Reklama

Co jeść, żeby pięknie się opalić?

Na rynku dostępnych jest wiele kosmetyków i preparatów dla przyspieszenia opalania. Od ich ilości na drogeryjnych półkach może zakręcić się w głowie. Tymczasem ogromny wpływ na atrakcyjny wygląd skóry ma odpowiednio zbilansowana dieta. Co jeść, żeby szybciej się opalić i zachować na dłużej wymarzony kolor skóry muśniętej słońcem? Nie tylko pomarańczowa marchewka wpływa pozytywnie na koloryt skóry. Sprawdź, jakie produkty należy uwzględniać w jadłospisie, by cieszyć się opalenizną, która wygląda jak tuż po powrocie z egzotycznego urlopu.

Reklama

Co przyspiesza opalanie? Dobry plan!

Nie od razu Rzym zbudowano i tak samo opalanie warto zaplanować wcześniej - niekoniecznie w dniu przyjazdu na słoneczną plażę. Przyjrzyj się swojej diecie kilka tygodni przed zapowiadanymi upałami lub wakacyjną wyprawą. Pielęgnacja skóry przyniesie doskonałe efekty, jeśli w codziennych posiłkach uwzględnisz od czterech do pięciu porcji świeżych owoców i warzyw. Wybierać należy przede wszystkim produkty, które są bogate w witaminy A, C oraz E. Dzięki nim skóra będzie gotowa na długotrwały kontakt ze słońcem i bardziej odporna na oparzenia.

Bez witamin nie ma opalania

O roli witaminy C słyszy się przede wszystkim w kontekście budowania odporności. Sprzyja także produkcji kolagenu, który niezbędny jest dla poprawy struktury skóry. Zniszczona i zmęczona cera wymaga regularnego dostarczania kwasu askorbinowego, który jednocześnie chroni skórę przed przebarwieniami i nadaje jej blasku. Sposobem na uzupełnienie witaminy C jest spożywanie owoców cytrusowych, dzikiej róży, rokitnika, czarnych porzeczek, kapusty i czerwonej papryki.

Witamina C sprzyja opalaniu

Witaminy A oraz E sprzyjają regeneracji naskórka, co jest kluczowe, gdy mowa o zdrowym i skutecznym opalaniu. Witamina A ma działanie przeciwstarzeniowe oraz regeneracyjne. Przyda się wysuszonej i wiotkiej skórze. Z kolei witamina E, nazywana witaminą młodości, stanowi barierę ochronną przed działaniem wolnych rodników. Pozytywnie wpływa na struktury błony komórkowej, odżywiając i uelastyczniając skórę.

W jakich produktach znaleźć te składniki? Włącz do posiłków szpinak, jarmuż, paprykę, brzoskwinie, pomarańcze, nasiona słonecznika i dyni, sezam, migdały i orzechy włoskie.

Jedzenie marchewki a opalenizna

Warzywo to króluje wśród produktów wspierających opalanie. Jest bardzo dobrym źródłem beta-karotenu, zwanego inaczej prowitaminą A. Jaki jest jego wpływ na ciało? Jego część jest gromadzona w skórze, przez co zyskuje ona ciemniejszy odcień. Zapobiega pojawianiu się niechcianych przebarwień oraz chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem. Dzięki niemu można dłużej zostać w nasłonecznionym miejscu, choć nadal nie należy rezygnować z kremów z filtrem. Wszyscy fani opalania powinni wiedzieć, że działanie beta-karotenu sprowadza się też do opóźnienia procesów starzenia i pojawienia się zmarszczek.

Co jeść, żeby mieć opaloną skórę? Nie zapominaj o minerałach

Efekt opalenizny nie będzie spektakularny, jeśli nie zadbasz o jędrność i elastyczność skóry. Picie wody mineralnej dla utrzymania właściwego poziomu nawodnienia organizmu i domowe zabiegi kosmetyczne to jedno, ale duży wpływ na stan skóry ma też zawartość talerza. 

W menu na jędrną skórę nie powinno zabraknąć cynku, który znaleźć można w mięsie, owocach morza i grzybach. Porcję selenu zapewniają orzechy, ryby (zwłaszcza tuńczyk i łosoś), wołowina, drób i jajka. Planując opalanie, nie zapomnij o miedzi, obecnej np. w wątróbce, otrębach pszennych, płatkach owsianych i kakao. Zestaw minerałów dobrych na opalanie zamyka mangan. Szukaj go w pełnoziarnistych produktach zbożowych, roślinach strączkowych, tofu, orzechach włoskich i laskowych.

Pomidor, czyli co jeść, żeby utrzymać opaleniznę

Wakacyjna atmosfera sprzyja długiemu przebywaniu na słońcu i łatwo jest zapomnieć o regularnym uzupełnianiu warstwy ochronnego kremu z filtrem. Czas, w którym można bezpiecznie przebywać na słońcu, przedłużysz dzięki... pomidorom. I to nie tylko surowym, ale przede wszystkim w formie w przecierów, soków i past. Skąd bierze się ich zbawienne działanie?

Za wszystko odpowiedzialny jest likopen. To organiczny związek chemiczny, zaliczany do naturalnych pigmentów. Organizm człowieka nie jest w stanie samodzielnie wyprodukować likopenu, więc konieczne staje się dostarczanie go wraz z posiłkami. Likopen magazynowany jest w skórze, gdzie działa jako swego rodzaju filtr, zmniejszający szkodliwość promieniowania słonecznego.

Jak widać, wybór produktów sprzyjających opaleniźnie jest na tyle szeroki, że bez problemu uda się skomponować z nich różnorodną dietę. Piękny, wakacyjny wygląd i zdrowa skóra? Wszystko zaczyna się od talerza.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama