Reklama

Czy paluszki rybne są zdrowe?

Na temat ryb w diecie powiedziano i napisano już wiele. Jednak mimo wszystko, warto je włączyć do codziennej diety i zastąpić nimi np. czerwone mięso. Wielu osobom wydaje się, że przyrządzenie posiłku z rybą w roli głównej jest czasochłonne. Dlatego nie raz, nie dwa zdarzyło się (i pewnie zdarza się nadal) sięgać po gotowe paluszki rybne. Często wyglądają bardzo apetycznie, ale czy walory wizualne idą w parze z właściwościami prozdrowotnymi? Sprawdźmy, czy paluszki rybne są zdrowe.

Czym są paluszki rybne?

Paluszki rybne to nic innego jak podłużne kawałki ryby o białym mięsie, panierowanej w bułce tartej, podsmażanej i głęboko mrożonej. Paluszki rybne powstały w połowie XX wieku, by "ożywić" branżę gastronomiczną. Jednak od tego czasu wiele się zmieniło, bowiem skład paluszków rybnych i proces ich wytwarzania przeszedł rewolucyjną zmianę. Dlatego coraz częściej podkreśla się, że paluszki rybne nie powinny być często obecne w diecie, zwłaszcza osób cierpiących z powodu problemów z układem krążenia, a także dzieci. Dlaczego?

Paluszki rybne nie są najlepszym pomysłem

Dlaczego paluszki rybne nie są najlepszym wyborem? Przede wszystkim z uwagi na fakt, że nawet jeśli są wyprodukowane z dobrej jakości mięsa, to są artykułem spożywczym w dużej mierze przetworzonym. Sam proces podsmażania i przygotowywania panierki może być dla niektórych osób szkodliwy. Przede wszystkim to zasługa nadmiernej ilości soli oraz bułki tartej, która w nadmiarze może podnosić ciśnienie tętnicze krwi, co w przyszłości może sprzyjać chorobom serca.

Poza tym wiele wspomina się o obecności w diecie tłustych ryb morskich, które obfitują w nienasycone kwasy tłuszczowe omega. To właśnie one wspierają procesy trawienia, poprawiają odporność organizmu i mogą chronić przed nadciśnieniem tętniczym i zawałem. Czy taką rybę znajdziemy w paluszkach rybnych? Przeważnie one są produkowane z tych gatunków, które nienasyconych kwasów tłuszczowych posiadają najmniej, a dodatkowo proces mrożenia (któremu paluszki są poddawane) skraca ich żywotność.

Skład paluszków rybnych może zadziwiać

Jeśli myślimy, że paluszki rybne zrobione są wyłącznie z całych płatów ryb, które są krojone na mniejsze kawałki, a później panierowane, to jesteśmy w błędzie. Co prawda, takie też można spotkać, ale są to tylko chlubne wyjątki. Szacuje się, że często paluszki rybne są wykonywane z kawałków sformowanej masy z mielonych ryb, których jakość może dawać wiele do życzenia. Prawdziwe paluszki rybne powinny zawierać co najmniej 60 proc. mięsa w składzie. Jednak, jak można się domyślać, w masie jego procentowy udział może być zdecydowanie niższy. Zatem, co znaleźć można w paluszkach rybnych?

Paluszki rybne mogą przypominać parówki

Skoro paluszki rybne powinny zawierać minimum 60 proc mięsa (to w najlepszym wypadku) pozostała część to panierka. Z czego się ona składa? Przede wszystkim z bułki tartej oraz dodatków spulchniających, które mogą również chłonąć tłuszcz. Oprócz nich często uzupełnia się panierkę skrobią (najczęściej kukurydzianą), a także utwardzaczami czy glukozą, co sprawia, że przypomina ona twardą masę. Oczywiście, w paluszkach rybnych obecna jest gama przypraw, gdzie najczęściej króluje sól, a jak wiadomo, ona negatywnie wpływa na funkcjonowanie całego organizmu.

Nie tylko panierka powinna wzbudzać nasze podejrzenia. Samo mięso bądź masa rybna powinna nas zastanowić przed zakupem paluszków rybnych. Najlepiej czytać dokładnie skład oferowanego asortymentu, bowiem powinna znaleźć się na nim informacja o obecności w paluszkach konkretnej ryby. Należy się przy tym wystrzegać tzw. mielonek rybnych, bowiem pod tą nazwą mogą się kryć mieszkanki nie tylko różnych gatunków mięsa (często uznawane za odpadek), a także skóry i ości.

Paluszki rybne nie są najlepszym rozwiązaniem

Jeśli chcemy zjeść rybę, lepiej zrezygnować z paluszków rybnych, chyba że trudno się nam z nimi rozstać. Wtedy należy wybrać produkt, który zawiera jak najwięcej rybiego mięsa.

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest przygotowanie samodzielnie ryby. Wystarczy kupić gotowe filety albo wypatroszone i przygotowane wcześniej tuszki lub kawałki mięsa. Surową rybę trzeba jedynie przyprawić ulubionymi suszonymi ziołami lub świeżymi i zapiec w piekarniku przez kwadrans.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama