Reklama

Ściółka pod rośliny - jaką wybrać?

Ściółkowanie gleby jest sprawą bardzo ważną. Ściółka chroni podłoże przed nadmiernym rozwojem chwastów, ogranicza parowanie z niej wody, dzięki czemu rzadziej musimy podlewać rośliny. Chroni także przed erozją, nadmiernym ogrzewaniem ziemi, mrozem oraz wzbogaca ją w cenną próchnicę. Najpopularniejszym materiałem do ściółkowania jest kora sosnowa, ale surowców, które do tego możemy wykorzystać jest znacznie więcej.

Kora

– najczęściej stosowany materiał. Przeważnie w sprzedaży jest kora sosnowa, o różnych frakcjach, od drobnej mielonki po grube fragmenty. Powinna być to kora przekompostowana, ponieważ nie zawiera wtedy szkodliwych substancji. Kora ma bardzo wiele zalet, oprócz ładnego wyglądu, powoli się rozkłada wzbogacając glebę w próchnicę, hamuje rozwój patogenów, w szczególności chorób grzybowych oraz poprawia samą strukturę gleby.

Kamień i tłuczeń

– niemalże tak popularny materiał do ściółkowania jak kora. Często stosowane do ogrodów skalnych, żwirowych i preriowych. Mamy ogromne możliwości w doborze tych materiałów. Dla roślin nie są tak dobre jak ściółki organiczne, ale również spełniają wiele z podstawowych funkcji ściółek. Ściółkując kamieniami rośliny liściaste pamiętajmy, że utrudnione będzie usuwanie opadłych liści z pomiędzy kamieni, do czego najlepiej użyć małej dmuchawy.

Zrębki drewniane

– są bardzo dobrą ściółką. Nadają się raczej do ściółkowania pod drzewami i krzewami niż pod bylinami. Możemy je sami produkować, z przycinanych w ogrodzie gałęzi przepuszczanych przez rębak. Zrębki najlepiej jest osobno kompostować, przynajmniej przez 2 lata, ponieważ świeżo pocięte i rozsypane pod drzewami wyciągają azot z podłoża. W sprzedaży są też zrębki barwione, w różnych odcieniach, które pozwalają tworzyć ciekawe aranżacje w ogrodzie.

Igliwie

– zbieramy spod drzew iglastych: sosen, świerków lub modrzewi. Nadaje się do ściółkowania iglaków oraz roślin kwaśnolubnych, tj. azalie, różaneczniki i wrzosy. Pasują szczególnie do ściółkowania wrzosowisk oraz ogrodów, o charakterze leśnym.

Trociny

– tak jak zrębki muszą być kompostowane przed wykorzystaniem, są tanim materiałem, dostępnym bez problemu w każdym tartaku.

Liście

– są rzadko wykorzystywane, ponieważ kojarzą się raczej z nieuporządkowanym ogrodem. Liście dobrze jednak spełniają funkcję ściółki, jeśli chcemy je wykorzystywać możemy je również najpierw przekompostować a dopiero później rozsypywać między roślinami.

Skoszona trawa

– jest to darmowa ściółka i sposób na zagospodarowanie trawy uzyskanej z koszenia trawnika. Trawa szybko się rozkłada i jest bogatym źródłem próchnicy. Dobrym rozwiązaniem jest rozkładanie pod trawą mokrych gazet, co dodatkowo przyspieszy jej rozkład oraz pomoże pozbyć się uciążliwych chwastów z gleby.

Szyszki

– wyglądają bardzo atrakcyjnie, jako ściółka, jednak są droższe niż kora czy zrębki i nie izolują gleby tak dobrze jak drobnoziarniste inne ściółki.

Węgiel brunatny

– jest coraz bardziej popularny, ponieważ mimo dość wysokiej ceny, daje bardzo wiele korzyści. Oprócz ładnej barwy i obojętnego odczynu, bardzo powoli się rozkłada, dzięki czemu nie trzeba go tak często uzupełniać jak innych ściółek.

Słoma, sieczka słomiana

– ma szczególnie duże znaczenie przy ściółkowaniu truskawek, ponieważ skutecznie izoluje owoce od ziemi ograniczając ich gnicie. Możemy także ją wykorzystywać do ściółkowania warzyw, takich jak cukinia, ogórki.

Pokruszone muszle

– dostępne są częściej w rejonach nadmorskich, nadają bardzo ciekawego wyglądu rabatom a dzięki dużej zawartości wapnia podwyższają odczyn podłoża.

Szkło, pokruszone cegłówki i dachówki

– mają dużo mniejsze zastosowanie, jednak dają bardzo ciekawe efekty. Daje to też możliwość zagospodarowania starych materiałów, np. jeśli mamy dużo starej czerwonej dachówki z którą nie mamy co zrobić, wystarczy ją drobno potłuc i wykorzystać do wyściółkowania rabaty.

Wskazówki

Alternatywą ściółkowania jest posadzenie roślin okrywowych, które szybko zadarniają powierzchnię ocieniając ją, chroniąc przed nadmiernym parowaniem wody i dodatkowo zdobiąc nasz ogród.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama