Reklama

Na co zwrócić uwagę kupując rośliny w sklepie?

Rośliny doniczkowe robią w ostatnim czasie furorę. To nie tylko metoda na praktycznie udekorowanie wnętrza, ale również sposób, aby oczyścić powietrze z toksyn oraz poprawić wilgotność w pomieszczeniach. Kiedyś rośliny były dostępne wyłącznie w kwiaciarniach i sklepach ogrodniczych, jednak są teraz obecne także w supermarketach. Choć na pierwszy rzut oka są okazałe i bujne, po przyniesieniu do domu mogą bardzo szybko obumrzeć. Wszystko dlatego, że przed sprzedażą nie zawsze są odpowiednio pielęgnowane. Na co zwrócić uwagę kupując rośliny w sklepie? Jak wybrać najładniejsze i najzdrowsze egzemplarze? Garść wskazówek znajdziesz poniżej.

Pięknie i zdrowe liście

Jeśli chcemy kupić roślinę w sklepie, trzeba przyjrzeć się dokładnie jej kondycji. Przede wszystkim powinna mieć zdrowe, jędrne i zielone liście. Delikatnie oklapnięte nie dyskwalifikują jej z wyboru (przeważnie powodem jest brak wody). Niestety, lepiej unikać egzemplarzy, które mają liście pomarszczone, gdyż nawet po wymianie ziemi, może okazać się, że zostały przelane, co skutkuje ich błyskawicznym gniciem. Choć można je jeszcze odratować, czasami występuje już w podłożu choroba grzybicza, którą czasami bardzo trudno wyleczyć.

Przebarwienia

Zamierzając kupić rośliny w sklepie, dobrze zwrócić uwagę na obecność przebarwień na liściach. W wypadku, gdy pojedyncze zmiany są wyblakłe, można je w łatwy sposób odratować. Przeważnie są one wynikiem chlorozy, czyli niedostatecznej ilości chlorofilu - wystarczy zaaplikować do podłoża dawkę nawozu, aby nowe liście były już w pełni zielone. Jednak trzeba wystrzegać się wszelkich przebarwień, które objawiają się na górnej i dolnej blaszce - zwłaszcza brązowych lub białych. Mogą to być pierwsze symptomy choroby grzybiczej i ciężko z nią walczyć. Wyjątkiem są przebarwienia znajdujące się na końcówkach liści. Powstają one z powodu niedostatecznej ilości wilgoci, która panuje w sklepie.

Pasażerowie na gapę

Rośliny w sklepie często mogą być zaatakowane przez różne pasożyty, które przyniesione do domu, błyskawicznie przenoszą się na inne domowe okazy. Szczególnie niebezpieczne są wełnowce (małe, białe owady z przypominającą strzępki wełny ciałkiem) oraz przędziorki (drobne owady, które budują między łodygami pajęczynki). Jeśli na stoisku z roślinami zobaczyliśmy choć jedną roślinę ze szkodnikami, lepiej w ogóle zrezygnować z zakupu w tym miejscu, gdyż nie ma pewności, że na innych egzemplarzach nie ma już pojedynczych owadów albo ich jaj.

Nalepka z informacją

Jeśli znamy się na roślinach i potrafimy je jednoznacznie rozpoznać, możemy kupić egzemplarz bez informacji znajdującej się na opakowaniu. W wypadku, gdy zainteresował nas nieznany egzemplarz, powinien mieć na doniczce naklejkę z nazwą w języku polskim oraz łacińskim, a także podstawowe informacje dotyczące uprawy. Musi zawierać przydatne wskazówki, takie jak wybór stanowiska oraz częstotliwość podlewania i nawożenia. Czasami wystarczy sama botaniczna nazwa rośliny, gdyż niezbędne informacje możemy wyszukać sami, np. w internecie.

Zwróć uwagę na podłoże

Rośliny kupione w sklepie najczęściej mają podłoże, którego używa się do masowej uprawy. Powinno być ono suche albo trochę wilgotne, ale nie nadmierne mokre. Zbyt duża ilość wody w doniczce może doprowadzić do gnicia korzeni, a tym samym do ich zamierania. Nawet, gdy wybraliśmy egzemplarz z suchą ziemią, warto po powrocie do domu, wyjąć całą bryłę korzeniową i sprawdzić, czy nie ma w niej zalążków choroby grzybiczej. Objawia się ona białym wykwitem, pleśnią oraz charakterystycznym zapachem. Jeśli mamy choć cień podejrzeń, że w ziemi występuje grzyb, najlepiej usunąć całkowicie podłoże, a korzenie spryskać środkiem grzybobójczym. Następnie całość przełożyć do nowej doniczki z ziemią i wstrzymać się z podlewaniem przez kilka dni.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama