Reklama

Jak samemu rozmnożyć winorośl?

Czasem zdarza się, że mamy na swojej działce czy w ogrodzie jakąś starą, a bardzo dobrą winorośl. Chcielibyśmy posadzić jej więcej, okazuje się jednak, ze dana odmiana nie jest już dostępna w sprzedaży. Może też być tak, że najzwyczajniej w świecie nie wiemy, jak ta odmiana się nazywa. Warto wtedy wziąć sprawę w swoje ręce i samemu wyprodukować nowe sadzonki. Jest to dużo łatwiejsze niż się to może wydawać. Wystarczy tylko postępować zgodnie z instrukcją podaną w artykule.

Reklama

Kiedy i jak pozyskać sadzonki?

Najlepszym terminem pobierania pędów winorośli do ukorzeniania jest przełom listopada i grudnia. Roślina jest już w tym czasie w stanie zimowego spoczynku, a jej pędy są odpowiednio przygotowane fizjologicznie do tego, aby wiosną rozpocząć wzrost. Najlepiej, jeśli pobierzemy sadzonki po pierwszych przymrozkach, ale przy dodatniej temperaturze. Nadają się na nie wyłącznie tegoroczne długopędy (latorośle), pochodzące z dobrze naświetlonej części korony. Powinniśmy wybierać pędy grubości ołówka (5-6 mm średnicy), zdrowe, bez oznak porażenia chorobami. Nie nadają się na sadzonki również pędy niedostatecznie zdrewniałe.

Sadzonki powinny mieć długość ok. 30 cm i przynajmniej 3 zdrowe oczka. Dla bezpieczeństwa, ich dolną część przycinamy pod skosem, a górną prostopadle, aby nie pomylić się później przy ich wysadzaniu.

Przechowywanie sadzonek

Zebrane pędy musimy związać i dokładnie opisać, aby nie pomyliły nam się odmiany (jeśli rozmnażamy ich kilka). Możemy wykorzystać do tego celu zwykłe gumki aptekarskie, miedziany drut lub nawet zwykły sznurek – ważne, by nie uszkodzić śpiących pączków. Etykiety możemy zrobić sami z kawałków listewek lub kupić gotowe w sklepie z artykułami szkółkarskimi. Ważne jest, żeby podpisać etykietę pisakiem wodoodpornym odpornym również na światło słoneczne. Pędy powinniśmy przechowywać przez zimę w pomieszczeniu o niskiej, ale dodatniej temperaturze i wysokiej wilgotności powietrza, np. w skrzyni z wilgotnymi trocinami z drzew iglastych, ustawionej w piwnicy.

Technika wysadzania

Pod koniec marca wyciągamy pędy i przystępujemy do ich sadzenia. Najlepszym rozwiązaniem byłoby sadzenie każdego fragmentu do osobnej doniczki, co ułatwiło by późniejszą pielęgnację sadzonek, ale można je również sadzonkować w jednym większym pojemniku. Do doniczek wsypujemy na dno trochę drobnego żwirku lub keramzytu, pełniącego rolę drenażu. Następnie wypełniamy ją podłożem złożonym z torfu wymieszanego z gruboziarnistym piaskiem. W zwilżonym podłożu robimy za pomocą patyczka otwory, w które wkładamy delikatnie dolne, skośnie przycięte pędy winorośli na głębokość ok 10 cm. Dobrze jest zanurzyć je wcześniej w ukorzeniaczu do sadzonek zdrewniałych, ale i bez tego procent przyjęć jest wysoki.

Pielęgnacja młodych sadzonek

Teraz pozostaje nam tylko ustawić doniczki w lekko ocienionym, miejscu i dbać o to, by zachować stałą wilgotność podłoża oraz temperaturę w przedziale 20-25°C. Najlepsze do tego warunki będą w szklarni lub tunelu foliowym, ale jeśli nimi nie dysponujemy, a mamy niewielką ilość sadzonek – wystarczy parapet. Po upływie dwóch tygodni powinny się już zacząć wykształcać korzenie, a dowodem na to będzie wypuszczanie z pąków nowych liści i pędów. Młode sadzonki są delikatne i w pierwszym okresie ich rozwoju powinniśmy przede wszystkim nie dopuścić do ich przesuszenia. Musimy również zwracać uwagę czy nie atakują ich choroby grzybowe albo szkodniki owadzie. W razie ich wystąpienia, będziemy musieli zastosować odpowiedni preparat chemiczny. W pierwszym roku powinniśmy prowadzić naszą winorośl w ten sposób, by uzyskać maksymalnie dwa młode pędy. Po roku możemy wysadzać je do gruntu i prowadzić wedle przyjętej przez nas metody.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama