Reklama

Czy warto jeść nowalijki?

Nowalijki to pierwsze warzywa, które pojawiają się wiosną. Często uprawiane są w warunkach szklarniowych, zdarza się, że przy sztucznym świetle, by były dostępne jak najwcześniej. Mowa o sałacie, rzodkiewce, ogórkach, młodej cebuli, szczypiorku czy pomidorach. Kupowanie i spożywanie nowalijek od lat wzbudza jednak kontrowersje – wiele osób obawia się, że pierwsze świeże warzywa naszpikowane są pestycydami, a przez to bardziej szkodzą zdrowiu. Co warto wiedzieć na temat nowalijek? Czy warto je jeść? Na co zwracać uwagę przy ich zakupie?

Uprawa nowalijek

Nowalijki uprawiane są już od końca zimy w warunkach szklarniowych. Dzięki temu rośliny mają zapewnione optymalne warunki – sztuczne oświetlenie stymulujące ich wzrost, właściwą temperaturę, a nawet wilgotność powietrza. Nie grożą im przymrozki, a także inwazja szkodników. Dzięki temu nie jest konieczne stosowanie pestycydów. Nowalijki są jednak obficie nawożone, by szybko osiągały duże rozmiary i ładnie wyglądały. Niektóre z warzyw rosną wręcz w płynnym roztworze składników mineralnych.

Nowalijki a nawozy

Niestety w nawożeniu nowalijek producenci stosują zbyt duże ilości związków azotu. Jest to o tyle niebezpieczne, że azot kumuluje się w roślinach (zwłaszcza w korzeniach i liściach) – przyjmują go tyle, ile otrzymają, a nie tyle, ile potrzebują. Najwięcej tego pierwiastka można więc spotkać w marchwi, sałacie czy rzodkiewce. Jak to wpływa na nasze zdrowie?

Czy nowalijki są zdrowe?

Spożycie bardzo dużej ilości warzyw, które zawierają zbyt dużo sztucznego azotu, może powodować zatrucia, szczególnie u dzieci. Warto też wiedzieć, że azot przekształca się w organizmie ludzkim w azotyny, a te z czasem zmieniają się w nitrozoaminy, które zalicza się do substancji rakotwórczych. Na dłuższą metę mogą powodować zaburzenia hormonalne, problemy z trawieniem czy alergie pokarmowe. Dlatego eksperci zalecają spożywanie niewielkich ilości nowalijek, najlepiej różnych gatunków. Jeśli jesteśmy miłośnikami tego typu warzyw, warto zaopatrywać się w te z upraw ekologicznych lub kupować je od zaufanych rolników. Niestety nie ma prostego sposobu, by sprawdzić, czy warzywa zawierają zbyt duże ilości nawozów. Trzeba też wiedzieć, że wbrew powszechnym opiniom w nowalijkach znajdziemy te same wartości odżywcze, witaminy i minerały, co w warzywach uprawianych w warunkach polowych. Jedyną różnicą może być smak i aromat – nowalijki uprawiane w szklarni nie mają dostępu do światła słonecznego, przez co wydzielają się w nich mniejsze ilości substancji zapachowych i smakowych.

Jak przechowywać nowalijki?

Nowalijek nie powinno się przechowywać w foliowych opakowaniach. W takich warunkach azotyny szybciej przekształcają się w szkodliwe nitrozoaminy. Najlepszym rozwiązaniem jest umieszczenie warzyw w szufladzie lodówki – na papierze lub kartonie. Trzeba jednak pamiętać, że do lodówki nie powinno się wkładać pomidorów – szybciej się psują i tracą smak.

Kto powinien unikać nowalijek?

Nowalijek powinny przede wszystkim unikać osoby zmagające się z wrzodami i zespołem jelita nadwrażliwego. Spożywanie tego typu warzyw najlepiej ograniczyć też w przypadku dzieci i alergików. Warto pamiętać, że np. rzodkiewki nie powinny jeść osoby mające problemy z tarczycą.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama