Reklama

Szkodniki róż: Szypszyniec różany i skoczek różany

Róża — królowa ogrodów, która zdobi je zarówno różnobarwnymi, okazałymi kwiatami, zachwycającymi pąkami, jak i wspaniałym zapachem. Jednak Jej Wysokości zagrażają liczne choroby i szkodniki. Owady, które niszczą róże to nie tylko mszyce i przędziorki. Mocno zaszkodzić królowej ogrodów może też szypszyniec i skoczek różany.

Szypszyniec różany: Co to jest?

Kiedy zamiast pąków na łodydze róży rozwijają się włochate kule to znak, że roślina została zaatakowana przez szypszyńca różanego. Szypszyniec różany swoją polską nazwę zawdzięcza szypszynie — to termin używany w wielu częściach naszego kraju na określenie dzikiej róży. Owad żeruje najczęściej na dziko rosnących roślinach, stąd jego nazwa. Jednak coraz częściej szypszyńca spotkać można w ogrodach, gdzie na gatunkach uprawnych tworzy swoje galasy.

Łacińska nazwa szypszyńca różanego to rhodites rosarium lub diplolepis rosae. Jest to mały owad — błonkówka z rodziny galasówkowatych. Samce mają czarne ubarwienie i czerwone odnóża, u samic zaś czerwony jest też napęczniały odwłok w kształcie ostro zakończonej gruszki i dół tułowia. Owady mają nitkowate, długie czułki. Szypszyńce to insekty latające, wielkości trzech — czterech milimetrów. Ze względu na ich niewielkie rozmiary, są trudno dostrzegalne w ogrodzie, natomiast ich pięciocentymetrowe galasy bardzo łatwo rozpoznać.

Galas: To nie kwiat, to gniazdo!

Samica diplolepis rosae składa jaja w pąkach róży. Czerwie, które się w nich rozwijają, wydzielają hormony roślinne, które powodują zniekształcenie i przerost tkanek róży. W efekcie zamiast kwiatów i liści na pędzie powstaje duża, włochata narośl wewnątrz, której żyją i żerują larwy. Galasy, bo tak nazywa się owa narośl, mają około pięciu centymetrów średnicy, początkowo są zielone lub żółtozielone z czasem stają się one najpierw zielono-pomarańczowe, a następnie zielono-czerwone. Jesienią galas brązowieje i twardnieje. Wewnątrz tworu czerwie odżywiają się pochodzącymi z rośliny — żywiciela: białkiem, lipidami i skrobią. Galas chroni larwy przed wiatrem, mrozem i drapieżnikami, dzięki czemu spokojnie spędzają w nim zimę. Zdarza się, że w naroślach zimują także larwy innych gatunków, które szukają w nich ochrony. Gdy nadchodzi kolejny sezon i róża wypuszcza pąki, przepoczwarzone szypszyńce przegryzają galas i wydostają się na zewnątrz. Pęd, na którym pojawiła się narośl — usycha. Jeśli na roślinie pojawi się więcej galasów, mogą one doprowadzić do obumarcia całej rośliny. 

Szypszyniec różany: zwalczanie

Pojedynczy galas szypszyńca nie wydaje się dużym kłopotem, prezentuje się wręcz ozdobnie i ciekawie, jednak wiosną wylęgają się z niego młode osobniki, które założą kolejne gniazda, co na dłuższą metę może okazać się niebezpieczne dla różanego ogrodu. Galasy szypszyńca należy odcinać z roślin i palić. Na dorosłe osobniki działają środki owadobójcze oraz preparaty zawierające oleje, które oblepiają insekty i powodują ich duszenie się. 

Skoczek różany: Co to jest?

Skoczek różany, czyli edwardsiana rosae nazywany bywa też ślepikiem różanym. Należy on do tej samej grupy co mszyce. Jest niewielkich rozmiarów pluskwiakiem z rodziny bezrąbkowatych. Dorosłe osobniki mają kremowy lub jasnozielony kolor, zwężający się ku dołowi, ostro zakończony odwłok i skrzydła ułożone niczym dach. Skoczki mają około czterech milimetrów długości. Gdy owady są zaniepokojone, przeskakują na sąsiednie liście, stąd wzięła się ich polska nazwa. Larwy mają kremowy kolor i są podobne do dorosłych osobników, jednak nie mają skrzydeł. Są one jeszcze mniejsze od imago skoczka — trzymilimetrowe. Kolor i niewielkie rozmiary sprawiają, że owady trudno dostrzec gołym okiem. Jednak ich działalność jest bardzo dobrze widoczna.

Skoczek: Nie tylko na róży

Skoczki różna szczególnie upodobały sobie królową ogrodów. Larwy edwardsiana rosae wylęgają się z jaj zimujących w spękaniach kory na pędach rośliny w okolicach kwietnia — maja, gdy róże rozwijają liście. Larwy żerują na spodniej stronie liści, zaczynając od nerwu głównego. Przez cztery do sześciu tygodni pięciokrotnie zmieniają swoją postać, aby rozwinąć się w dorosłego owada. Na przełomie czerwca i lipca samice skoczka mogą przeskakiwać na inne krzewy ozdobne i drzewa owocowe z rodziny różowatych: irgę, gruszę, jabłoń, malinę, jarząb, tawułę, śliwę, pigwowca czy poziomki i tam w tkankach liści składać jaja. Jedna samica może złożyć do 40 jaj. W ciągu sezonu z jaj wykluje się kolejne pokolenie skoczków. To samice z drugiego wylęgu powrócą we wrześniu na różę i złożą jaja w zagłębieniach kory, gdzie będą one zimowały.

Skoczek różany: Objawy

Obecność skoczka różanego na liściach jest dobrze widoczna. Owad żeruje na spodniej stronie liści, wkłuwa się w nie i wypija soki. Na powierzchni liścia są wówczas widoczne białe plamki. Im jest ich więcej, tym liść staje się coraz żółtszy, aż skręca się, zasycha i odpada. Skoczek różany jest niebezpieczny dla rośliny nie tylko dlatego, że poważnie szkodzi jej ozdobnemu wyglądowi, ale także przenosi wirusy i bakterie, które mogą wywoływać choroby. 

Skoczek różany: Zwalczanie

Skoczka różanego można zwalczać typowymi owadobójczymi preparatami, które są skuteczne w przypadku mszyc i przędziorek. Można także zastosować ekologiczne opryski, które sprawdzają się w walce z mszycami, takie jak napar z czosnku. Liście najlepiej spryskać lub przemyć preparatem. Można też zastosować metodę mechaniczną, czyli zgniatać insekty. W sezonie wiosennym najlepiej przyciąć i spalić zainfekowane pędy. Jeśli skoczek ma tendencję do pojawiania się w tym samym miejscu, pomocne może okazać się przesadzenie róży. 

Więcej o ekologicznych opryskach przeczytasz tutaj »

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama