Reklama

Pożyczki chwilówki - na co uważać?

Nie wierzmy w reklamy, że pieniądze dostaniemy w „15 minut”. Teoretycznie jest to możliwe, ale czy dopełniając formalności w kwadrans uda się nam przeczytać kilkadziesiąt stron umowy, regulaminów czy warunków ubezpieczenia napisanych drobnym drukiem? Przestrzegamy przed pochopnym zaciągnięciem takich zobowiązań. Federacja Konsumentów żadnego z badanych produktów typu „chwilówka” nie oceniła pozytywnie. W tej poradzie podpowiemy ci na co zwrócić szczególną uwagę.

Uchybienia w umowach


Umowy i inne dokumenty zawierają wiele uchybień, na przykład:

  • brakuje prawidłowej informacji o kosztach pożyczki;
  • niezgodnie z przepisami podane są warunki wcześniejszej spłaty (np. trzeba zwrócić całość pożyczanej kwoty, a nie tylko jej część);
  • nagminnie podawane są zawyżone koszty czynności windykacyjnych, np. upomnienie telefoniczne lub SMS kosztuje 150 zł (takie klauzule są uznawane za niedozwolone, więc zgodnie z prawem nie obowiązują one pożyczkobiorcy).

Ukryte opłaty


Największym kosztem „chwilówek” nie są odsetki – bo ograniczają je przepisy antylichwiarskie. Firmy najwięcej zarabiają na opłatach za udzielenie pożyczki – mają one różne nazwy, np.: opłata administracyjna, prowizja operacyjna.

Przy pożyczce 1000 zł na miesiąc, średnia wartość prowizji to 258,86 zł, czyli ok. 26 proc. To znaczy, że musimy zwrócić blisko 1260 zł. To bardzo duża opłata, ale wielokrotnie więcej oddamy, jeśli zdecydujemy się na przedłużenie spłaty pożyczki. Taką możliwość oferuje większość firm.

Tak naprawdę dla pożyczkobiorców nie jest to ułatwienie, tylko niebezpieczna finansowa pułapka. Załóżmy, że trzykrotnie (w sumie o 90 dni) przedłużamy termin spłaty pożyczki w wysokości 1000 zł. Średni koszt takiej prolongaty wynosi aż 1070 zł! Dodajmy do tego prowizję i okaże się, że pożyczyliśmy 1000 zł, a musimy zwrócić ponad 2300 zł.

Dla kogo chwilówki?

Z przeprowadzonej przez Federację Konsumentów analizy kosztów wynika, że pożyczka typu „chwilówka” jest produktem bardzo drogim, w szczególności przy korzystaniu z możliwości przedłużenia terminu jej spłaty.

Dlatego „chwilówka” nie jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które mają problemy z regularnym płaceniem zobowiązań. A niestety, zazwyczaj właśnie takie osoby korzystają z tego typu produktów. Pieniądze w ten sposób uzyskane przeznaczają na spłatę wcześniejszych rat i na bieżące wydatki na życie – żywność, leki albo czynsz, co potwierdzają badania Federacji Konsumentów z 2013 roku.

Jeżeli komuś w miesiącu brakuje środków na bieżące potrzeby, to tym bardziej za 7, 14, 30 dni, bo na tyle zawierana jest umowa pożyczki, będzie miał problem ze spłatą kwoty pożyczki wraz z prowizją sięgającą nawet 40 procent.

Z szybkich pożyczek mogą korzystać jedynie osoby, które mają realne szanse spłacić je w terminie – bez konieczności prolongowania (wydłużania terminu) spłaty.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama