Reklama

Naturalne sposoby na prostatę

Dobrze skomponowana dieta może nie tylko poprawić komfort codziennego życia mężczyzny z przerostem prostaty, ale nawet zapobiec dalszemu rozrastaniu się gruczołu. Sprzymierzeńcem numer jeden jest tu cynk. Na talerzu nie powinno także zabraknąć produktów bogatych w likopen i selen. Bardzo ważne jest ponadto, by nie dostarczać organizmowi zbyt dużej ilości błonnika, utrudnia on bowiem wchłanianie minerałów z pożywienia. Z jadłospisu trzeba wyeliminować tłuszcze zwierzęce (zwłaszcza kwasy trans, których najwięcej mają wyroby cukiernicze i fast food). Ale co jeść, by pozbyć się problemu z prostatą?

Reklama

Likopen

Pomidory obfitują w likopen – czerwony karotenoid hamujący przerost gruczołu krokowego. Aby dobrze się wchłaniał, do pomidorów, przecieru i keczupu dodawaj łyżkę oliwy.

Cynk

Ten arcyważny dla męskiego układu moczowo-płciowego minerał można znaleźć w nasionach dyni, orzechach, kurkach, owocach morza, rybach, mięsie oraz maku.

Selen

Dla prostaty ważny jest nie tylko cynk, ale również selen. Najbogatszym źródłem tego pierwiastka są podroby, orzechy, sporo zawierają go też kukurydza i rośliny strączkowe.

Sok z granatu

Wystarczy zaledwie szklanka soku z granatów dziennie, by nie tylko zapobiec przerostowi prostaty, ale również wyraźnie spowolnić rozwój raka tego gruczołu. Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Stanforda. Trwające pięć lat studium, w którym wzięli udział panowie po usunięciu raka prostaty (bez przerzutów), potwierdziło wyniki wcześniejszych badań na myszach. Sok z granatu pomaga zapobiec wznowieniu nowotworu i ostatecznie zniszczyć pojedyncze komórki rakowe.

Napar z rdestu

Połącz ze sobą po 100 g ziela rdestu ptasiego i koszyczków rumianku. Dodaj po 50 g znamienia kukurydzy, korzenia biedrzeńca, liści czarnej porzeczki, liści poziomek, liści borówki brusznicy, liści borówki czarnej i liści malin. Dobrze wszystko wymieszaj.

1 łyżeczkę mieszanki zalej 1 szklanką wrzątku. Odstaw na 30 minut. Pij szklankę gorącego naparu dwa razy dziennie po posiłku.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama