Reklama

O czym świadczą przebarwienia na liściach?

Rośliny doniczkowe, choć zwykle łatwe w uprawie, czasem sprawiają kłopot. Jednym z objawów niewłaściwej pielęgnacji może być więdnięcie liści, ich żółknięcie, a także plamy czy przebarwienia. Mogą powstać w wyniku nieodpowiednich zabiegów, ale także z w wyniku chorób grzybiczych bądź ataku szkodników. Powstałe zmiany nie regenerują się, dlatego trzeba powziąć radykalne kroki, by poprawić kondycję roślin oraz zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób na inne okazy. O czym dokładnie świadczą przebarwienia na liściach? Dlaczego pojawiają się na nich plamy? Jak je zwalczyć?

Reklama

Kiedy powstają przebarwienia i plamy na liściach?

Przebarwiania i plamy są wynikiem niewłaściwej pielęgnacji. Często zdarza się że pojedyncze liście są wysuszone same odpadają. Wtedy nie powinno się mieć powodów do niepokoju, ponieważ świadczy to o ich starzeniu. Natomiast jeśli liście tracą kolor, stają się wypłowiałe, a barwa nie jest intensywna, świadczy to o niedostatku minerałów w podłożu. Wystarczy zasilić roślinę odżywkami i nawozami wieloskładnikowymi w płynie. Można również skorzystać z domowych sposobów, takich jak podlanie ich niesolonym wywarem warzywnym, kawą lub herbatą (jedynie paprocie i azalie) lub wodą po ugotowanych jajkach.

Obsychanie końcówek liści

Niekiedy liście obsychają częściowo i zdarza się to tylko na ich końcówkach (np. skrzydłokwiaty, draceny, monstery albo paprocie). Brązowe przebarwienia początkowo pojawiają się wyłącznie na dolnych częściach roślin, z czasem na wyższych. Najczęściej taki stan pojawia się w wypadku niedostatecznej wilgotności w powietrzu. Aby im zapobiec należy zapewnić w pomieszczeniu lepszą cyrkulację powietrza, np. częściej wietrząc. Można również ustawić w pobliżu doniczek z roślinami specjalne nawilżacze powietrza albo zwiększyć częstotliwość zraszania samych liści (pomijając kwiaty) lub ustawić na parapecie kilka pojemników wypełnionych wodą.

Więdnięcie liści i przebarwienia

Ilość wody do podlewania dostosowuje się do rodzaju rośliny, ale też do pory roku. Jesienią i zimą, kiedy temperatura na zewnątrz jest niższa, a promienie słoneczne nie są tak intensywne, zmniejsza się zarówno częstotliwość, jak i ilość wody. Wtedy tez najczęściej dochodzi do przelewania roślin, które objawia się więdnięciem liści lub utratą ich sprężystości oraz pojawieniem się (choć nie zawsze) przebarwień. Gdy takie objawy widoczne są na roślinie, należy natychmiast wyciągnąć bryłę korzeniową z doniczki i sprawdzić, czy nie czuć zapachu zgnilizny. Jeśli nie, należy na jakiś czas zaprzestania podlewania. Kiedy czuć nieprzyjemną won, należy jak najszybciej wymienić całą ziemię i, dla pewności, spryskać korzenie preparatem grzybobójczym.

Plamistość

Niektóre plamy mogą być niepozorne i być wynikiem np. zbyt intensywnych promieni słonecznych. Jednak, gdy w domu jest zbyt wilgotno, niekiedy na liściach pojawiają się brązowe plamy o regularnym kształcie, które otoczone są brązową obwódką. Ich obecność świadczy o plamistości liści, która jest chorobą grzybiczą. Jest ona na tyle inwazyjna, że przenosi się na inne części roślin, a także na inne zgromadzone w domu okazy. Co trzeba zrobić? Przede wszystkim odseparować zainfekowaną roślinę i przenieść z dala od innych, a następnie odciąć zaatakowane przez grzyby części. Niektórzy polecają również zapobiegawcze spryskanie roślin środkami grzybobójczymi.

Domowe środki grzybobójcze

Stosowanie chemicznych środków przeciwgrzybiczych wykazuje dużą skuteczność, jednak mogą one szkodzić, zwłaszcza jeśli w domu przebywają dzieci, osoby starsze albo czworonożni pupile. Na szczęście w domowych warunkach można przygotować tani, ekologiczny i sprawdzony środek, który niszczy grzyby. Dobrze sprawdzają się suszone kwiaty aksamitek. Wystarczy zalać kilka wodą (tak, by były nią przykryte) i zostawić na całą dobę. Po przecedzeniu, należy mieszankę przelać do butelki ze spryskiwaczem i zaaplikować na roślinę. W taki sam sposób można przygotować również preparat na bazie czosnku. Poza tym ząbek można wsadzić do podłoża, który będzie działał profilaktycznie.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama