Reklama

Jakie ryby jeść latem?

Od wielu lat dietetycy wciąż biją na alarm, że w naszej codziennej diecie jest zbyt mało ryb. Powinny być one spożywane przynajmniej dwa razy w tygodniu, ponieważ zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe omega, witaminy, mikro- i makroelementy, czy choćby białko. Z drugiej strony wciąż podkreśla się fakt, że ryb nie powinno się jeść, ponieważ są zatrute rtęcią. Oczywiście, prawda leży pośrodku. Niektórych nie powinno się spożywać wcale, ale część z nich jest cenna dla naszego zdrowia. Jakie ryby jeść latem? Przekonajmy się.

Gdzie jeść ryby?

Lato sprzyja wyjazdom w różne zakamarki Polski. Niektórzy nie wyobrażają sobie lata bez pobytu na morzem albo wypoczynku nad mazurskimi jeziorami. Wszystkie te miejsca obfitują w ryby słodko i słonowodne, których od czasu do czasu warto skosztować. Dobrze znaleźć miejsca, gdzie ryby serwowane są świeże i najlepiej, aby były pieczone bądź grillowane. Na szczęście, nie musimy rezygnować ze smażalni ryb, choć - jak wiadomo - łatwiej tam o potrawę, która będzie obfitowała w tłuszcze trans. Dlatego warto kierować się zapachem, jeśli czuć spalony tłuszcz, że nie warto tam się stołować.

Ryby a rtęć

Ryby obecne w sklepach są okryte złą sławą, ze względu na możliwość kumulowania w sobie rtęci, która dla zdrowia jest toksyczna. Na obecność tej niebezpiecznej substancji w organizmie narażone są najbardziej gatunki długo żyjące oraz o większych gabarytach. Dlatego uznaje się, że ryby takie jak łososie u tuńczyki. Z drugiej strony istnieją i takie, które toksyn mają na mniej. Dlatego poleca się w diecie spożywanie świeżych halibutów, śledzi, szprotek, okoni, dorszy soli i mintajów. Co warto również wspomnieć, ryby zawierają cenny pierwiastek selen - który nie tylko wzmacnia odporność organizmu, ale także pomaga pozbyć się z szkodliwych toksyn, m.in. tych zawartych w rybach.

Okoń

Jeśli chcemy zjeść świeżą rybę latem, to okoń powinien być naturalnym wyborem. Ta słodkowodna ryba odznacza się nie tylko wyjątkowo smacznym mięsem, ale także zawartością cennych składników odżywczych. Najważniejszą z nich są oczywiście nienasycone kwasy omega-3, które mogą korzystnie redukować ilość tzw. złego cholesterolu, który odpowiada za miażdżycę prowadzącą do zawału serca lub udaru. Okoń zawiera w sobie niewiele kalorii (w stu gramach jedynie 81kcal), a także dużą ilość białka, które poprawia funkcjonowania układu pokarmowego, wzmacnia odporność i jest budulcem tkanek w organizmie.

Makrela

Makrela jest zaliczana do tych ryb, które często można znaleźć w formie wędzonej. Niestety, jest ona tłusta, ale dominują w niej - podobnie jak w okoniu - nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Jednak zamiast ryby wędzonej, lepiej sięgnąć po świeżą tuszkę. Nie dość, że ma mniejszą ilość sodu (który szkodzi sercu), to obfituje w witaminy: D (wspiera odporność, pomaga pozbyć się stanów zapalnych, a także ułatwia wchłanianie wapnia) oraz A. Druga z witamin polecana jest szczególnie dla tych, którym zależy na zachowaniu ostrości wzroku (wspiera funkcjonowanie plamki żółtej w oku), a także dobrej kondycji skóry. Makrela wędzona zjedzona od czasu do czasu nie zaszkodzi, jednak osoby cierpiące z powodu nadciśnienia powinne raczej z niej zrezygnować.

Śledź

Śledzi nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać i nie ma co do tego wątpliwości, że te ryby warto jeść. Jednak najczęściej dostępne są w sklepach w formie marynowanej, co znacząco osłabia ich prozdrowotne działania. Niestety - choć w Bałtyku są obecne - trudno znaleźć świeżego śledzia, ponieważ szybko się psuje. Jeśli uda nam się otrzymać rybę dobrej jakości, warto ją skosztować - najlepiej pieczoną lub grillowaną. Smażony ma charakterystyczny zapach, który nie każdemu może przypaść do gustu. Co powinno nas przekonać do skosztowania śledzia? Nie dość, że zawiera kwasy tłuszczowe i witaminy obecne np. w makreli, to znaleźć można również w nim witaminę E (zwaną również "witaminą młodości", gdyż wspiera kondycję skóry, włosów i paznokci). Ale to nie koniec dobroczynnych substancji! W śledziu można znaleźć również żelazo (wzmacnia krew i zapobiega niedokrwistości), cynk (rewelacyjnie poprawia odporność), a także selen (ułatwia odtruwanie organizmu).

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama