Reklama

Jakie zagrożenia czyhają na nas podczas wypoczynku nad wodą?

Latem, kiedy słupki termometrów szybują w górę, szukamy ochłodzenia nad akwenami. Choć ma to swoje oczywiste plusy, to musimy mieć się na baczności, bo niewiele trzeba, aby wydarzyła się tragedia. Brawura, alkohol i nieodpowiedzialność, to tylko część przyczyn, które doprowadzają do katastrofy. Oczywiście, na niektóre nie mamy wpływu, lecz mimo wszystko trzeba być bardzo ostrożnym. Sprawdźmy, jakie zagrożenie czyhają na nas podczas wypoczynku nad wodą i jak im zapobiec.

Wybierz odpowiednie kąpielisko

Jeśli temperatury dają się we znaki, to intuicyjnie szukamy wypoczynku nad wodą. Nie w każdym miejscu w Polsce można znaleźć przystosowaną do tego infrastrukturę, więc często zdarza się, że idziemy wypocząć tam, gdzie warunki pozostawiają wiele do życzenia. Stare żwirownie, wyrobiska oraz rwące potoki niejednokrotnie stają się destynacją dla spragnionych wypoczynku ludzi, a tak naprawdę może dosięgnąć ich nieszczęście. Kąpiele w takich miejscach, a tym bardziej oznaczonych jako niedozwolone, nie powinny mieć miejsca. Może wydawać się to oczywiste, ale i tak co roku czytamy o tragediach, które wydarzyły się w miejscach nieprzystosowanych do odpoczynku nad wodą. 

Reklama

Co zatem wybrać, aby wypoczynek nad akwenem był bezpieczny? Najlepiej strzeżoną plażę z ratownikiem, który - w razie wypadku - udzieli pomocy. Pamiętajmy, jeśli na kąpielisku została wywieszona czerwona flaga, to znak, że mimo obecności ratownika, kąpiel jest niedozwolona.

Brawura? Zapomnij

"Mierz siły na zamiary" - ta maksyma powinna nam towarzyszyć szczególnie podczas wypoczynku nad wodą. Dlaczego? Chęć zaimponowania innym, może doprowadzić do tragedii. Wystarczy przecenić swoje możliwości w wodzie albo - pod wpływem alkoholu - chcemy przepłynąć spory dystans na kąpielisku: to krótka droga do utopienia. A statystyki są nieubłagane: co roku słyszymy doniesienia o topielcach, których liczba oscyluje wokoło kilkudziesięciu. Dlatego lepiej przepłynąć mniejszy dystans i faktycznie odpocząć w chłodnej wodzie, niż czynnie włączać się w policyjne statystyki.

To samo dotyczy niebezpiecznych zabaw, takich jak nurkowanie czy tzw. skok na główkę. Nieumiejętne go wykonanie może być opłakane w skutkach, ponieważ zła ocena dna akwenu może doprowadzić od uszkodzenia kręgosłupa, a to przekłada się nie tylko na paraliż i trwałe kalectwo, ale także śmierć!

Opalaj się z głową!

Nawet jeśli jesteśmy z pływaniem na bakier, to odpoczywając na plaży, czyha na nas kolejne niebezpieczeństwo. Jakie? Przede wszystkim oparzenia słoneczne! Choć ekspozycja na promienie świetlne pozwala syntetyzować ważną dla organizmu witaminę D, to nadmiar kąpieli słonecznych oraz niestosowanie ochronnych filtrów UV może być opłakane w skutkach. Oparzenia słoneczne, dzieli się na dwa stopnie: pierwszego i drugiego.

Oparzenie pierwszego stopnia charakteryzuje się bólem, zaczerwienieniem skóry, a także jej suchością. Na szczęście, nie jest ono groźne dla zdrowia, ale przez kilka dni może towarzyszyć nam nieprzyjemne pieczenie, a także rogowacenie naskórka.

Oparzenia drugiego stopnia obejmuje głębsze partie skóry. Wtedy też - oprócz objawów lżejszego oparzenia - pojawiają się na powierzchni skóry bąble wypełnione płynem surowiczym, których pod żadnym pozorem nie wolno przebijać, ponieważ wtedy łatwo o zakażenie. To może skutkować bolesnym stanem zapalnym, a także pojawieniem się trudno gojących ran, czy blizn. Pamiętajmy, że nadmierna ekspozycja na promienie słoneczne zwiększa ryzyko występowania raka skóry.

Kąpiele słoneczne nad wodą podczas upałów połączone z brakiem odpowiedniego zabezpieczenia, mogą grozić także udarem cieplnym, czyli przegrzaniem organizmu. Nie warto go bagatelizować, ponieważ wtedy może być konieczna interwencja medyczna. Oczywiście, nie tylko opalanie może powodować udar słoneczny, ponieważ samo przebywanie w upalnym miejscu jest niebezpieczne. Jeśli po dniu spędzonym nad wodą lub w słońcu czujemy takie nieprzyjemne dolegliwości, jak:

  • nudności,
  • silne bóle głowy,
  • zawroty głowy,
  • wymioty,
  • gorączka,
  • drgawki,
  • utrata świadomości,

konieczna jest niezwłoczna wizyta na pogotowiu.


Jak chronić się przed udarem cieplnym
? Najlepiej w czasie upałów w ogóle zrezygnować z opalania i wychodzenia z domu. Jeśli już musimy wyjść, to warto nie tylko posmarować powierzchnię skóry kremem z filtrem UV, ale także trzeba sobie zapewnić ochronię głowy oraz przyjmować dużo płynów: nie tylko wody, ale także napojów izotonicznych.

Uważaj w morzu!

Czy coś może być zagrożeniem dla nas podczas kąpieli w Bałtyku? Okazuje się, że spotkanie z meduzą może być dla nas bolesne. Jednak najczęściej występująca w naszym morzu chełbia morska większego problemu nam nie sprawia, to czasem zdarza się tak, że możemy mieć do czynienia z bełtwą festonową. Kontakt z jej parzydełkami jest bardzo bolesny i może przypominać silne chłostanie pokrzywami albo użądlenie przez pszczoły. Wtedy też może pojawić się zaczerwienienie, obrzęk oraz reakcja alergiczna. 

Jak postępować w wypadku, kiedy zostaliśmy oparzeni przez bełtwę festonową? Najlepiej udać się do ratownika, który użyczy nam specjalne środki do uśmierzania bólu. W wypadku, gdy go akurat nie ma, najlepiej miejsce oparzenia przysypać piaskiem, a po kilku minutach przepłukać morską wodą. Czasami w skórze może pozostać wbite parzydełko jadowe, które trzeba usunąć - tak jak w przypadku żądła pszczoły - pęsetą.

Ból po oparzeniu jadem bełtwy festonowej może utrzymywać się kilka dni, ale można go załagodzić. Najlepiej stosując leki antyhistaminowe, maści z hydrokortyzonem oraz przemywać miejsce bólu octem.

Zobacz także:

Prosty i skuteczny trik na zmarszczki za złotówkę

Zbawienna kąpiel na upały

Podróż samolotem lub długa trasa autem? Uważaj na zakrzepicę żył

Nie tylko czerniak. Nowotwory skóry

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wypoczynek nad wodą | kąpielska | bezpieczna kąpiel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama