Reklama

Wakacje w Spychowie - dlaczego warto?

Na trasie, którą zmotoryzowani jadą z Polski centralnej w stronę Mazur leży miasto, kojarzące się przede wszystkim z „Krzyżakami” Henryka Sienkiewicza i rycerzem Jurandem oraz jego córką Danusią. Warto uczynić z niego cel wakacyjnych podróży, ponieważ jest ono rajem dla wszystkich lubiących wypoczynek na łonie natury. Dlaczego? Tego dowiesz się z dalszej lektury.

Reklama

Wakacyjny raj

Okolice Spychowa to wakacyjny raj. W pagórkowatym terenie kryją się oczka wodne i duże jeziora. Połączone są wstążką najpiękniejszej mazurskiej rzeki, Krutyni. Wije się ona przez pachnące łąki obok starych wiejskich domów i nowoczesnych daczy, przez tereny bagienne, gdzie tatarak i trzcina tworzą wspaniałą zieloną ścianę. Dochodzą zza niej głosy ptaków: trzciniaków, czapli i żurawi. W dzikich zakątkach bobry budują żeremia, a norki i wydry wyglądają z gniazd ukrytych wśród olchowych korzeni.

Dla wodniaków

Szlak prowadzi od śluzy przy Zyzdroju Małym, nurtem Krutyni i jeziorami Spychowskim, Kierwik, Zdrużno do Uplika. Szlak pieszy im. Melchiora Wańkowicza wiedzie do rezerwatu Jezioro Ciche i do rezerwatu Pupy (300-letnie dęby).

Spotkanie z łosiem

Puszcza Piska otacza Spychowo szerokim kręgiem zwartego lasu, bogatego w poziomki, jagody, borówki i maliny, nie mówiąc o grzybach... Kto zapuści się w jej dzikie ostępy, może liczyć na spotkanie z łosiem, wilkiem (rzadko i tylko zimą), płochliwym rysiem, jenotem, szarakiem, nie wspominając już o sarnach i wspaniałych mazurskich jeleniach.

Literackie nawiązania

Spychowo jest dobrze znane z literatury nie tylko dzięki Sienkiewiczowi. Opisał je także, w swojej słynnej książce „Na tropach smętka”, Melchior Wańkowicz. Właśnie tutaj pisarz i jego córka zwodowali kajak nazwany Kuwaką i wyruszyli na spływ wodami Krutyni i mazurskich jezior, aż do rzeki Pisy. Wańkowicz stał się patronem szlaku dla wędrowców, który brzegami jezior okrąża Spychowo od strony południowej.

Co do Juranda ze Spychowa, to jest on postacią fikcyjną. Podobnie jak Spychów z powieści, który z tym prawdziwym wspólną ma tylko nazwę. Jurand patronuje trasie rowerowej prowadzącej do Szczytna i ma w Spychowie swoją ulicę i restaurację. Ma też turniej chórów o jego miecz i doroczną paradę nawiązującą do wątku o powrocie oślepionego rycerza z krzyżackiego zamku w Szczytnie.

Dojazd

Dojazd samochodem jest łatwy. Do Spychowa prowadzi z centralnej Polski popularna droga nr 59 w kierunku Mrągowa. Z Warszawy to 180 km. Najpierw drogą nr 61 do Ostrołęki. Tutaj skręcamy w lewo na drogę nr 53, a na rozjeździe w Rozogach w prawo, właśnie na drogę nr 53. Z Olsztyna przez Szczytno można dojechać pociągiem (i szynobusem), ale to długa i męcząca podróż. W Szczytnie zatrzymują się też autobusy jadące od Warszawy i Ostrołęki na Mazury.

Wybór domków letniskowych, kwater w pensjonatach, gospodarstwach agroturystycznych, na polach namiotowych i miejsc noclegowych w stanicy wodnej jest duży. W sezonie polecamy jednak telefoniczną rezerwację.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama