Reklama

Jak zapobiegać skutkom ubocznym radioterapii?

Większość osób cierpiących na raka poddawana jest radioterapii. Nie jest to samodzielna metoda leczenia chorób nowotworowych, najczęściej połączona jest z chemioterapią, a jej zadaniem jest rozbicie komórek nowotworowych i trwale ich wyeliminowanie z organizmu. Co prawda promieniowanie wytwarzane podczas radioterapii znacznie szybciej uszkadza komórki nowotworowe, niż zdrowe komórki w niezainfekowanych tkankach, to jednak musimy się liczyć z uszkodzeniami po obu stronach.

Reklama

Jak wskazują lekarze, najczęstszym skutkiem ubocznym radioterapii jest poparzenie skóry, w miejscu gdzie promieniowanie jest najintensywniejsze. Dotyczy to około 95% pacjentów. Istnieje jednak sposób, aby wzmocnić zdrowe komórki skóry, a przez to znacznie zmniejszyć poparzenia. Kluczem jest tu zastosowanie kurkumy. Przyprawa ta jest bogata w substancję zwaną kurkuminą.

Jak wskazują badania przeprowadzone na grypie kobiet cierpiących na raka piersi, kurkuma zmniejsza o 26% poparzenia związane z promieniowaniem wytwarzanym podczas radioterapii. Różnicę widać gołym okiem. Kobiety które dostawały dodatkową dawkę 6 gram kurkumy, nie miały problemu z bolesnymi pęcherzami i łuszczeniem się skóry.

Lekarze sceptycznie podchodzili do wyników badań, obawiając się, że przeciwutleniacze mogą chronić nie tylko zdrowe komórki, ale również i te ze zmianami nowotworowymi. Jak jednak okazało się podczas dalszych badań, kurkumina nie miała wpływy na komórki nowotworowe, a chroniła jedynie zdrowe komórki, bez zmian nowotworowych. Kurkumę jako suplement diety można spotkać w sklepach zielarskich lub dobrych aptekach, z naturalnymi lekami. Należy jednak dostosować dawkę do 6 gram dziennie, co w rezultacie daje kilkanaście tabletek. Dlatego obecnie trwają badania nad zastosowaniem kurkumy jako miejscowego środka chroniącego skórę przed poparzeniami w trakcie radioterapii.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama