Reklama

Jak podlewać kwiaty podczas wyjazdu?

Osoby, które mają pokaźną kolekcję roślin doniczkowych, muszą zapewnić im niezbędne zabiegi pielęgnacyjne. Kluczowe jest przede wszystkim regularne podlewanie, ponieważ pomaga utrzymać je w odpowiedniej kondycji. Jeśli planujemy dłuższy wyjazd, można zostawić je pod opieką zaufanej osoby. Gdy nie ma takiej możliwości, trzeba je pozostawić same sobie. Aby po powrocie do domu nie zastać uschniętych roślin, warto poznać sposoby, dzięki którym przetrwają bez szwanku. Jak podlewać kwiaty podczas wyjazdu? Co zrobić, aby zawsze były piękne?

Zasady postępowania z roślinami zimą

Rośliny zimą nie wymagają częstego podlewania - lepiej znoszą krótkotrwałe przesuszenie niż przelanie, które skutkuje gniciem korzeni i zamieraniem całej rośliny. Niestety, zimą niektóre gatunki wymagają szczególnej opieki i kilkudniowa przerwa w podlewaniu może przyczynić się do osłabienia kondycji roślin. Problem ten nie dotyczy sukulentów, takich jak np. kaktusy, aloesy. Jednak rośliny, które najbardziej atrakcyjne są zimą, czyli grudnik, poinsecja czy azalia, powinny mieć stały dostęp do wody.

Przygotuj rośliny

Planując wyjazd spójrz na otoczenie, w jakim przebywają rośliny. Jeśli w pomieszczeniu jest bardzo ciepło, warto je przenieść do trochę chłodniejszego (temperatura powinna być jednak wyższa niż 17 stopni Celsjusza). Ten prosty zabieg spowoduje, że z podłoża wolniej będzie parować zgromadzona w nim woda. Choć promienie słońca jesienią i zimą nie są bardzo intensywne, dobrym pomysłem jest przeniesienie roślin w miejsce, gdzie światło będzie jedynie rozproszone.

Czy podlewanie na zapas ma sens?

Jeśli wyjazd potrwa kilka dni, nic nie stoi na przeszkodzie, aby rośliny podlać tuż przed opuszczeniem domu. Aby nie uszkodzić ich korzeni, trzeba pamiętać, że doniczki muszą mieć otwory odpływowe i warstwę drenażową, przez którą odpłynie nadmiar wody. Co zrobić w wypadku kilkutygodniowego wyjazdu? Kupić proste systemy nawadniające lub stworzyć je samodzielnie.

Systemy nawadniające

Sklepy oferują mnóstwo gotowych urządzeń, które można wykorzystać do podlewania roślin. Warto postawić na szklane kule – mają one również dekoracyjny charakter. Zbudowane są z pojemnika na wodę oraz długiej szyjki z ostrym zakończeniem, którą umieszcza się w ziemi. Trzeba pamiętać, żeby nie można przesadzać z ilością wody wlewanej do takiej kuli. Innym pomysłem jest wkładanie do ziemi (do góry dnem) plastikowej butelki (nie większej niż 0,5 litra) z wodą. Jednak ten ostatni sposób lepiej sprawdzi się podczas wakacyjnego wyjazdu.

Banalny sposób na nawadnianie

Jeśli nie zdążyliśmy z kupnem systemów nawadniających, można je w łatwy sposób wykonać samemu. Wystarczy duży słoik wypełniony wodą oraz bawełniany sznurek. Naczynie należy umieścić wyżej niż poziom doniczek, a sznurki pociąć: jeden koniec włożyć do słoika, natomiast drugi do doniczki z ziemią. Woda będzie ściekać do rośliny i sukcesywnie ją nawadniać, więc bez obaw można udać się na kilkudniowy wypoczynek.

Sięgnij po hydrożel

Jeśli nie masz możliwości ustawienia słoików z wodą wyżej niż doniczki, zastosuj hydrożel. Jest to wielocząsteczkowy i nierozpuszczalny polimer, który ma zdolność do pochłaniania wody. Jego zaletą jest również to, że utrzymuje wilgoć i stopniowo oddaje ją do podłoża. Na jego korzyść przemawia również niska cena oraz łatwość stosowania. Wystarczy wysypać drobne granulki do dużej miski wypełnionej wodą i odczekać kilka godzin, aż napęcznieją. Później umieścić je na powierzchni podłoża lub wsadzić do hydrożelu całą doniczkę (pod warunkiem, że ma otwory odpływowe).

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama