Reklama

Jakie są dodatkowe opłaty przy kupnie mieszkania?

Prawie zawsze kupno mieszkania wiąże się z zaciągnięciem kredytu hipotecznego. To z reguły największa inwestycja finansowa w naszym życiu. Aby wybrać najkorzystniejszą ofertę, trzeba porównać nie tylko oprocentowanie kredytu. Ważne są także inne koszty okołokredytowe. Wyjaśniamy z jakimi dodatkowymi wydatkami musimy się liczyć.

Reklama

Podawane dane procentowe wyliczone są dla kredytu hipotecznego na kwotę 250 tys. zł zaciągniętego na 25 lat na zakup nieruchomości wartej 300 tys. zł.

Najważniejszy koszt kredytu hipotecznego to jego oprocentowanie. Składa się ono z dwóch składników: marży banku oraz WIBOR-u (zazwyczaj 3-miesięcznego).

WIBOR to oprocentowanie, po jakim banki udzielają pożyczek innym bankom. Marża jest czystym zarobkiem banku. Wynosi ona od 1,39 proc. do 3,69 proc. kwoty kredytu (średnio 2,25 proc.).

Kolejny koszt to prowizja za udzielenie kredytu – obecnie jest to średnio 2,20 proc., choć w ramach promocji niektóre banki rezygnują z prowizji.

Inne opłaty, które pobiera albo może pobrać bank związane są z ubezpieczeniami. Ubezpieczenie pomostowe trzeba opłacać do czasu założenia księgi wieczystej i wpisania tam hipoteki – na rzecz banku. Zanim nie dopełnimy tych formalności, bank nie będzie miał odpowiedniego zabezpieczenia dla pożyczonych nam pieniędzy. Ubezpieczenie pomostowe ma go chronić przed ewentualnymi trudnościami z odzyskaniem należności. Najczęściej jest to czasowe podwyższenie marży kredytu o około 1 proc.

Kolejnym istotnym kosztem jest ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. To jedna z form dodatkowego zabezpieczenia kredytów hipotecznych, w których kwota kredytu jest bardzo zbliżona do wartości kredytowanej nieruchomości. Może występować jako czasowe podwyższenie marży (zwykle o ok. 0,2 proc.) albo jednorazowa składka za 3-5 lat z góry (w wysokości ok. 3,5 proc.).

Zwykle musimy także zapłacić za wycenę nieruchomości. Bank może liczyć sobie za to nawet ponad 1 tys. zł, ale zdarzają się oferty z darmową wyceną. Zwykle kosztuje to 400-700 zł.

Zazwyczaj wszystkie te koszty mogą być skredytowane przez bank w ramach zaciągniętego przez nas kredytu hipotecznego. Najłatwiej więc porównać oferty prosząc doradcę finansowego lub pracownika banku o podanie całkowitego kosztu kredytu, gdy wszystkie powyższe opłaty kredytuje bank. Ale to nie wszystko.

Bardzo często oferty promocyjne wiążą się z tym, że np. w zamian za niższą marżę banku musimy wykupić dodatkowe ubezpieczenie, produkt inwestycyjny czy założyć konto. Te opłaty także trzeba wziąć pod uwagę. Należy je zsumować (mnożąc przez liczbę miesięcy i lat, przez jakie będziemy musieli je ponosić) i dodać do kosztów kredytu. Dopiero wtedy poznamy naprawdę wszystkie koszty, jakie poniesiemy decydując się na kredyt hipoteczny.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama