Reklama

Błędy w testamencie - jak ich uniknąć?

Testament pozwala uporządkować sprawy majątkowe i zapobiec ewentualnym niejasnościom lub rodzinnym waśniom. Wyjaśniamy, jakich błędów w testamencie należy unikać i jak sporządzić taki dokument, by na pewno był ważny. Tłumaczymy też dlaczego w razie jakichkolwiek wątpliwości warto skorzystać z pomocy notariusza.

Testament nie jest napisany własnoręcznie

Jednym z najczęstszych błędów jest to, że testament holograficzny (własnoręczny) nie został w całości spisany przez testatora (czyli spadkodawcę). Nie można napisać ostatniej woli na maszynie albo na komputerze i po wydrukowaniu go jedynie podpisać.

Niedopuszczalne jest także poproszenie kogoś, kto pisze wyraźniej, by za nas napisał treść tego dokumentu a my potem złożymy podpis. Takie testamenty są nieważne. Podobnie będzie, jeśli pod dokumentem zabraknie podpisu (musi on zostać złożony na samym dole testamentu).

W testamencie powinna być także data jego sporządzania – nad podpisem. Jej brak nie oznacza nieważności, ma jednak ona znaczenie np. wtedy, gdy ktoś sporządziła kilka testamentów i istnieje wątpliwość, kiedy zostały one sporządzone.

Wspólne spisywanie ostatniej woli przez małżonków

Testamenty spisane wspólnie przez małżonków także są nieważne. I mąż, i żona muszą na oddzielnych kartkach spisać dyspozycje, kto po nich ma dziedziczyć. I tak jak wyjaśnialiśmy wcześniej – każde z nich musi to zrobić własnoręcznie, czyli np. mąż nie może napisać tego dokumentu za żonę.

Błędy w treści testamentu

Nieprawidłowości mogą dotyczyć także treści testamentów. Wiele osób ma mylne wyobrażenie, że może swój majątek rozdysponować tak jak widzimy to na amerykańskich firmach – konkretne składniki majątku przeznaczyć dla konkretnych osób. Na przykład dom warty 200 tys. zapisać córce, oszczędności (120 tys. zł) synowi a działkę o wartości 26 tys. zł. wnuczce. Polskie prawo spadkowe tak nie działa.

Jeśli do dziedziczenia powołuje się kilka osób, można jedynie określić kto jaki ułamek spadku (tzw. udział) ma odziedziczyć. Jedyną możliwością, by konkretna rzecz przypadła danej osobie, jest zapis w testamencie.

Jeśli treść testamentu będzie niewłaściwa, to nie znaczy, że będzie on nieważny. Grozi to jednak tym, że ostatnia wola spadkodawcy może zostać wypełniona inaczej niż sobie życzył. W postępowaniu o dział spadku sąd może, ale nie musi, uwzględnić wolę spadkodawcy zapisaną w testamencie i przyznać spadkobiercom określone przedmioty.

Spisanie testamentu u notariusza

By uniknąć błędów i pomyłek warto spisać testament u notariusza, zwłaszcza, że nie wiąże się to z dużym wydatkiem. Do spisania testamentu własnoręcznego nie są potrzebni świadkowie.

Ile kosztuje testament notarialny?

Za sporządzenie najprostszego testamentu taksa notarialna wynosi maksymalnie 61,50 zł (z podatkiem VAT). W takim dokumencie testator jedynie wskazuje spadkobierców oraz jaką część spadku każdy z nich dziedziczy.

Jeśli w testamencie dokonane są zapisy (ktoś ma otrzymać określony składnik spadku – np. testator wskazuje, że córka ma odziedziczyć jego działkę rekreacyjną) maksymalna taksa notarialna wynosi 184,50 zł.

Tyle samo zapłacimy za sporządzenie przez notariusza ostatniej woli z pozbawieniem osoby uprawnionej prawa do zachowku (wydziedziczeniem) albo z poleceniem (to zobowiązanie spadkobiercy do określonego działania – np. podjęcia studiów wyższych).

Za testament, który zawiera zapis windykacyjny, maksymalna taksa notarialna wynosi 246 zł.

Do ceny sporządzenia testamentu trzeba doliczyć jeszcze koszt wypisów, czyli dokumentów, które otrzymujemy od notariusza. Kosztuje to 7,38 zł za każdą rozpoczętą stronę A4.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama