Reklama

Kard, salsefia i wężymord, czyli zapomniane warzywa

Przygotowując posiłki korzystamy z szerokiej gamy dostępnych warzyw. Zwykle sięgamy po te najpopularniejsze, czyli ziemniaki, marchewki, buraki czy selery, bo w prosty sposób można przyrządzić z nich wyśmienite i pełnowartościowe potrawy. Na tym jednak możliwości się nie kończą. Nierzadko stawiamy na oryginalność lub powrót do tradycji i tym samym w naszej kuchni coraz częściej goszczą warzywa z najdalszych zakątków świata oraz te dawno zapomniane. Dlaczego warto postawić na obcobrzmiący topinambur, nazywaną "szparagami dla ubogich" salsefię albo wyjątkowo delikatną w smaku skorzonerę? Jakich wartości odżywczych dostarczy nam pasternak albo kard? Podpowiadamy.

Topinambur

Topinambur, znany również jako słonecznik bulwiasty albo bulwa, jest rośliną pochodzącą z Ameryki Północnej. Choć wydaje się, że dania z jego udziałem można znaleźć wyłącznie w menu wykwintnych restauracji, to uprawiany był w Polsce już od XVIII wieku. Niestety, na początku XX stulecia został wyparty przez powszechniejsze ziemniaki. Topinambur charakteryzuje się słodko-orzechowym smakiem. Można go spożywać wyłącznie po obróbce cieplnej: po gotowaniu w wodzie albo na parze lub upieczeniu. Prócz ciekawych walorów smakowych bulwa ta posiada wiele cennych wartości odżywczych. Wśród nich znaleźć można pierwiastki, takie jak wapń, magnez, żelazo, fosfor oraz potas. Jednak najważniejsza jest inulina, która chroni układ krążenia, obniża ciśnienie tętnicze krwi, wspomaga pracę układu pokarmowego oraz redukuje poziom cukru we krwi.

Kard

Kard na pierwszy rzut oka przypomina większą odmianę ostu. W polskiej sztuce kulinarnej był popularny przed II wojną światową i serwowany wyłącznie w zamożnych domach. Obecnie uprawia się go jedynie amatorsko. Przede wszystkim doceniany jest za oryginalne kwiaty i stanowi ciekawą ozdobę ogrodów. Jako warzywo podaje się jego kłącze, które po ugotowaniu polewa się z sosami. Warto dodać, że w Hiszpanii i Francji kard to nieodłączny składnik wigilijnych potraw. Dlaczego warto sięgnąć po tę roślinę? Przede wszystkim z powodu obecności dużej ilości witaminy C, która wzmacnia odporność organizmu. Poza tym okazuje się pomocny kobietom w ciąży, ponieważ zawiera kwas foliowy – niezbędny dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego dziecka. Dodatkowo kard chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Obecne w warzywie przeciwutleniacze zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się organizmu oraz rozwojowi wielu chorób cywilizacyjnych.

Salsefia

Salsefia, inaczej zwana kozibrodem porolistnym, jest dwuletnią rośliną z gatunku astrowatych. Pochodzi z terenów basenu Morza Śródziemnego. Jej walory były powszechnie znane za czasów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Najczęściej serwowano ją na stołach szlachty, ale spożywała ją również uboższa warstwa społeczeństwa, dlatego szybko zyskała miano "szparagów dla biednych". Wyglądem i smakiem przypomina korzeń pietruszki. Salsefię można przygotowywać na wiele sposobów: surowa urozmaici sałatki, a ugotowana może stanowić bazę zupy albo być zjadana z sosem, np. beszamelowym. Warto czasem sięgnąć po ten korzeń nie tylko dla jego walorów smakowych, ale również dla działania prozdrowotnego. Znajduje się w nim sporo potasu wspomagającego pracę serca oraz regulującego ciśnienie krwi, a także wapń i fosfor, które są budulcami zębów, stawów i kości. Warto jeść to warzywo szczególnie zimą, ponieważ jest naturalnym źródłem witaminy C.

Wężymord

Wężymord, znany również jako czarny korzeń albo skorzonera, jest rośliną z rodziny astrowatych. Pochodzi z Półwyspu Iberyjskiego, ale z czasem jego uprawa stała się popularna w wielu zakątkach Europy. Wężymord w tradycyjnej medycynie ludowej był stosowany jako antidotum na szkodliwy jad węży. Obecnie wykorzystuje się go wyłącznie w sztuce kulinarnej i zyskał uznanie ze względu na swój delikatny smak porównywalny do szparagów. Aby wydobyć z niego niezwykły aromat, należy go gotować w posolonej wodzie do momentu, aż będzie miękki. Niestety, jego obieranie nie należy do najprzyjemniejszych - wydziela sok, który barwi dłonie. Mimo wszystko warto sięgać po ten niezwykły korzeń. Zawiera on inulinę, która łagodzi dolegliwości żołądkowe i reguluje procesy przemiany materii. Poza tym chroni serce, dodaje sił, wzmacnia odporność i skutecznie oczyszcza cały organizm z zalegających w nim toksyn.

Pasternak

Pasternak, choć bogaty w witaminy A i C oraz olejki eteryczne, błonnik czy cukry, okrył się bardzo złą sławą. Z racji łudzącego podobieństwa do pietruszki sprzedawano go w jej zastępstwie po zawyżonej cenie. Co więcej, przez wiele lat uznawano go przede wszystkim za pokarm dla zwierząt. Do łask zaczął wracać w XX wieku, kiedy smażony wraz z cukrem stanowił remedium na bóle żołądka. Obecnie stosuje się go jako dodatek do bulionów, sałatek czy zup oraz wykorzystuje w lecznictwie, gdyż skutecznie łagodzi dolegliwości związane z układem pokarmowym.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama