Reklama

Poznaj zalety skrzypu

Skrzyp (Equisetum arvense ) jest rośliną występującą w Europie, Azji, Ameryce Południowej i na Bliskim Wschodzie. Dosłowne tłumaczenie brzmi "końskie włosie”. Krzewy skrzypu osiągają około 45 cm i w naturalny sposób wspierają nasze zdrowie. Na rynku skrzyp dostępny jest w postaci płynnej i suszonych ziół.

Reklama

Korzyści zdrowotne ze skrzypu

W starożytnym Rzymie i Grecji skrzyp używany był jako środek na rany, wrzody, a także problemy z nerkami. Tradycyjnie wykorzystywany był również do wspierania i utrzymania równowagi płynów oraz regulował częstość oddawania moczu. Działanie to poparte jest nowoczesnymi badaniami naukowymi.

Co znajduje się w składzie skrzypu? Przede wszystkim krzem, korzystny dla zdrowia kości. Badania naukowe potwierdzają, że ekstrakt skrzypu wzbogacony w wapń utrzymuje gęstość kości na właściwym poziomie. Oprócz krzemu znajdziemy w nim również antyoksydanty, które skutecznie neutralizują negatywne działanie wolnych rodników.

Skrzyp stosowany jest jako tradycyjny środek na:

- dolegliwości nerek i pęcherza

- utrzymywanie właściwej wagi ciała

- grube i mocne włosy

- odmrożenia

- ciężkie miesiączki

- retencję płynów.

W jaki sposób spożywać skrzyp?

Istnieją dwa sposoby przygotowania skrzypu i obydwa są bardzo proste. Pierwszym jest znalezienie świeżego skrzypu w sklepach spożywczych lub bezpośrednio u rolników. Posiekaj 1-2 łyżeczek tak drobno, by można było umieścić go w słoiku. Następnie napełnij słoik wodą i pozostaw na słońcu na jeden dzień.

Drugim sposobem jest przygotowanie herbaty ze skrzypu. Do tego celu użyj 1-2 łyżeczek suszonego skrzypu, zalej wrzątkiem i pozwól mu się zaparzyć pod przykryciem przez około 5 minut.

Suplementacja skrzypu

Skrzyp zawiera śladowe ilości nikotyny. Kobiety w ciąży lub karmiące oraz dzieci powinny go ograniczyć do minimum, a najlepiej po prostu go nie spożywać. Kolejną rzeczą na którą trzeba zwrócić uwagę to fakt, że skrzyp rozkłada tiaminę co może prowadzić do jej niedoboru. Przed regularną suplementacją najlepiej skonsultuj się z lekarzem.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama