Reklama

Biała, swojska, zwyczajna: Która kiełbasa jest najzdrowsza i czy warto ją jeść?

Kiełbasa jest produktem, który często gości na naszych stołach. Dodajemy ją do jajecznicy, kanapek oraz zup. Niewielu z nas wyobraża sobie grilla czy ognisko bez tego mięsnego wyrobu. Możemy poszczycić się wieloma rodzajami kiełbasy. Każdy region Polski skrywa swoją unikalną recepturę, która zachwyca smakiem i aromatem. Aby kupić tę najlepszej jakości, musimy kierować się kilkoma wskazówkami. Zatem, która z nich jest najlepsza? Czy warto spożywać kiełbasę? Jak wybrać tę najzdrowszą? Przekonajmy się.

Reklama

Czym jest kiełbasa?

Dobrej jakości kiełbasa wyprodukowana jest jedynie z rozdrobnionych kawałków mięsa, tłuszczu i przypraw. Całość jest wędzona, a do tego procesu wykorzystuje się drewno bukowe albo olchowe. W zależności od regionu, w którym produkuje się kiełbasę, zmianie mogą ulec używane składniki oraz sposoby jej przygotowania. Jednak najlepsi masarze hołdują zasadzie: im skromniejszy skład, tym lepiej. Kiełbasa może być produkowana z różnych rodzajów mięs: wieprzowego, wołowego, końskiego, drobiowego oraz z dziczyzny. Kryterium podziału gatunków tego szlachetnego wyrobu stanowi sposób rozdrobnienia mięsa oraz trwałość. Wyróżnia się kiełbasy trwałe (kabanosy oraz sucha), półtrwałe (np. polska i jałowcowa) oraz nietrwałe (biała).

Czym charakteryzują się gatunki kiełbas?

Charakter kiełbasy uzależniony jest od ilości wody, która została wykorzystana do produkcji danego gatunku. Najmniej w swoim składzie zawierają jej kiełbasy trwałe, gdzie procentowa zawartość nie może przekroczyć 35%. Więcej wody posiadają kiełbasy półtrwałe, takie jak jałowcowa, krakowska albo żywiecka (ok. 59%). Najwięcej zaś znajdziemy jej w kiełbasach nietrwałych, czyli np. białej (72%). Obecność wody wpływa znacząco na smak kiełbasy, a jej nadmiar może prowadzić do wytworzenia się szkodliwych drobnoustrojów.

Czy kiełbasa jest zdrowa?

Wielu z nas zachwala kiełbasę, twierdząc, że jest smaczna. O jej popularności świadczy to, że często wybieramy ją na rozmaite okazje: przyjęcie w domu, święta oraz nieformalne spotkania w gronie przyjaciół. Wartości odżywcze zawarte w kiełbasie uzależnione są od jej składu. Przede wszystkim jest źródłem białka, które jest budulcem naszych mięśni oraz składnikiem dającym nam energię. Znajdziemy w niej również nienasycone kwasy tłuszczowe, aminokwasy, garść witamin (w zależności od rodzaju mięsa) oraz cenne pierwiastki: takie jak cynk, magnez i potas.

Jakich kiełbas unikać?

Chcąc kupić dobrej jakości kiełbasę w sklepie, musimy jej się bacznie przyjrzeć. Przede wszystkim zwróćmy uwagę na kolor i kondycję jej skóry oraz jelita, w których była wędzona. Powinna być jędrna i o wyrazistej barwie. Nadmiernie żółty kolor, np. kiełbasy śląskiej, może świadczyć o obecności w jej składzie barwników. Jeśli jest taka możliwość, poprośmy ekspedientkę, aby przekroiła (a najlepiej przełamała) wędlinę. Dobrej jakości kiełbasa jest krucha, elastyczna oraz łatwo wyróżnić w niej kawałki mięsa oraz przypraw. Jeśli decydujemy się na zakup wyrobów paczkowanych, sprawdzajmy dokładnie ich skład. Dyskwalifikują je takie surowce jak fosforany oraz glutaminian sodu. Niska zawartość mięsa, a wysoka białka i błonnika świadczą o dużej ilości sztucznych dodatków. Oczywiście, niektórzy producenci stosują zabiegi, których od razu nie wychwycimy (np. dodatek karmelu powoduje, że kiełbasa wydaje się dłużej wędzona).

Która kiełbasa jest najzdrowsza?

Najzdrowsza jest kiełbasa swojska. Zawiera ona najwięcej mięsa i tłuszczu, za to próżno w niej szukać sztucznych dodatków. Niestety, ciężko jest taką nabyć, ale poszukiwania u dobrego masarza mogą się opłacić. Istnieją jeszcze miejsca, gdzie tradycja nie wymarła i jest możliwy zakup dobrej, swojskiej kiełbasy. Chcąc kupić wysokiej jakości wędlinę, lepiej stawiać na gatunki, które są trwałe i suche, czyli kabanosy, frankfurterki, salami albo kiełbasę myśliwską. Nietrwałe i homogenizowane, czyli biała i parówki, choć są smaczne i trudno się nam z nimi rozstać, są najmniej zdrowe. Nie tylko zawierają najwięcej wody, ale i mięso oddzielone mechanicznie.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama