich” – szybko zjednuje sobie podniebienia nawet najbardziej wybrednych smakoszy i jest uwzględniane w menu wykwintnych światowych restauracji. Ujmuje delikatnością, soczystością i całym bogactwem składników odżywczych, spośród których na czoło wybija się łatwo przyswajalne przez organizm białko, ale i cała gama niezbędnych organizmowi witamin czy minerałów. Niestety, w Polsce wciąż przegrywa ze znacznie mniej wysublimowanym smakowo drobiem czy wieprzowiną; mimo że chroni serce przed najgroźniejszymi chorobami. Jakimi walorami odżywczymi odznacza się królicze mięso? Dlaczego pod wieloma względami bije na głowę drób, wieprzowinę czy cielęcinę? Z jakich powodów powinno być obecne w diecie dzieci, alergików i osób zmagających się z chorobami serca? Podpowiadamy.

Reklama

Niekorzystny trend i stereotyp

Podczas gdy Włosi, Francuzi czy Hiszpanie wprost zajadają się króliczym mięsem, to nad Wisłą jego spożycie wciąż określane jest może nie jako marginalne, ale niskie. Trend może dziwić o tyle, że Polska plasuje się wśród czołowych producentów tego skądinąd wysublimowanego i lekkostrawnego przysmaku. Kulinarne przyzwyczajenia – na co wskazują eksperci do spraw żywienia – biorą jednak górę i w ten prosty sposób soczysty królik przegrywa z hołubionym przez nas drobiem, wieprzowiną czy wołowiną. Wybierając kuchnię tradycyjną tracimy jednak wiele. Co konkretnie?

Królicze mięso zachwyca delikatnością i smakiem

Królicze mięso określane jest najczęściej jako wyjątkowo delikatne, soczyste, lekkie i przyjazne dla żołądka. Dzieje się tak między innymi za sprawą niskiej zawartości tłuszczu oraz dużej ilości łatwo przyswajalnego przez organizm białka. Pod tym względem wyborny królik przewyższa bijącą rekordy popularności wieprzowinę czy wołowinę. Dostarcza nawet do 25 procent białka, podczas gdy wołowina i wieprzowina zaledwie ok. 15, a drób i cielęcina około 20 procent. Co ciekawe, z uwagi na bardzo niską obecność szkodliwych puryn, które m.in. przyczyniają się do gromadzenia w stawach kwasu moczowego, po królicze mięso mogą bezpiecznie sięgać także osoby cierpiące na dnę moczanową.

Królicze mięso - sprzymierzeniec serca

Dietetycy podkreślają ponadto, że obecność króliczego mięsa w codziennym jadłospisie jest również ważna jak morskich ryb. Ma to związek z wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym zwłaszcza kwasu linolowego, który znacząco zmniejsza ryzyko rozwoju groźnych chorób sercowo-naczyniowych, takich jak zawał czy miażdżyca oraz stosunkowo niewielką ilością złego cholesterolu uznawanego często za największego wroga serca.

Królicze mięso - skarbnica witamin

W króliczym mięsie znajdziemy również bogactwo witamin i składników mineralnych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu, takich jak biotyna, witamina PP i te z grupy B, kwas pantotenowy, witamina A, magnez, fosfor, wapń, żelazo, potas, sód, miedź czy mangan. (Przykładowo 100 gram króliczego mięsa dostarcza aż 10 mg wapnia, 15 mg żelaza, 300 mg fosforu, 4 mg witaminy C, 12 mcg witaminy PP, 60 mcg witaminy B2 i 50 mcg witaminy B1).

Jak wybrać dobrej jakości królicze mięso?

Jakość króliczego mięsa bezpośrednio wiąże się z rasą, płcią, wiekiem, masą ciała przed ubojem oraz oczywiście sposobem żywienia poszczególnych okazów. Jeśli to ostatnie jest odpowiednie, ma to swoje odzwierciedlenie w strukturze, barwie i smaku mięsa. Eksperci zaznaczają, że do uboju najlepiej wybierać króliki w wieku 6-10 miesięcy; w okresie od połowy grudnia do połowy stycznia, gdy kończy się linienie. Korzyść jest podwójna. Zyskujemy wysokie wydajnościowo mięso i najlepsze futerko. Jak wynika ze statystyk, znaczna większość, bo aż 80 procent królików hodowanych w Polsce, pochodzi z tradycyjnej produkcji przyzagrodowej i stanowi mieszankę różnych ras.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Mięso z młodszych królików wyróżnia jasna barwa, miękkość, delikatny smak oraz słodkawy zapach z lekką orzechową nutą. To ze starszych okazów jest łykowate, a z dzikich – ciemniejsze i bardziej żylaste. Smakosze podkreślają, że najlepsze są cztero-sześciomiesięczne gatunki o wadze sięgającej od 2,5 do 4,5 kg. Do sprzedaży najczęściej trafiają króliki w całości, ale można również zakupić mięso podzielone na części. Wśród smakoszy najbardziej ceniony jest comber, z którego można przyrządzić apetyczną pieczeń lub wyborny pasztet.

Zastosowanie mięsa króliczego w kuchni

Mięso królicze rzadko pojawia się na stołach Polaków, a szkoda, bo jest wyjątkowo wdzięcznym produktem i może stanowić bazę wielu ciekawych inspiracji czy wariacji kulinarnych. Dania przyrządzone na jego bazie są aromatyczne i wyraziste; świetnie komponuje się z jałowcem, imbirem, czerwonym winem i piwem. Zanim jednak mięso królicze poddamy obróbce termicznej, musi odpowiednio skruszeć, aby nie było twarde. Proces dojrzewania powinien trwać minimum dwie doby i odbywać się w temperaturze nieprzekraczającej 6 stopni Celsjusza. Smakosze zalecają również bejcowanie w zalewie na bazie czerwonego wina, octu winnego i oliwy oraz aromatycznych przypraw. Mięso można również dusić w samych przyprawach, bądź w delikatnej marynacie. Dzieciom najlepiej podawać gotowane mięso królika lub przygotowane na jego bazie pulpety lub aromatyczny rosół.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama