Reklama

Codzienne nawyki, które zwiększają ryzyko nowotworu

Choroby nowotworowe to epidemia XXI wieku – każdego roku są one przyczyną śmierci 8 milionów ludzi na całym świecie (w Polsce choruje ponad 160 tys. osób, a umiera około 110 tys.). Mimo wzrostu świadomości na temat raka większość osób zbyt późno kontaktuje się z lekarzem lub unika badań profilaktycznych. A w walce z nowotworem to czas odgrywa główną rolę – im wcześniej rozpoczniemy leczenie, tym większa szansa na całkowity powrót do zdrowia. Warto też znać czynniki, które znacznie zwiększają ryzyko zachorowania na raka, i już teraz zmienić styl życia. Jakie codzienne nawyki są dla nas największym zagrożeniem?

Reklama

Zła dieta i otyłość

Lekarze i naukowcy są zgodni – dieta bogata w cukry proste oraz tłuszcze zwierzęce znacznie zwiększa ryzyko pojawienia się nowotworów. Ściśle wiąże się to z zaburzeniami hormonalnymi (np. insulinoopornością i nieprawidłowym działaniem trzustki), a także otyłością brzuszną – szczególnie groźnym zjawiskiem, który prowadzi do przewlekłego stanu zapalnego w organizmie, co sprzyja uszkodzeniom DNA i powstawaniu komórek nowotworowych. Szacuje się, że aż 30% wszystkich zachorowań na raka wiąże się z nieprawidłowym odżywianiem się (zwłaszcza nowotwory piersi, trzonu macicy, okrężnicy i odbytu oraz nerek i przełyku).

Nadużywanie alkoholu

Badania potwierdziły też, że spożywanie alkoholu w znacznym stopniu przyczynia się do rozwoju nowotworu piersi, jamy ustnej, krtani, gardła, przełyku i wątroby. Wiąże się to z metabolizowaniem alkoholu w organizmie i powstawaniem produktu ubocznego – aldehydu octowego, który może przyczyniać się do uszkodzeń DNA i powstawania nowotworów. Im więcej spożywanego alkoholu, tym większe ryzyko choroby.

Palenie papierosów

Palenie tytoniu w każdej postaci (bez względu na jakość i rodzaj papierosów) jest jednym z największych czynników ryzyka zachorowania na nowotwór. Znajdujące się w dymie substancje wnikają w komórki ciała i przyczyniają się do mutacji genetycznych prowadzących do powstawania komórek nowotworowych. Najbardziej narażone są płuca, a także gardło, krtań, jama ustna, przełyk, żołądek, trzustka i nerki. Naukowcy szacują, że za kilkanaście lat każdego roku na nowotwór spowodowany paleniem papierosów umierać będzie nawet 10 milionów osób na całym świecie.

Częste opalanie się

Częsta ekspozycja na promieniowanie słoneczne znacznie zwiększa ryzyko nowotworu skóry (czerniaka). Promieniowanie ultrafioletowe w dużych ilościach bardzo negatywnie wpływa na skórę – wysusza ją, przyspiesza procesy starzenia się, ale też przyczynia się do mutacji genetycznych komórek ciała. Dlatego zaleca się ograniczanie przebywania na intensywnym słońcu – wiosną i latem między godziną 11 a 15 – ważne jest wtedy stosowanie filtrów oraz zakrywanie głowy. Bardzo niebezpieczne są poparzenia słoneczne, a także korzystanie z solariów – są one bardziej szkodliwe niż opalanie się na słońcu.

Niewystarczająca ilość snu

Niewystarczająca ilość snu także może przyczyniać się do rozwoju nowotworów. Regularne niewysypianie się, „zarywanie nocy”, ale też zmianowy system pracy powodują zaburzenia w wydzielaniu melatoniny – hormonu snu. Jest ona też naturalnym antyutleniaczem, a jej największe stężenie w organizmie występuje między północą a trzecią nad ranem. Dlatego trwały niedobór melatoniny (spowodowany m.in. zbyt późnym kładzeniem się spać) powoduje zły nastrój, osłabienie pamięci i koncentracji, a także sprzyja rozwojowi nowotworów. Optymalna ilość snu dla dorosłego człowieka to 7-8 godzin.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama