Reklama

Dlaczego odczuwamy chęć na słodkie artykuły?

Łasuch znajdzie zawsze okazję do tego, aby sięgnąć po słodycze. O ile spożywa się je w racjonalnych ilościach i wyłącznie raz na jakiś czas, to nie powinno się mieć powodów do niepokoju. Jednak zbyt częste sięganie po słodkie artykuły może być bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia.

"Cukier krzepi"

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu lansowano slogan, jakoby cukier miałby krzepić. Oczywiście jest to poniekąd prawda, bo sacharoza czy fruktoza są doskonałym surowcem energetycznym. Na szczęście dziś nie trzeba nikogo przekonywać, że nadmiar cukru w diecie może być opłakany w skutkach. Nie tylko to zamach na zdrową i szczupłą sylwetkę, ale to także prosta droga do zrujnowania sobie zębów, narażenia na szwank układu odpornościowego, zaburzenia gospodarki hormonalnej i kwasowo-zasadowej organizmu. To także pośrednia przyczyna groźnych chorób układu krążenia, czyli zawału serca czy choćby udaru (które wywoływane są np. miażdżycą). Potencjalne konsekwencje przekonują wielu osób do tego, aby ograniczyć cukier w diecie. Niestety, czasami występuje wręcz niepohamowana chęć na zjedzenie słodkich artykułów. Dlaczego? Powodów jest kilka.

Uzależnienie od cukru

Chęć na spożywanie słodkich artykułów może być spowodowana uzależnieniem się organizmu od sacharozy. W jaki sposób ono powstaje? Mechanizm jest bardzo prosty. Dostarczając węglowodany w diecie - np. sacharozę czy fruktozę - podnosi się gwałtownie poziom glukozy w organizmie. To powoduje, że mózg wysyła sygnał do trzustki, aby wyprodukować insulinę w takiej ilości, żeby zmetabolizować cukier. Po gwałtownym spadku jego ilości w organizmie, domaga się kolejnej ilości węglowodanów, ponieważ stracił ich zbyt dużo w bardzo krótkim czasie. Poza tym słodkie artykuły spożywcze mogą prowokować do powstawania serotoniny, czyli hormonu szczęścia. Dlatego połączenie tych dwóch faktów sprawia, że ciało bardzo szybko uzależnia się od słodyczy, co niestety, trzeba leczyć.

To objaw groźnej choroby!

Nagła chęć na zjedzenie czegoś słodkiego może być również wynikiem nieprawidłowego działania niektórych organów, a także zalążkiem chorób. Jedną z przyczyn chęci na słodkie produkty spożywcze może być choroba nadnerczy. To w nich produkowany jest kortyzol - zwany także hormonem stresu. Substancja ta jest odpowiedzialna za metabolizowanie glukozy. Jeśli nadnercza nie pracują prawidłowo, poziom kortyzolu może się wahać, co przyczynia się do zwiększonego zapotrzebowania energetycznego, które często objawia się chęcią na słodycze. Oczywiście nie sposób nie wspomnieć, że apetyt na słodkie artykuły może być objawem choroby grzybiczej! Grzyby, a szczególnie te z rodzaju Candida, pożywiają się cukrami, dlatego zainfekowany przez nie organizm może się o nie dopominać.

Winne są niedobory!

Utarło się przekonanie, że wyłącznie insulina jest substancją, która jest w stanie opanować skoki cukrów. Okazuje się, że oprócz niej, w procesie tym uczestniczy wiele minerałów, a także witamin. Apetyt na słodycze może być objawem niedoboru chromu - pierwiastka, który uczestniczy w metabolizowaniu glukozy. Oczywiście, spełnia również szereg innych ważnych funkcji, więc jego brak w organizmie może zwiększyć ryzyko cukrzycy, a także miażdżycy. Oprócz chromu, zapotrzebowanie na słodycze wzrasta wtedy, gdy organizm cierpi z powodu niedoboru witaminy C i B6 oraz cynku i manganu.

Stres

O tym, że stres wypływa negatywnie na zdrowie, nie trzeba nikogo specjalnie przekonywać. Dlatego wiele osób (z różnym skutkiem) radzi sobie z jego oddziaływaniem na organizm. Sposobów jest wiele, ale nie każdy jest zbawienny dla organizmu. Niektórzy zajadają stres, co często tłumaczy się faktem, że glukoza pobudza organizm do wydzielania serotoniny. Prawda jest zupełnie inna. Ponieważ stres podnosi poziom kortyzolu, co sprawia, że równocześnie wzrasta ilość insuliny w organizmie. Aby ją obniżyć, organizm potrzebuje węglowodanów: po prostu mózg domaga się słodyczy.

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ>>>

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama