Reklama

Dlaczego nie powinieneś jeść białej mąki

Wysoko przetworzona biała mąka (czyli powszechnie używana w wypiekach mąka pszenna), została pozbawiona dwóch najzdrowszych składników: zewnętrznej warstwy okrywającej ziarno, czyli otrębów oraz zarodka ziarna. Stosowanie diety opartej na pokarmach przetworzonych i oczyszczonych, pozostawia wiele kobiet niedożywionymi, cierpiącymi na zaparcia, wyczerpanymi i podatnymi na choroby. Spożywanie suplementów - błonnika, witamin i minerałów w nadziei, że uzupełnią brakujące składniki diety, nie przyniesie pożądanych rezultatów. Podobnie, zraszanie oczyszczonej mąki wodnymi roztworami mikroelementów nie skompensuje cennych składników straconych w procesie oczyszczania. Eksperci zajmujący się prawidłowym odżywianiem twierdzą, że żadne suplementy nie zastąpią naturalnego produktu. Dlaczego zatem warto wystrzegać się białej mąki?

Im więcej spożywasz przetworzonych pokarmów, tym więcej insuliny musi zużyć twój organizm, by je przetworzyć. Insulina wspomaga odkładanie się tłuszczu, tworząc warunki dla szybkiego przybierania na wadze i podniesienia poziomu trój glicerydów we krwi, co może prowadzić do chorób serca.

Z czasem trzustka staje się tak obciążona, że produkcja insuliny ulega zahamowaniu co wywołuje hipoglikemię (niski poziom cukru we krwi) i cukrzycę. W efekcie, organizm nie otrzymuje potrzebnych mu substancji odżywczych i próbuje zamienić tkankę mięśniową i tłuszczową na potrzebną mu energię.

Spożywanie oczyszczonej mąki i produktów pszenicznych może prowadzić do infekcji i wysokiego poziomu cukru we krwi, a zatem ogólnego rozregulowania zasobów systemu odpornościowego organizmu.

Jedzenie produktów zawierających mąkę pszenną wywiera stres na nadnercza by te produkowały zwiększoną ilość hormonów stabilizujących. W konsekwencji gruczoły te pracują mniej wydajnie i coraz trudniej jest im pełnić rolę strażnika systemu bezpieczeństwa, do której zostały stworzone. Kiedy pojawia się niewydolność nadnerczy, masz poważny problem.

Dlaczego biały chleb po upieczeniu jest biały, skoro użyta do jego wypieku mąka pszenna nie ma takiego samego koloru? Dzieje się tak, ponieważ mąka używana do produkcji białego chleba poddawana jest chemicznemu wybieleniu, dokładnie w ten sam sposób, w jaki wybielasz swoje ubrania. Zatem, kiedy jesz biały pszenny chleb, jesz także pozostałości chlorku, którym go bielono. Młyny produkujące mąkę używają różnych substancji. Nie ma pośród nich substancji, która byłaby nieszkodliwa dla ludzkiego organizmu. Są to przykładowo: tlenek azotu, chlor, chlorek nitrozylu i nadtlenek benzoilu mieszany z różnymi solami chemicznymi.

Jeden ze środków wybielających, tlenek chlorku, w połączeniu z jakąkolwiek, choćby najmniejszą ilością protein pozostałych w oczyszczonej mące, tworzy związek zwany alloksan. Alloksan jest trucizną i był używany do wywoływania cukrzycy u laboratoryjnych zwierząt, dodatkowo niszczy olej zawarty w zarodku nasiona i skraca okres przydatności mąki do spożycia.

W procesie obróbki i wybielania mąki pszennej, tracona jest około połowa nienasyconych kwasów tłuszczowych o wysokiej wartości odżywczej i niemal cała zawartość witaminy E znajdująca się w łupinie i zarodku. Znika też około 50% całkowitej zawartości wapnia, 70% fosforu, 80% żelaza, 98% magnezu, 75% manganu, 50% potasu i 65% miedzi. A jeśli to nie wystarczy, dodajmy jeszcze, że około 80% tiaminy, 60% ryboflawiny, 75% niacyny, 50% kwasu pantotenowego i około 50% pirydoksyny również ulega zniszczeniu. Wniosek: chleb z białej mąki, który kupujesz, zawiera niskiej jakości substancje odżywcze i tuczącą skrobię.

Cukry proste oraz przetworzone węglowodany (biała mąka, makaron, żywność chemicznie przetworzona itp.) nie wymagają wiele od metabolizmu i szybko trafiają do krwioobiegu. Procesowi temu towarzyszy poczucie uniesienia i ekscytacji. Jednak chwilę potem następuje gwałtowny kryzys.

Uderzenie pierwsze – trzustka, organ odpowiedzialny wydzielanie insuliny, zostaje zaskoczona nagłym strumieniem cukru. Wyczuwając, że będzie miała więcej pracy niż zazwyczaj, trzustka niepotrzebnie wydziela dużą ilość insuliny.

Uderzenie drugie – w rezultacie nadmiaru insuliny następuje spadek poziomu cukru we krwi (w przeciągu godziny od spożycia posiłku), co skutkuje poczuciem osłabienia, spowolnieniem procesów myślenia, rozkojarzeniem i fałszywym poczuciem głodu.

Uderzenie trzecie – jeśli może być gorzej, to musi! Nadmiar cukru w organizmie powoduje przybieranie na wadze, nie tylko dlatego, że pochłaniane są dodatkowe kalorie, ale w wyniku zmian metabolicznych. Co to oznacza? Jeśli dwie grupy ludzi przyjmują taką samą ilość kalorii, lecz jedna grupa spożywa pokarmy oparte na cukrach i przetworzonym jedzeniu, a dieta drugiej składa się z wyrobów pełnoziarnistych, owoców, orzechów i warzyw, to grupa przyjmująca cukry przybierze na wadze, podczas gdy druga grupa nie będzie miała tego problemu. Odkrycie to zawdzięczamy badaniom opublikowanym przez Wydział Zdrowia USA.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama