Reklama

6 faktów na temat przetworzonego mięsa

Przez dekady przetworzone mięso było wygodną opcją na każdy posiłek od śniadania (kiełbaski, bekon), lunch (mięso obiadowe) po kolację (burgery, hot dogi). Jednak od kiedy Światowa Organizacja Zdrowia zaczęła mówić o ryzyku zachorowania na raka związanym ze spożywaniem przetworzonego jedzenia, sytuacja się zmieniła. Tak więc jakie zagrożenie niesie ze sobą przetworzone mięso? Popatrzmy, co możemy zrobić, by nie rezygnując całkowicie z jedzenia przetworzonego mięsa, zminimalizować ryzyko zachorowania na raka.

Znajdź zdrowe wędliny

Nie wszystkie przetworzone produkty mięsne są takie same. Niektóre z nich, takie jak szynka wieprzowa, mortadela czy salami zawierają więcej tłuszczu, sodu i kalorii niż zdrowsza alternatywa jak wędzony indyk czy kurczak. Na przykład salami w jednej porcji może zawierać więcej niż 400 kalorii i 41g tłuszczu.

Jednak nie chodzi tylko o sól, kalorie i zawartość tłuszczu. Poproś sprzedawcę, aby wskazał ci przetworzone mięso z najmniejszą zawartością azotanów oraz konserwantów.

Unikaj azotanów

Azotany to naturalne substancje chemiczne, które można znaleźć w soli, powietrzu i wodzie. Jednak są one dodawane także do jedzenia, ponieważ zapobiegają rozwojowi bakterii. W niektórych przypadkach są one dodawane, aby produkt smakował i wyglądał lepiej.

Azotany są bardzo często obecne w przetworzonym mięsie. Jest to problem, ponieważ badania pokazują, że dieta bogata w przetworzone mięso z dodatkiem azotanów może zwiększyć ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Dobra wiadomość jest taka, że coraz więcej producentów oferuje produkty z mniejszą ilością azotanów.

Nie wierz w nalepkę „Premium”

Wielu producentów reklamuje swoje produkty twierdząc, że ich jakość jest „Premium”. Jednak nie oznacza to, że mięso to zawiera małą ilość azotanów, sodu, tłuszczu, cholesterolu czy kalorii. Prawdą jest, że przetworzone mięso, które zawiera małą ilość tłuszczu i kalorii jest droższe, jednak nadal może mieć ono dużą zawartość azotanów i sodu.

Kontrola porcji

Przetworzone mięso, szczególnie to obiadowe, bardzo często jest cienko krojone, przez co trudno jest zjeść tylko jeden lub dwa kawałki. Większość ekspertów radzi, aby porcje były jak najmniejsze, ponieważ wtedy dostarczymy sobie mniejszych ilości tłuszczu, kalorii, cholesterolu, sodu oraz azotanów.

Eksperci uważają, że nie powinno się jeść więcej niż 60-80 g przetworzonego mięsa w jednym posiłku. Porcja taka jest wielkości smartfona, jeśli plastry są ułożone jeden na drugim.

Pakowane z warzywami

Przetworzone mięso bardzo często dodawane jest do kanapek, hod dogów i hamburgerów. Zdrowszy posiłek wymaga zmniejszenia ilości mięsa i zwiększenia liczby warzyw. Na przykład mniejszy burger z dodatkiem zdrowych składników takich jak awokado, cebula czy czerwona papryka. Możesz także zmniejszyć ilość bekonu z czterech do dwóch kawałków i włożyć do kanapki więcej pomidorów i sałaty.

Resztki

Jedzenie takie jak szynka jest tanie i łatwe do przygotowania, a poza tym dobrze smakuje. Niestety nie jest dla nas dobre.

Zamiast tego spróbuj zmniejszyć porcję przetworzonego mięsa i przygotować świeże piersi z kurczaka lub indyka, które mają mniejszą ilość azotanów, kalorii, sodu oraz tłuszczu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama