Reklama

Czego nie znoszą psy? Tych nawyków lepiej unikaj

Nie ma piękniejszego widoku niż ten, kiedy po powrocie swojego właściciela do domu, ożywiony pies okazuje mu ogrom miłości i radości. Choć właściciele psów doskonale wiedzą, jak należy postępować ze swoim pupilem, osoby widzące obcego czworonoga, mogą wykonać gest lub czynność, która może go bardzo rozzłościć albo wystraszyć tak, że donośnie zaszczeka lub boleśnie ugryzie. Okazuje się, że niektóre, nawet niewinne czynności mogą być przez psa błędnie odczytane, a tym samym nadwyrężyć naszą relację z pupilem.

Uważaj na gesty

Jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami psa, doskonale wiemy, na co możemy sobie pozwolić. Niestety, jeśli chcemy przywitać się z innym psem, powinniśmy do niego podchodzić z rezerwą. Niektóre czynności mogą sprawić, że zwierzak może się wystraszyć lub zamanifestować swoją siłę szczerząc kły. Poza tym psy mogą błędnie odczytać również naszą mowę ciała, a także sposób, w jaki na niego patrzymy. Dlatego lepiej unikać pewnych czynności podchodząc do nieznajomego psa.

Unikaj przytulania

Większość psów uwielbia przytulać się do swojego właściciela i często nawet same się dopominają o ten rodzaj czułości. Jednak widząc nowego psa, należy być ostrożnym. Choć większości wydaje się, że to bardzo osobista forma okazywania bliskości i przyjaźni, to zwierzęta często odbierają to jako przejaw dominacji. To samo dotyczy sposobu oraz nacisku, z jakim przytulamy się do psa. Oczywiście może być tak, że te same rodzaje bliskości pies odczyta różnie w zależności, z którym domownikiem ma do czynienia. 

Klepanie

Zwierzęta, zwłaszcza te nieznajome, mogą źle przyjąć klepanie, szczególnie po łbie. Często ludziom wydaje się, że takie zachowanie jest dla pupila uspokajające, jednak zaskoczony pies może odczytać to tak samo jak przytulanie - jako objaw dominacji. Poza tym  wyciąganie otwartej dłoni czasem kojarzy się z atakiem, na który może zareagować odwetem. Niestety, może być on dla nas bardzo bolesny, dlatego starajmy się unikać klepania psa po głowie.

Patrzenie w oczy

Nie tylko kontakt cielesny może być źle odczytywany przez psa. Równie niebezpieczne może być patrzenie nieznajomemu psu prosto w oczy, ponieważ może to być nieświadome rzucenie wyzwania sił przez człowieka. Szczególnie wtedy, gdy linia naszego wzroku jest wyżej. Agresywny pies również wysyła znaki swoim spojrzeniem, zwłaszcza wtedy, gdy jego spojrzenie jest nieruchome, a jego źrenice są duże. Oczywiście zdarza się tak, że niektóre psy są bardziej uległe i nie stanowią zagrożenia. Mimo wszystko lepiej nie próbować pojedynku wzrokowego i unikać wszelkich konfrontacji.

Uważaj na smycz

Problem ten dotyczy wszystkich właścicieli czworonogów, którzy wychodzą ze swoimi psami na spacer. Przede wszystkim ważne jest ułożenie smyczy, bowiem może ona wzmagać większą agresję u psa. Dotyczy to szczególnie sytuacji, kiedy czworonóg prowadzony jest krótko, a smycz jest napięta. Pies odczuwa to jako sygnał do wzmożonej czujności, a ucisk napiętej smyczy do reakcji na otoczenie, zwłaszcza wtedy, gdy w pobliżu przechodzi inny zwierzak. Zamiast napinać smycz podczas spaceru, lepiej jest odwrócić uwagę psa albo zmienić trasę tak, aby uniknąć nieprzyjemnego dla zwierząt spotkania.

Nie dokuczaj zwierzęciu

Dokuczanie zwierzęciu jest szczególnie niebezpieczne dla osób, które na co dzień nie mają kontaktu z czworonogami. Nie chodzi tu tylko wyłącznie o dotykanie psa w sposób niewłaściwy, np. szarpanie za futro, łapanie za ogon czy trzymanie za uszy. Pies w takich sytuacjach może zachować się niespodziewanie i wystraszony zareagować agresją. Nie warto również naśladować psa, bo to może naruszać strefę jego komfortu. Warczenie i szczekanie może zostać odczytane jako pretekst do ataku i groźnego pogryzienia.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama