Reklama

Pozbądź się złych nawyków kąpielowych i uniknij zakażenia drożdżakami

Skończyłaś właśnie prysznic. Wychodzisz z kabiny, ścierasz z siebie wodę, sięgasz po ubranie i - zaczekaj! Popełniasz właśnie błąd, który może skutkować powstaniem ostrego, swędzącego zakażenia pochwy drożdżakami. Aby uniknąć w przyszłości tej przykrej pomyłki należy poznać czynniki wywołujące zakażenie drożdżakami.

Wszyscy mamy świadomość, że na naszej skórze żyją różnego typu bakterie i drożdżaki. Choć samo myślenie o nich może wywołać obrzydzenie, drobnoustroje te są najczęściej niegroźnymi pasażerami. Jest jednak jeden szczególny typ drożdży o nazwie candida, który z radością kolonizuje i zasiedla te części naszego ciała, które są wilgotne, takie jak usta czy pochwa.

Zazwyczaj, populacja drożdżaków trzymana jest pod kontrolą przez inną bakterie zwaną lactobacillus acidophilus. Jednak kiedy zmieniają się warunki zewnętrzne, drożdżaki candida mogą namnażać się tak szybko, że lactobacillus nie będą zdolne do jego kontroli. Skutkuje to infekcją grzybiczą: swędzeniem, zaczerwienieniem, a także białym nalotem pokrywającym język oraz białymi upławami z pochwy.

Zakażenie drożdżami nie jest zazwyczaj poważną przypadłością i można je szybko usunąć za pomocą odpowiednich środków. Jednak najlepiej jest w ogóle nie narażać się na infekcję. Zatem, w jakich warunkach drożdżaki candida wymykają się spod kontroli?

Ciepło i wilgoć. Podobnie jak drożdże, które wykorzystujemy do pieczenia, candida rozwijają się najlepiej w ciepłym środowisku bogatym w wilgoć. Ciasne ubrania, szczególnie wykonane z nieprzepuszczającego materiału, są szczególnie szkodliwe, bowiem zatrzymują wilgoć wewnątrz, zamiast pozwolić jej wyparować. Dlatego tak ważnym jest, aby zmienić szybko mokre ubranie po treningu na siłowni.

Podrażnienie skóry, jak to, które powstaje w wyniku noszenia zbyt ciasnych ubrań.

Zmiany w kwasowości skóry, które mogą być spowodowane używaniem produktów zapachowych, jak balsamy do ciała, kremy, zapachowe tampony oraz kobiece dezodoranty. Mogą one odstraszać bakterie lactobacillus, których potrzebujesz, aby zapobiegać infekcjom.

Antybiotyki oraz natryski, mogą zabijać pożyteczne bakterie lactobacillus, przez co pozwalają drożdżom candida rozwijać się swobodnie. Kąpiel pod mocnym natryskiem nigdy nie powinna być konieczna, jeśli regularnie myjesz się.

Wydaje się, że niektóre osoby bardziej niż inne są podatne na infekcje bakteryjne.

Pamiętając o wszystkich tych faktach, wróćmy do naszego zachowania po wyjściu spod prysznica. Zakładanie ubrania, podczas, kiedy ciało jest wciąż nagrzane i wilgotne jest pomyłką, która może narazić cię na ryzyko infekcji. Twoje ubranie będzie utrzymywać ciepło i wilgoć tworząc tym samym doskonałe warunki do rozwoju drożdży. Mokra skóra jest także bardziej podatna na podrażnienia, które mogą wywołać skuteczny atak drobnoustrojów.

Na szczęście istnieje niezawodny sposób na uniknięcie pomyłki i polega on na poświęceniu odrobiny więcej czasu na wytarcie się do sucha. Osuszanie ciała czystym ręcznikiem na pewno pomoże, jednak pamiętaj, aby nie trzeć nim zbyt mocno, aby nie wywołać podrażnienia wrażliwej po myciu skóry. Osuszanie się powietrzem także znakomicie działa. Możesz spowolnić swoje zabiegi po wyjściu spod prysznica, dzięki czemu zyskasz czas, aby przed założeniem bielizny wysuszyć się dodatkowo powietrzem. Czekając aż wyschniesz, możesz oddać się nakładaniu make upu, wybieraniu biżuterii lub czesaniem włosów. A kiedy poczujesz, że wyschłaś wystarczająco, możesz dokończyć ubieranie.

Jeśli przydarzają ci się częste infekcje grzybicze, samo ostrożne wycieranie się może nie wystarczać, aby im zapobiegać. Istnieje szereg innych kroków, które możesz podjąć, jak unikanie ciasnych ubrań, zakładanie przepuszczalnej dla powietrza bawełnianej bielizny czy powstrzymanie się od używania kosmetycznych produktów zapachowych. W razie potrzeby, skonsultuj się ze swoim ginekologiem. Kiedy zrozumiesz, jak działają drożdże, kilka prostych środków ostrożności wystarczy, aby zaoszczędzić ci wiele irytacji, zakłopotania i zdenerwowania.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama