Reklama

Fuksja: Jak pielęgnować, by obrodziła pięknymi kwiatami?

Fuksję można śmiało zaliczyć do zacnego grona roślin, które potrafią przekonać do siebie nawet najbardziej opornych na piękno przyrody, bo to roślina o nietuzinkowej urodzie. Jej największym atutem są zachwycające - przypominające wyglądem zwisające dzwoneczki - kwiaty. Świetnie współgra z innymi roślinami, tworząc niebanalne kompozycje. Fuksja uroczo zdobi ogrody, balkony i tarasy. Jeśli zapewni się jej odpowiednie warunki, będzie fantastycznie kwitła od lata do jesieni. Gdzie najlepiej ją umieścić? Dlaczego palące słońce tylko jej zaszkodzi? Jak często ją podlewać? Czym najlepiej ją nawozić? Które szkodniki roślin stanowią dla fuksji największe zagrożenie? Dlaczego w pielęgnacji fuksji przyda się ząbek czosnku? Podpowiadamy.

Reklama

Fuksja: Jakie stanowisko najlepiej jej służy?

Fuksja pochodzi z krajów Ameryki Południowej, ale jeśli zapewni się jej odpowiednie warunki, będzie pięknie rosła także w innych strefach klimatycznych, w tym w Polsce. Nad Bałtykiem zyskała ogromną popularność m.in. jako roślina balkonowa i ogrodowa. W naturalnych warunkach fuksja wybiera stanowiska nieco zacienione, bo palące słońce bardzo szkodzi jej zjawiskowym kwiatom. (Im ciemniejsza ich barwa, tym gorzej znoszą upały). Dlatego najlepiej odpowiednio zabezpieczyć doniczki przed nadmiernym działaniem promieni. Pierwszą oznaką ich szkodliwej działalności są nie tylko więdnące kwiaty, ale też zwisające liście, którymi roślina stara się pąki chronić. Fuksji nie zaszkodzi z kolei aura deszczowa, do której bardzo szybko się dostosowuje.

Fuksja: Jak często ją podlewać?

Poza adekwatnym stanowiskiem fuksja do odpowiedniego wzrostu potrzebuje regularnego podlewania. Wykorzystywana w tym celu woda powinna mieć temperaturę zbliżoną do tej, w której roślina wzrasta. Jeśli powietrze na zewnątrz jest mało wilgotne, fuksję warto regularnie zraszać. Podlewanie to w przypadku fuksji zabieg kluczowy. Jeśli dostarcza się jej za mało wody, wysyła sygnały (więdną jej najmłodsze liście, kwiaty oraz pąki). Z kolei przesuszenie korzeni prowadzi do osłabienia całej rośliny. Finalnie fuksja staje się bardzo podatna na choroby i działalność szkodników roślin (mączliki, przędziorki, mszyce).

Fuksja: W jakiej glebie najszybciej rośnie?

Fuksja odwdzięczy się pięknymi kwiatami, jeśli zapewni się jej odpowiednie środowisko do wzrostu. Fuksja preferuje glebę żyzną, przepuszczalną, lekko kwaśną. Specjaliści w dziedzinie ogrodnictwa zwracają uwagę, że najlepszym wyborem w przypadku fuksji będzie mieszanka próchnicza z domieszką torfu i piasku. (Ten ostatni bardzo dobrze wpływa na korzenie i zapewnia im dobre napowietrzenie).

Fuksja: Jak często ją nawozić?

Fuksja wymaga regularnego nawożenia. Najlepiej wykorzystywać w tym celu gotowe preparaty przeznaczone do roślin kwitnących i zastosować się do zaleceń producenta. O czym jeszcze warto pamiętać? W okresie upałów (gdy temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza), zasilanie fuksji tylko zaszkodzi i może prowadzić do trwałego uszkodzenia korzeni.

Jak najlepiej rozmnażać fuksję

Dobrym pomysłem na rozmnożenie fuksji są sadzonki pędowe. Powinny maksymalnie osiągać 10 cm długości. Najlepiej umieścić je w naczyniu z wodą. Na młode listki nie trzeba długo czekać, bo fuksja ukorzenia się bardzo szybko. Jeśli chcemy, by roślina była dorodniejsza, warto skrócić jej nieco wierzchołki.

Fuksja: Jak pozbyć się szkodników i plam na roślinie?

Jeśli fuksja choruje albo staje się ofiarą szkodników roślin, od razu "daje" o tym znać. Niepokojącym objawami są z pewnością plamy na liściach, które są często dowodem nadmiernej działalności słońca. Symptom pojawia się często podczas upałów, ale plamy na liściach mogą być również efektem niedostatecznej ilości składników pokarmowych.

Fuksja jest narażona także na działalność szkodników. Ich inwazji sprzyja niedostateczne nawodnienie oraz przesuszenie bryły korzeniowej. Aby się pozbyć mączlików, przędziorków bądź mszyc, warto zastosować oprysk na bazie czosnku.

Ząbek czosnku należy zalać litrem ciepłej wody. Preparat jest gotowy do wykorzystania już po sześćdziesięciu minutach.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama