Reklama

Jak udzielić pierwszej pomocy?

Nigdy nie przewidzisz, kiedy i w jakich okolicznościach staniesz się świadkiem wypadku. Niezależnie od tego, jak do niego doszło, masz obowiązek udzielić poszkodowanemu pierwszej pomocy. Nie należy się tego bać. Wystarczy podstawowa wiedza na temat obowiązujących procedur i świadomość tego, że nawet - w naszym mniemaniu nieudolna - szybka pomoc może uratować komuś życie. Jak więc udzielić pierwszej pomocy? Tego dowiesz się poniżej.

Jak udzielić komuś pierwszej pomocy?



Po pierwsze trzeba ocenić otoczenie, aby udzielając pomocy, samemu nie stać się ofiarą wypadku. To szczególnie ważne przy porażeniu prądem, czy chemicznym oparzeniu dróg oddechowych. Sprawdź więc, czy możesz bezpiecznie podejść do poszkodowanego. Staraj się jak najszybciej przenieść go w bezpieczne miejsce. Jeśli krwawi, istnieje ryzyko, że się czymś zakazisz. Dlatego dobrze jest mieć przy sobie parę jednorazowych, gumowych rękawiczek. Nie muszą być jałowe - ich rola to przede wszystkim ochrona ciebie jako ratownika.


Jak należy zająć się obrażeniami ofiary?



Najpierw oceń sytuację. Ofiara wypadku może silnie krwawić, ale przede wszystkim trzeba udrożnić drogi oddechowe, upewnić się, że oddycha i bije jej serce. Dopiero potem zajmujemy się obrażeniami: uciskamy miejsce krwawienia, staramy się unieruchomić widoczne złamania (nie trzeba szyn: rękę można przywiązać do tułowia, a złamaną nogę - do drugiej, zdrowej). Jeśli ktoś się zakrztusił, spróbuj usunąć obce ciało z dróg oddechowych klepiąc go mocno w plecy, a jeśli to zawiedzie - tak zwanym manewrem Heimlicha. Obejmij dławiącego się rękoma od tyłu i trzymając dłoń na zwiniętej pięści przyłożonej nad pępkiem mocno uciśnij brzuch tuż pod łukiem żebrowym. U dzieci uciskamy brzuch jedną ręką zwiniętą w pięść, a drugą przytrzymujemy plecy ratowanego. Jeśli poszkodowany oddycha, sprawdź, czy ma bransoletkę diabetyka lub inny identyfikator. To może <a href=" https://www.transmedyk.pl " target="new"><strong> pomóc</strong></a> w udzieleniu właściwej pomocy.</p>



Kiedy wezwać służby ratunkowe?


Nieprzytomna osoba powinna jak najszybciej uzyskać fachową pomoc. Nawet jeśli nie potrafisz lub brzydzisz się bezpośrednim kontaktem, twój telefon pod numer 112 lub 999 może uratować życie. Jak najdokładniej opisz zdarzenie, miejsce, gdzie do niego doszło i liczbę poszkodowanych.


Co robić, gdy ofiara nie daje znaku życia?

Zacznij resuscytację. Ułóż nieprzytomnego na wznak na płaskiej, twardej powierzchni. Spróbuj udrożnić drogi oddechowe delikatnie unosząc podbródek i jednocześnie naciskając na czoło. U ofiar wypadków drogowych lub skoków do wody lepiej nie poruszać głowy, a tylko wysunąć ku górze dolną szczękę. Gdy poszkodowany nadal nie oddycha (odczekaj 5-10 sekund) - rozpocznij masaż serca. Osoby nieprzeszkolone nie muszą prowadzić sztucznego oddychania, wystarczy rytmicznie uciskać klatkę piersiową, układając nasady obu dłoni na mostku, jedną na drugiej, mniej więcej w 2/3 jego długości. Ręce powinny być wyprostowane w łokciach, palce odgięte ku górze lub splecione, a częstość ucisków nie mniejsza niż sto na minutę. W wielu miejscach publicznych znajdują się automatyczne defibrylatory. Ich użycie jest proste, a skuteczność w przywracaniu czynności serca - wysoka.


Pamiętaj, to ważne!


Szybka pomoc, jeszcze przed przybyciem fachowców, może oznaczać dla kogoś różnicę między życiem a śmiercią, albo między pełnym a tylko częściowym powrotem do zdrowia. Jakiekolwiek działanie jest lepsze niż bezczynne stanie z boku! Umiejętność udzielania pierwszej pomocy jest tym ważniejsza, że w Polsce dla 41 proc. ofiar wypadków czas dotarcia do szpitala jest dłuższy niż 3 godziny i aż do 62,4 proc. zgonów dochodzi w okresie przedszpitalnym.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama