Reklama

Błędy w uprawie roślin balkonowych

Niektórzy czekają całą zimę na to, aby latem udekorować kwiatami swój balkon. Wybór okazów jest ogromny. Niektóre szczelnie są pokryte płatkami kwiatów, inne osiągają ogromne rozmiary bądź zaskakują kaskadowym wyglądem. Wydaje się, że kwitnące rośliny doniczkowe nie są skomplikowane w uprawie i wystarczy je przede wszystkim podlewać i od czasu do czasu zasilać nawozami. Nic bardziej mylnego. Niestety, niektórzy popełniają błędy, które skutkują słabym kwitnieniem, karłowatymi rozmiarami, a nawet więdnięciem rośliny. O czym trzeba pamiętać, aby nie popełniać pomyłek w uprawie roślin? Jak poprawić ich kondycję? W jaki sposób usunąć szkodniki?

Reklama

Nieodpowiednia ekspozycja

W zależności od miejsca, w którym jest umieszczony balkon, różne są poziomy nasłonecznienia. Należy pamiętać, że położone od strony południowej latem, przez większość dnia, są skąpane w promieniach słońca. Natomiast te skierowane na północ, są oświetlone są wyłącznie w godzinach popołudniowych. Choć wydawać się może, że nie ma to większego znaczenia, rośliny ustawione w złych miejscach mogą nie rosnąć. Należy pamiętać, że te, które obficie kwitną (pelargonie, surfinie, bidens czy lobelie), lepiej prezentują się na balkonach od strony południowej. Jeśli balkon jest po przeciwnej stronie, nie znaczy to, że nie można uprawiać na nim roślin. Tutaj sprawdzą się różnego rodzaju bluszcze, a także kwitnąca begonia czy fuksja.

Podlewanie

Rośliny, które intensywnie kwitną, powinny być stale i często nawadniane. Pelargonie, surfinie, bidense i aksamitki muszą być podlewane codziennie, a w czasie upałów nawet rano i wieczorem. Przesuszone rośliny mogą zaprzestać kwitnienia oraz nie wypuszczać nowych roślin czy łodyg. Chcąc mieć ukwiecony balkon, należy cały czas monitorować stan podłoża. Nie wolno również przesadzać, ponieważ przelanie roślin i zbyt intensywna wilgoć sprzyjają gniciu korzeni oraz atakom szkodników. Doniczki muszą mieć otwory odpływowe, a ich dno powinno mieć warstwę drenażową, przez którą odpłynie nadmiar wody.

Odpowiednia dawka nawozu

Rośliny kwitnące muszą mieć stałą dawkę nawozu, dzięki którym wypuszczą nowe pąki. Dlatego warto się w nie zaopatrzyć i stosować do konkretnego rodzaju roślin. Dlaczego to tak istotne? Rosną one w małych doniczkach i skrzynkach, w których gleba szybko się wyjaławia. Dlatego warto dodawać preparaty zawierające fosfor i azot, aby szybko poprawić kondycję roślin na balkonie. Niekiedy z pomocą mogą przyjść nawozy uniwersalne i całkowicie domowe. Pomocny może się okazać niesolony wywar z warzyw albo mikstura z namoczonej przez tydzień skórki od banana.

Ataki szkodników

Rośliny balkonowe mogą być łakomym kąskiem dla wszelkiego rodzaju szkodników, z których najgroźniejsze są przędziorki, mszyce i wełnowce. Łatwo rozpoznać ich działanie, ponieważ roślina z dnia na dzień jest bardziej osłabiona: więdną jej liście, gubi je, a łodygi mogą być pokryte pajęczynkami czy przebarwieniami. Jeśli rośliny na balkonie zaatakowały owady, należy szybko się ich pozbyć. Najskuteczniejsze są środki dostępne w sklepach ogrodniczych. Można też np. posłużyć się wywarem z cebuli i czosnku, który przelany do butelek ze zraszaczem, musi być codziennie aplikowany na rośliny.

Niezbędny zabieg

Wiele osób nie ma świadomości, że samo podlewanie roślin i ich nawożenie nie wystarczy. Choć te dwa proste zabiegi są stosowane regularnie, to po jakimś czasie dotąd bujne okazy, przestają całkowicie kwitnąć. Dlaczego? Ponieważ należy codziennie usuwać z nich martwe kwiatostany. Pobudzi to do tworzenia nowych kwiatów. Poza tym w martwych częściach roślin mogą się gromadzić szkodniki, które szybko osłabiają ich kondycję.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama