Reklama

Olej z pestek dyni: Na co pomaga?

Dla wielu osób dynia to niekwestionowana królowa jesieni, więc trudno się dziwić, jak często brana jest na kulinarny tapet. Niezliczone korzyści wynikające ze spożywania miąższu, nieco przysłaniają walory schowanych we wnętrzu pestek. One najczęściej stosowane są jako przekąska, ale rzadziej wspomina się o pozyskiwanym z nich oleju. "Zielone złoto", bo tak tenże olej jest również nazywany, to nie tylko kulinarny rarytas, ale naturalny środek, który wysoko ceniony jest przez współczesną fitoterapię. Poznajmy wspólnie, jakie korzyści wynikają z regularnego stosowania oleju z pestek dyni!

"Zielone złoto": Co trzeba wiedzieć o oleju z pestek dyni?

Olej z pestek dyni pochodzi ze Styrii - krainy geograficznej leżącej na pograniczu dzisiejszej Austrii i Słowenii. To właśnie tam jest wykorzystywany w kulinariach, zarówno do dań wytrawnych, jak i deserów. "Zielone złoto" - tłoczone z nieprażonego surowca - ma wyjątkowy, zielono-brązowy kolor oraz mocny, ale przyjemny, orzechowy smak. Choć od wielu wieków olej z pestek dyni raczy nawet wybredne podniebienia, to zasila także grono naturalnych produktów leczniczych. To zasługa przede wszystkim obecności nienasyconych kwasów tłuszczowych, które korzystnie działają na nasz organizm.

Reklama

Co można znaleźć w oleju z pestek dyni?

"Zielone złoto" to bogate źródło kwasu omega-6. To właśnie on odpowiada za szereg ważnych procesów zachodzących w organizmie. Jego brak niekorzystnie wpływa na układ krążenia, a także może sprzyjać chorobom skórnym czy osłabieniu odporności. Wykorzystywany w kulinariach olej to także skarbnica cennych witamin rozpuszczalnych w tłuszczach: E (zwanej "witaminą młodości") oraz A. Ich obecność sprawia, że produkt ten wysoko ceniony jest w kosmetyce. Nie wolno zapominać, że olej z pestek dyni to także źródło minerałów: cynku i selenu (stymulują odporność), potasu i magnezu (wspierają pracę serca), a także wapnia i fluoru (niezbędne w prawidłowej budowie kości i zębów). Natomiast obecność flawonoidów, fitosteroli oraz skwalenu sprawia, że olej ma właściwości przeciwbakteryjne, przeciwutleniające oraz przeciwzapalne.

Zobacz także: Bakalie, które działają antynowotworowo

Na co pomoże olej z pestek dyni?

Skład oleju z pestek dyni sprawia, że całościowo może wzmocnić organizm, a także zapobiegać niedoborom kluczowych substancji odżywczych. Okazuje się, że może on także pomóc w walce z wieloma dolegliwościami. Olej z pestek dyni jest szczególnie pomocny w pozbyciu się zalegających w organizmie pasożytów. Tasiemce, glisty ludzkie i owsiki nie tylko zatruwają organizm toksynami, ale także obciążają wątrobę i nerki oraz mogą uszczuplić zasobność witamin i minerałów. Dlatego z pomocą może przyjść olej z pestek dyni. To właśnie on zawiera kukurbitacyny, które osłabiają układ nerwowy robaków, co ułatwia ich pozbycie się.

Olejem z pestek dyni powinni zainteresować się również mężczyźni. Dlaczego? "Zielone złoto" to źródło fitosteroli, które w korzystny sposób normalizują działanie hormonów. Na szczególną uwagę zasługuje ich zdolność do obniżania poziomu dihydrotestosteronu, który sprzyja powiększaniu się prostaty. Przerost gruczołu krokowego nie tylko wprawia mężczyzn w dyskomfort, ale może także sprzyjać powstaniu choroby nowotworowej.

Olej z pestek dyni w kosmetyce

Olej z pestek dyni to także naturalny kosmetyk, więc powinien być stosowany również przez płeć piękniejszą. Wystarczy wspomnieć, że wspiera kurację antycellulitową oraz zmniejsza widoczność blizn, czy rozstępów. Ten naturalny specyfik może także poprawić kondycję skóry: nie tylko niweluje stany zapalne, delikatnie wygładza zmarszczki, ale także eliminuje trądzik. Niestety, olej z pestek dyni - z racji swojego intensywnego koloru - może tworzyć przebarwienia. Jeśli decydujemy się na kurację z jego udziałem, warto rozcieńczyć go z niewielką ilością wody lub z innym, jaśniejszym olejem.

Jak stosować olej z pestek dyni w kuchni?

Olej z pestek dyni jest produktem, który można stosować wyłącznie na zimno. Ze względu na bogaty skład oraz jego nietrwałość, źle reaguje pod wpływem działania temperatur. Natomiast przechowywany w lodówce gęstnieje, co nie wpływa na jego walory, ale po ogrzaniu do temperatury pokojowej, przyjmuje prawidłową konsystencję. "Zielone złoto" wzbogaci smak sałatek, ale także ugotowanych jajek, pieczonych warzyw czy wędlin lub serów. Tam, skąd pochodzi - ze Styrii - rarytas jest dodawany do deserów: np. lodów waniliowych czy wiedeńskiego sernika.

Sprawdź także:

Czy tatuaże szkodzą zdrowiu?

Jesienne dyniowe latte

Patriotyzm na talerzu: Polskie dania, z których powinniśmy być dumni

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama