Reklama

Najlepsze afrodyzjaki: Pobudzą libido i nie tylko

Zima sprzyja miłosnym uniesieniom między kochankami. Zachęcają do tego spędzone pod kocem wspólne chłodne wieczory, a także dłuższe noce. Jednak miłą atmosferę mogą zabić rutyna, stres, a także nadmiar obowiązków w ciągu dnia. Dlatego zamiast miłych chwil z partnerem lub partnerką, wolimy wziąć gorący prysznic i włożyć ciepłe kapcie. Jednak istnieją produkty spożywcze, które mogą podkręcić atmosferę i sprzyjać zbliżeniom. Wszystko, co potrzebne znajduje się przeważnie pod ręką!

Jedz czosnek!

Wiele osób poleca, aby przed randką nie spożywać czosnku. Wszystko przez związki siarki, które metabolizowane są przez cały organizm, co powoduje, że oddech i ciało posiadają specyficzny zapach. Naturalny antybiotyk, jakim jest czosnek, zawiera substancję czynną - allicynę - która nie tylko redukuje ilość bakterii w organizmie, ale także zwiększa przepływ krwi, co sprzyja lepszemu libido. Dlatego warto jednak podawać np. na kolacje przystawki z dodatkiem czosnku!

Podaj kochankowi banany!

Banany to popularne owoce, które bogate są w błonnik pokarmowy, witaminy z grupy B, a także potas. Jedzone regularnie, są niezbędne, aby utrzymać prawidłowe ciśnienie tętnicze, wspierać pracę serca, a także  pomóc w walce o szczupłą sylwetkę. Jednak panowie, którzy stracili zapał do miłosnych uniesień, powinni jeść je jak najczęściej. Banany obfitują w enzym - bromelinę - który wspiera produkcję testosteronu przez organizm.

Udany sposób Włochów

Kuchnia włoska dała wiele inspiracji kulinarnych, które doskonale przyjęły się na całym świecie. Oprócz wyśmienitych makaronów czy win, Włosi do swoich dań dodają bardzo dużo bazylii. Intensywny zapach nie tylko podkręca smak potraw, ale również sprzyja bliskości między kochankami. Najwięcej korzystnych dla zdrowia substancji ma świeża bazylia, ponieważ obfituje m.in. w olejki eteryczne i cynk, które rozpalają zmysły. Chcąc mieć udaną noc, warto podać lekką kolację, np. serwując spaghetti albo pesto posypane sporą porcją bazylii.

Garść migdałów codziennie!

Jeśli wasze życie erotyczne ostatnio nie zaskakuje, spróbujcie jeść około garść migdałów dziennie. Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które korzystnie wpływają na produkcję testosteronu. Warto na dłużej zaprzyjaźnić się z migdałami, ponieważ wspierają pamięć i koncentrację, a także pomagają utrzymać ciśnienie w normie!

Awokado

Awokado jest bardzo popularnym owocem szczególnie w Ameryce Południowej i Środkowej. Nie tylko zyskało uznanie za swoje walory smakowe, ale także zadziwia właściwościami prozdrowotnymi. Przede wszystkim dlatego, że zawiera witaminę E, zwaną również "witaminą młodości". Pomaga utrzymać zdrową kondycję skóry, ale także spowalnia procesy starzenia się komórek. W awokado można znaleźć również nienasycone kwasy tłuszczowe, które wspierają procesy tworzenia się testosteronu.

Ananas

Wśród wielu osób krąży opinia, że ananasy poprawiają jakość męskiego nasienia. Choć wiele osób próbuje obalić ten mit, to i tak warto zjeść ten soczysty owoc, kiedy mamy mniej czasu na miłosne igraszki. To bogate źródło witamin A i C oraz żelaza i wapnia, które rewelacyjnie wpływają na kondycję organizmu poprawiając jego wydolność. Poza tym zawiera także magnez, który nie tylko wspiera układ nerwowy, ale pomaga rozpalić męską potencję.

Pestki dyni

Pestki dyni mogą być smaczną przekąską, ale również doskonałym afrodyzjakiem. Podobnie jak migdały, obfitują w nienasycone kwasy tłuszczowe i są także bogatym źródłem cynku i magnezu. Spożywane regularnie mogą pomóc podnieść libido!

Czerwone wino

Wielu kochanków kolację popija kieliszkiem wytrawnego, czerwonego wina. Zawiera ono flawonoidy, które działają korzystnie na pracę serca, a także ułatwiają usuwanie toksyn z organizmu. Wino może również sprzyjać miłosnym uniesieniom. Aby jego działanie było wymierne, nie wolno przesadzać z toastami. W nadmiarze efekt może być odwrotny - staniemy się ospali i ociężali.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama