Reklama

Najbardziej zanieczyszczone miejsca w łazience

Łazienka kojarzy nam się przede wszystkim z higieną i dbaniem o ciało. To nie tylko miejsce kąpieli, ale także niezbędnych zabiegów pielęgnacyjnych. Niestety wbrew pozorom to właśnie w łazience jesteśmy narażeni na szkodliwe drobnoustroje, które przyczyniają się do infekcji, a przede wszystkim problemów dermatologicznych. Wilgoć i ciepło sprzyjają rozwojowi grzybów i drożdżaków, zagrożeniem mogą być też bakterie wydostające się z toalety, jeśli postępujemy nieodpowiednio. Sprawdź, które miejsca w łazience należy myć i sprzątać częściej, by uchronić się przed infekcjami skóry i ciała.

Reklama

Dywaniki łazienkowe

Dywaniki łazienkowe mogą być siedliskiem grzybów i bakterii. Badania dowiodły, że w wilgotnych tkaninach drobnoustroje znacznie szybciej się namnażają i jest ich tam o wiele więcej niż na przykład na płytkach ceramicznych tuż obok. Zbyt rzadko prane dywaniki mogą być też zagrożeniem dla naszej skóry. Wystarczy, że jeden z domowników ma grzybicę i korzysta ze wspólnego dywanika. Zakażenie bardzo szybko przejdzie na pozostałe osoby. Charakterystyczne objawy to świąd, łuszczenie się skóry i zażółcenie paznokci. Warto pamiętać, by dywaniki łazienkowe prać co najmniej raz w tygodniu w temperaturze 60 stopni Celsjusza.

Ręczniki

Drobnoustroje bardzo szybko namnażają się również w wilgotnych i źle suszonych ręcznikach. Resztki naskórka stanowią pożywkę dla bakterii i grzybów. Dlatego ręczniki najlepiej wietrzyć po każdym użyciu na świeżym powietrzu lub na grzejniku (pod warunkiem że nie znajduje się on w pobliżu toalety). Ręczniki należy wymieniać przynajmniej raz w tygodniu i prać je w temperaturze 60 stopni Celsjusza.

Pumeksy

Siedliskiem zarazków mogą być też pumeksy używane do złuszczania zrogowaciałego naskórka. Pod wpływem wilgoci i resztek skóry mogą rozwijać się w nim drobnoustroje i być dla nas zagrożeniem przy następnym użytku. Dlatego należy pamiętać o dokładnym umyciu pumeksu w mydle, opłukaniu go i jak najszybszym wysuszeniu. Tego typu przedmioty należy też często wymieniać.

Gąbki do mycia

Podobnym zagrożeniem są gąbki i myjki do mycia. Niestety wiele osób przechowuje je pod zaparowanym prysznicem lub w kałuży wody na wannie, a to idealne warunki do rozwoju drobnoustrojów. W dodatku tego typu akcesoriów używamy każdego dnia, przez co bardzo łatwo o zakażenie skóry np. w miejscu skaleczenia. Dlatego gąbki i myjki po każdym użyciu należy dokładnie płukać, a następnie suszyć.

Toaleta

Największym zagrożeniem dla zdrowia mogą być jednak bakterie znajdujące się toalecie. Nawet mimo częstego mycia osiadają na desce i innych elementach sedesu. Najgroźniejsze są bakterie kałowe, które odpowiadają za zatrucia pokarmowe czy infekcje układu moczowego. Najczęstszym błędem jest spuszczanie wody po skorzystaniu z toalety przed opuszczeniem deski. Okazuje się, że patogeny unoszą się wraz z drobinkami wody na wysokość nawet 1,5 metra. Następnie osiadają na znajdujących się w pobliżu ręcznikach, szczoteczkach do zębów czy innych akcesoriach.

Suszarki do rąk

Suszarki do rąk są popularnymi urządzeniami montowanymi w publicznych toaletach. Niestety badania nie pozostawiają złudzeń – po ich użyciu nasze dłonie mogą być bardziej brudne, niż przed umyciem rąk. Wystarczy że jedna osoba nie zachowa wystarczającej higieny (np. niedokładnie umyje ręce) i dotknie suszarki, a bakterie będą rozsiewane niemal na całą przestrzeń łazienki. Badania pokazały, że w pobliżu suszarek do rąk znajdowało się więcej szkodliwych drobnoustrojów niż w okolicy samych toalet. Dlatego znacznie lepszym rozwiązaniem jest używanie jednorazowych papierowych ręczników.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama