Reklama

Te miejsca w domu to wylęgarnie zarazków. Nie chodzi o toaletę!

Toaleta zapewne pierwsza przychodzi na myśl, gdy mowa o najbrudniejszych miejscach w domu. Wbrew pozorom, nie jest to słuszny trop. Okazuje się, że inne obszary i przedmioty codziennego użytku stanowią znacznie lepszą pożywkę dla bakterii, których obecność może wywoływać ciarki na plecach. Gdzie w domu jest najbrudniej i na co trzeba zwrócić szczególną uwagę podczas porządków w mieszkaniu?

Nie taka deska sedesowa straszna...

Choć wydaje się, że to właśnie toaleta stanowi siedlisko wzbudzających obrzydzenie bakterii, nie ląduje ona na szczycie listy najbardziej zanieczyszczonych miejsc w domu. Okazuje się, że takie skojarzenie prowadzi do tego, że o czystość toalety dbamy najbardziej, regularnie i dokładnie ją dezynfekując. Problemem może być jedynie brak nawyku zamykania klapy sedesowej podczas spuszczania wody.

Trzeba uzmysłowić sobie, że w tym momencie bakterie bez trudu rozprzestrzeniają się na powierzchni całej łazienki. Jeśli o to zadbamy i nadal systematycznie będziemy czyścić muszlę klozetową i resztę komponentów toalety, nie będziemy musieli postrzegać jej jako raj dla zarazków. Gdzie w takim razie znajdziemy ich najwięcej?

Reklama

Wrzuć do zlewu i zalej wrzątkiem. Fetor zniknie w kilka sekund

Uważaj na szczoteczkę do zębów

Naukowcy z Uniwersytetu Manchesterskiego wzięli pod lupę ten przedmiot codziennego użytku, który znajduje się w każdej łazience - ich wnioski okazały się szokujące. Oszacowali, że na każdym calu kwadratowym znajduje się około 200 tysięcy bakterii, co znacznie przekracza liczbę zarazków na desce sedesowej.  Co więcej, jeśli nieodpowiednio przechowujemy szczoteczkę do zębów (zwłaszcza w łazience połączonej z toaletą), osiadają na niej również bakterie kałowe, bakterie E. Coli i gronkowce.

Jak dbać o czystość szczoteczki do zębów? Pod żadnym pozorem nie należy jej pożyczać innej osobie - nawet jednorazowo. Po użyciu musi mieć szansę porządnie wyschnąć, dopiero wtedy należy przełożyć ją do zamykanego pojemnika lub szafki. Wymiana szczoteczki powinna następować raz na trzy miesiące.

Szczotka do włosów - idealna pożywka dla bakterii

Wielu z nas pieczołowicie dba o stan swojej fryzury. Faktycznie, lśniące i odżywione włosy mogą stać się naszą wizytówką i najlepszą naturalną ozdobą. Co jednak dzieje się ze szczotką do włosów, gdy już skończymy domowe zabiegi fryzjerskie?

Zamienia się ona w eldorado dla bakterii. Włosy, martwy naskórek (również pod postacią łupieżu), resztki produktów służących do pielęgnacji i stylizacji fryzury, kurz, zanieczyszczenia, które wnikają we włosy i skórę głowy na co dzień - to wszystko ląduje na szczotce, umieszczając ją na szczycie listy najbrudniejszych przedmiotów w domu. Badacze z University of Arizona oszacowali, że znajduje się na niej znacznie więcej bakterii niż w miskach domowych pupili. Zatem jak dbać o higienę szczotki do włosów?

Należy regularnie ją czyścić. Częstotliwość zależy od tego, co ile jest używana. Resztki włosów należy usuwać po każdym szczotkowaniu. Dokładnego mycia w ciepłej wodzie z dodatkiem delikatnego szamponu dokonuj nie rzadziej niż raz w tygodniu. Dla zdezynfekowania możesz użyć także wody z sodą oczyszczoną.

Sprawdź: Jest w prawie każdym domu. Poznaj mniej znane zastosowanie cynamonu

Z łazienki do kuchni, czyli akcesoria do mycia naczyń

Wilgoć i resztki żywności sprawiają, że gąbka, ściereczki i zmywaki używane do mycia naczyń stwarzają fantastyczne warunki do rozwoju patogenów i bakterii. Używanie ich do czyszczenia naczyń i garnków, które mają bezpośredni kontakt z naszą żywnością, nie wydaje się być trafionym pomysłem.

Ważne jest więc, by gąbkę dokładnie wypłukać i wysuszyć po każdym użyciu. Koniecznie staje się też dokładne wycieranie z wody zlewozmywaka oraz okolic, aby ograniczyć wilgoć. Regularne usuwanie pozostałości z jedzenia też musi wejść nam w krew. Mimo wszystko wymianę gąbki, biorąc pod uwagę codzienne użytkowanie, zaleca się raz w tygodniu.

Patenty na tanie sprzątanie domu. Spektakularne efekty bez wydawania majątku

Porządki w domu: Nie pomijaj kratki wentylacyjnej!

Czyszczenie kratki wentylacyjnej wielu z nas odkłada na "następny raz". Bywa, że przez jej umiejscowienie nie jest łatwo nam się do niej dostać. Nie przyglądamy się jej z bliska, więc wszystko wygląda w porządku. Nie daj się zwieść pozorom!

Kratka stanowi wabik na kurz i tłuszcz, które wnikają w najmniejsze zakamarki. Środowisko w sam raz dla drobnoustrojów. Ich obecność może być bardzo dokuczliwa dla alergików i osób zmagających się z innymi problemami oddechowymi. Zapuszczona kratka wentylacyjna nie spełnia również w pełni swojego podstawowego zadania, czyli odpowiedniego obiegu powietrza w domu. W tym miejscu pisaliśmy więcej na temat doprowadzania jej do porządku. Wspomnimy jednak, że umycie kratki wcale nie wymaga specjalistycznych detergentów - wystarczą płyn do naczyń, soda oczyszczona i ocet.

Polecamy:

Nałóż na rolkę z papierem toaletowym. Genialny patent na brzydki zapach w łazience

Przeszkadza ci zapach dymu z papierosów? Sprawdź, jak go usunąć z ubrań, rąk i mieszkania


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama