Reklama

Dlaczego warto płakać? Zaskakujące fakty

Płacz przez wieki społecznie oceniany był jako przejaw słabości, a w przypadku mężczyzn wręcz piętnowany. Publiczne wyrażanie emocji było co najmniej nietaktowne i bardzo negatywnie wpływało na wizerunek danej osoby. Dziś dzięki psychologom i terapeutom nie musimy tłumić uczuć, a do tego żyjemy w kulturze zwracania uwagi na potrzeby jednostki. Prawo do wzruszania się i płaczu mają więc zarówno kobiety, jak i mężczyźni, także w przestrzeni publicznej czy w mediach. Płacz to często efekt głębokiego smutku, bezsilności, ale też gwałtownych emocji, np. gniewu. Co ciekawe, okazuje się, że to nie tylko świetny sposób na rozładowanie napięcia, ale też naturalny „lek” dla duszy i ciała. Nie tylko pomaga zwalczyć stres, ale ma zbawienny wpływ na kondycję naszego ciała. Poznaj pięć zaskakujących faktów na temat płaczu.

Płacz zmniejsza stres

Płacz pozwala na odreagowanie silnych i gwałtownych emocji. W takiej sytuacji ma moc terapeutyczną – redukuje stres, obniża napięcie i ułatwia rozluźnienie ciała. Sprawia, że oddech staje się głębszy, a tętno spada. Łatwiej więc jest się nam odprężyć. Zmienia się nawet mimika naszej twarzy – mięśnie się rozluźniają. Amerykański biochemik udowodnił też, że skład chemiczny łez wypływających z oczu na skutek emocji jest inny niż ten fizjologiczny, spowodowany np. podrażnieniem oka. Można w nich znaleźć m.in. adrenokortykotropinę zwaną potocznie hormonem stresu. Japoński naukowiec Hidefumi Yoshida twierdzi nawet, że płacz jest skuteczniejszym sposobem na odreagowanie emocji niż śmiech, relaksująca kąpiel czy czytanie książek.

Płacz poprawia nastrój

Okazuje się, że płacz nie tylko pomaga oczyścić się z negatywnych emocji i zmniejszyć stres, ale wręcz poprawia nastrój. Amerykańscy naukowcy dowiedli, że płacz stymuluje produkcję endorfin, a więc hormonów szczęścia. Wydzielają się one m.in. podczas uprawiania sportu. Wywołują dobre samopoczucie i sprawiają, że jesteśmy bardziej zadowoleni z siebie. Łagodzą też ból i odrętwienie spowodowane silnymi emocjami. Jakby tego było mało, ułatwiają zasypianie.

Płacz chroni przed infekcjami

Płacz nie tylko ma zbawienny wpływ na naszą psychikę, ale także na ciało. Łzy zawierają substancje antybakteryjne i przeciwwirusowe i mogą niszczyć nawet 95 proc. patogenów znajdujących się w naszym otoczeniu. Nie tylko poprawiają kondycję oczu i ich nawilżenie, ale chronią też przed zapaleniem spojówek i innymi infekcjami, np. wirusami, które wnikają do organizmu przez błony śluzowe oka i mogą wywoływać poważne infekcje.

Płacz poprawia kondycję ciała

Płacz, zmniejszając stężenie hormonów stresu w organizmie, pozytywnie wpływa na wiele narządów naszego ciała. Reguluje ciśnienie tętnicze krwi, odciąża serce, chroni przed nadwagą (udowodniono, że stres spowalnia metabolizm) i zaburzeniami neurologicznymi. Znacznie zmniejsza też ryzyko depresji.

Płacz może zmniejszać ryzyko nowotworów

Naukowcy i lekarze od lat dostrzegają związek pomiędzy przewlekłym stresem i tłumieniem negatywnych emocji a powstawaniem nowotworów. Okazuje się, że neurotycy, osoby skryte, nieśmiałe i nadmiernie poświęcające się, a także uzależnione od akceptacji innych są bardziej podatne na mutacje komórek ciała. Wynika to z zaburzonej równowagi psychicznej, która destruktywnie wpływa na gospodarkę hormonalną i cały organizm. Płacz i trening okazywania emocji mogą być więc obok zdrowego odżywiania się i aktywności fizycznej ważnym czynnikiem profilaktycznym chorób nowotworowych.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama