Reklama

Kiedy trzeba zabrać rośliny z balkonu?

Niektóre z gatunków roślin nie nadają się do trzymania na balkonie przez cały rok. Szczególnie na uszkodzenia narażone są te okazy, które znajdują się na balkonach po stronie północnej. Promieni słonecznych może padać bardzo mało, a to sprawia, że rośliny przekwitną dużo wcześniej. Jeśli balkon jest oszklony, bądź okazy są mrozoodporne i odpowiednio zabezpieczone, nic nie stoi na przeszkodzie, by tam pozostały. Kiedy trzeba zabrać rośliny z balkonu? Jakie gatunki mogą pozostać na zewnątrz do kolejnego sezonu? Wyjaśniamy.

Odpowiednie warunki na balkonie

O wiele lepsze warunki do wzrostu mają rośliny, które umieszczone są po południowej stronie balkonu. To ze względu na większą ilość promieni słonecznych, docierające w to miejsce. Rośliny mogą pozostać tam około dwóch tygodni dłużej, ale nie więcej. Warto obserwować czy rośliny nie obumierają i nie usychają zbyt szybko. 

Są to pierwsze sygnały ostrzegawcze, że najwyższy czas zabrać je do domu. Na pierwsze przymrozki skuteczna może okazać się folia bąbelkowa, ale tylko w przypadku mocniejszych gatunków. Dla egzotycznych roślin takie wahania temperatur mogą być śmiertelne. Jeśli balkon jest odpowiednio zabudowany lub oszklony, nic nie stoi na przeszkodzie, aby różne gatunki pozostały tam do kolejnego sezonu.

Reklama

Które rośliny można zostawić na balkonie?

Chodzi o gatunki wieloletnie, czyli byliny, krzewy iglaste czy liściaste. Oczywiście, aby przetrwały największe mrozy, trzeba je odpowiednio okryć przed mrozem. Należy ocieplić pojemnik, zabezpieczyć bryłę korzeniową i części nadziemne. Przyda się do tego styropian, słoma, gałązki roślin iglastych i liście. Aż do pierwszych opadów śniegu rośliny te wymagają regularnego podlewania, ale nie tak częstego jak w okresie wegetatywnym. Chodzi o to, aby nie dopuścić do całkowitego wyschnięcia podłoża.

Zrób przegląd roślin

Nim zaprosisz do swojego domu rośliny, trzeba zrobić ich dokładny przegląd. Takie gatunki jak oleandry, juki, zielistki, draceny czy róże chińskie, powinny na okres zimy znaleźć ciepłe schronienie. Mogą one jednak być zarażone chorobami grzybowymi, takimi jak szara pleśń czy mączniak prawdziwy. Warto wykluczyć również obecność pasożytów, między innymi mszyc i mączlików. Postawienie chorych roślin obok zdrowych okazów może okazać się strzałem w kolano. Warto więc chore rośliny "wysłać na kwarantannę" i umieścić je na początku w osobnym pomieszczeniu. Odpowiednie opryski i usunięcie porażonych pędów, powinno rozwiązać problem.

Zobacz teraz:

Tego jesienią potrzebują storczyki. Będą kwitły bujnie i obficie

Urzeka majestatycznym pokrojem liści. Jak uprawiać flebodium?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Reklama