Reklama

Sekrety pięknej opalenizny

Która z kobiet nie marzy o pięknej, karmelowej i równomiernej opaleniźnie w lecie? Większość z nas uwielbia słońce i opalanie. Gdy nasza skóra pokrywa się brązowo-miedzianym odcieniem, czujemy się atrakcyjniej, seksowniej, a nasza pewność siebie rośnie. Jednak opalanie to sztuka wcale niełatwa. Nie wystarczy położyć się plackiem na kocu lub materacu na kilka godzin. Sekret pięknej opalenizny tkwi zupełnie gdzieś indziej. Jeśli o niej marzysz, koniecznie pamiętaj o kilku ważnych zasadach zanim zaczniesz się opalać. Oto one.

Reklama

Krok po kroku

Nie od razu Rzym zbudowano. Niektóre procesy wymagają sporo cierpliwości i czasu. Podobnie jest z opaleniem, oczywiście bezpiecznym. Leżenie plackiem przez kilka godzin na ostrym słońcu nie wróży nic dobrego zarówno naszemu wyglądowi, jak i zdrowiu. By skóra nabrała karmelowego koloru, należy opalać się przede wszystkim stopniowo. Na początku najlepiej spędzić na słońcu pół godziny, w kolejny dzień godzinę, a za kilka dni dwie. Pamiętajmy również, by co około pół godziny zmieniać pozycję opalania. Dzięki temu uzyskamy równomierny efekt.

Czas

Jaka pora dnia jest najlepsza na opalanie? Przy temperaturach powyżej 25 stopni Celsjusza ranek i popołudnie. W upalne dni należy unikać przebywania w pełnym słońcu w południe. Gdy temperatury są niższe, słońce najlepiej opala od godziny 10 do 15.

Odpowiednia ochrona przed promieniami słonecznymi

Nie ma bezpiecznego opalania bez używania preparatów chroniących skórę przed działaniem promieni słonecznych. Im temperatura wyższa na zewnątrz, tym filtr powinien być większy. Miejsca na skórze, które rzadko wystawiamy na słońce, należy posmarować kremem z wysokim filtrem. Pamiętajmy również, by stosować osobne kremy ochronne do twarzy. Jej skóra cechuje się zupełnie inną specyfiką niż reszta ciała. Nie oszczędzajmy na kosmetykach ochronnych. Warto wydać więcej pieniędzy niż cierpieć z powodu poparzeń skórnych. Kremy z filtrami należy nakładać na skórę co dwie lub trzy godziny.

Moc naturalnych olejków

By skóra nabrała pięknego miedzianego koloru podczas opalania, nie wystarczy aplikacja kremów z filtrem. Wymarzony efekt uzyskamy wsmarowując w skórę naturalne olejki nierafinowane. Zdecydowanie najlepiej sprawdzi się olejek marchewkowy. Wykazuje on działanie ochronne, a także nadaje skórze pięknego koloru. Kupimy go w aptekach, drogeriach i sklepach z naturalnymi kosmetykami.

Dieta nie bez znaczenia

Warto wiedzieć, że na koloryt naszej skóry i odcień opalenizny duży wpływ ma to, co jemy. By nasza skóra przybrała piękną karmelową barwę po opalaniu, w diecie należy uwzględnić warzywa i owoce zawierające związki zwane karotenoidami, które nadają skórze brązowo-miedzianego koloru. Ich bogate źródła to: marchew, bataty, dynia, pomidory, papryka, szparagi, a także morele, awokado, jagody, arbuz czy czarna porzeczka. Jedząc codziennie minimum trzy z wymienionych produktów, dostarczamy organizmowi odpowiednią dawkę karotenoidów. W efekcie nasza skóra ma nie tylko piękniejszą barwę. Jest również zdrowsza, gładsza i bardziej jędrna.

Bronzer podkreśli piękną opaleniznę

Jeśli uzyskałyśmy już upragniony efekt karmelowej opalenizny, warto ją podkreślić, gdy wybieramy się na randkę lub imprezę. Pomoże nam w tym bronzer. Wybierzmy taki, który zawiera niewielką ilość brokatu. Rozświetli on skórę i podkreśli opaleniznę. Bronzer należy aplikować na skórę przy pomocy grubego pędzla.

Utrwalanie opalenizny

A jak skutecznie utrwalić naszą opaleniznę? Z pewnością nie zalecamy wizyt w solarium. Powszechnie wiadomo o szkodliwym wpływie na skórę lamp solarnych. Warto systematycznie korzystać z promieni słonecznych, a także zaopatrzyć się w kosmetyki utrwalające opaleniznę. W tym przypadku również warto sięgnąć po naturalne olejki. Olejek marchewkowy i sezamowy utrwalają opaleniznę i wyrównują koloryt skóry.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama