Reklama

Balut: Kontrowersyjny afrodyzjak z Azji

Podróże kształcą i uczą, a często obfitują też w interesujące przygody kulinarne. Egzotyczne potrawy potrafią mocno nas zaskoczyć – często, żeby zasmakować w lokalnym przysmaku, musimy przymknąć oko na jego estetyczne braki i przełamać obrzydzenie. Tak też jest w przypadku baluta. Egzotyczny rarytas jest uznawany za afrodyzjak, ale kontrowersję wzbudza nie tylko jego zawartość, ale przede wszystkim sposób przygotowania. Polega on bowiem na gotowaniu jajka z żywym 16- lub 18-dniowym zarodkiem kaczki w środku… Jak wygląda i smakuje balut? Dlaczego jest tak cenny dla Azjatów i czy warto go próbować?

Czym jest balut?

Balut to ugotowane kacze jajo, w którym znajdziemy kilkunastodniowy zarodek kaczki (czasem gotuje się także jaja kurze). W Azji uchodzi za prawdziwy przysmak, który w dodatku zwiększa libido i zwiększa sprawność seksualną. Aby go przygotować, kacze jajka z żywym zarodkiem gotuje się na twardo przez 10-15 minut. Wewnątrz znajdziemy więc mikroskopijnego ptaka z uformowanymi kośćmi i miękkim dziobem. Przyglądając się z bliska, można nawet dostrzec zalążki piór – szczególnie w jajach 21-dniowych, które preferują Wietnamczycy. Ze względu na sposób przygotowania balut jest bardzo kontrowersyjną potrawą, ponieważ uważa się, że zarodek kaczki może już odczuwać ból, a nie jest wcześniej w żaden sposób uśmiercany.

Jak jeść azjatycki afrodyzjak?

Trudno powiedzieć, czy balut gorzej smakuje, czy wygląda, ale aby go zjeść, z pewnością trzeba najpierw pokonać opory moralno-estetyczne. Większość osób odstraszy zapewne gryzienie ukształtowanych już kości i dzioba, ale jeśli mimo wszystko nie chcesz zrezygnować z przysmaku lokalnej kuchni, powinieneś wiedzieć, w jaki sposób go skosztować. Po obraniu większej części skorupki baluta warto posolić oraz polać odrobiną octu z dodatkiem chili, limonki i czarnego pieprzu. Najpierw wypija się soki, a następnie spożywa resztę zawartości skorupki. W smaku balut przypomina po prostu gotowane jajko o konsystencji krewetek.

Gdzie zjeść baluta?

Balut jest szczególnie popularny w kuchni południowo-azjatyckiej: Kambodży, Laosie, Wietnamie, a także na południu Chin. Pochodzi z Filipin, gdzie jest uznawany za potrawę narodową. We wszystkich tych krajach kupno baluta przypomina zakup hot doga czy zapiekanki w Polsce. Kupując kilka sztuk, można liczyć na promocję, ale mimo wszystko lepiej najpierw upewnić się, czy azjatycki rarytas nam posmakuje. Cena baluta zależy od stadium rozwoju zarodka – im starszy, tym droższy.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama