Reklama

Jak nie iść do szkoły?

Sprawdzian z dużej ilości materiału, widmo niezapowiedzianej kartkówki, brak pracy domowej czy konflikty z rówieśnikami - to tylko niektóre powody odmowy pójścia na lekcje. Jednak aby przekonać rodziców i nauczycieli potrzebna jest spora doza kreatywności. Jak uzyskać zwolnienie? Podpowiadamy najpopularniejsze sposoby.

Nie wagaruj!

Uciekanie z lekcji nie jest najlepszym pomysłem. Przede wszystkim wagary oznaczają, że możesz mieć problem z usprawiedliwieniem nieobecności w szkole. Zbyt duża ilość nieobecności może wiązać się z naganą, koniecznością powtarzania klasy, a w skrajnych przypadkach nawet przydzieleniem kuratora. Warto zatem poszukać innych sposobów na to jak nie iść do szkoły. Sprawdź co możesz zrobić, aby uniknąć przykrych konsekwencji i jednocześnie nie pójść na lekcje. 

Jak nie iść do szkoły: Czy udawanie choroby to dobry pomysł?


Za jeden ze skutecznych sposobów uniknięcia szkolnego obowiązku uważa się symulowanie choroby. Musimy jednak odradzić stosowanie sposobu "paluszek i główka to szkolna wymówka". Przede wszystkim porzuć myśl o zjadaniu surowego ziemniaka czy sporej ilości cynamonu. Zamiast wywołać gorączkę, możesz nabawić się bólu brzucha i niestrawności. Zrezygnuj także z prób zjedzenia zepsutych czy nieświeżych produktów, takie działanie doprowadzi cię prosto na szpitalny oddział ratunkowy!

Symulowanie choroby to oszustwo, a takie zachowanie może mieć rozmaite konsekwencje. Pamiętasz popularną bajkę o pastuszku, który tyle razy udawał, że został zaatakowany przez wilka, że kiedy drapieżnik rzeczywiście nadszedł, nikt już nie reagował na rozpaczliwe krzyki chłopca? Jeżeli próba udawania bólu brzucha czy głowy wyjdzie na jaw, rodzice mogą nie zaufać ci, gdy następnym razem złe samopoczucie naprawdę będzie dawało ci się we znaki. Są jednak inne sposoby, by nie iść do szkoły, które nie tylko nie wiążą się z oszustwem, ale mogą przynieść ci dodatkowe korzyści!


Zwolnienie z lekcji – wolontariat, konkurs lub zawody

Chcesz urwać się ze szkoły i nie wiesz jak? Bierz udział w konkursach lub zawodach sportowych. Zdobycie dodatkowych umiejętności to niejedyna korzyść, jaką możesz dzięki temu odnieść! W wielu szkołach uczestnictwo w tego typu aktywnościach zwalnia uczniów z uczęszczania na lekcje w danym dniu, a nawet więcej: może także dawać prawo do bycia niepytanym lub niepisania kartkówek następnego dnia. Jeżeli zawody sportowe odbywają się w innym mieście, twoja nieobecność może potrwać dłużej niż jeden dzień. Warto jednak pamiętać, że ten sposób wiąże się jednak z pewnymi obowiązkami. Aby nauczyciele chcieli cię zapisać na listę uczestników musisz przynajmniej częściowo opanować materiał, którego dotyczy konkurs. W przypadku wyjazdów na zawody - musisz trenować daną dyscyplinę.

Sposobem na uniknięcie lekcji jest także udział w różnego rodzaju wolontariatach. Pomoc w charytatywnych zbiórkach czy organizacja dobroczynnych wydarzeń bardzo często pozwala uzyskać usprawiedliwienie za nieobecność w szkole. Często wiąże się także z dodatkowymi korzyściami jak wyższa ocena z zachowania, dodatkowe punkty za aktywność... czy satysfakcja z niesienia pomocy potrzebującym. Warto spróbować!

Rozmowa z rodzicami: Czy pozwoli uniknąć szkoły?

Symulowanie choroby, udział w zawodach, gdy nie masz ochoty czy dokładanie sobie pracy w związku z nauką na konkurs to sposoby, które powodują stres. Udawanie dolegliwości może skończyć się wizytą u lekarza, który obnaży kłamstwo, a nagminne uczestnictwo w dodatkowych aktywnościach (m.in. konkursy) może wzbudzić podejrzenia nauczycieli. Zamiast takich sposobów warto porozmawiać szczerze z rodzicami.

Podstawową zasadą takiej rozmowy jest szczerość. Jeżeli nie chcesz iść na lekcje, bo nie umiesz nic na sprawdzian, kartkówkę czy nie masz gotowego projektu na zaliczenie - powiedz to wprost. Twoi rodzice też byli dziećmi, jest więc duża szansa na to, że zrozumieją twoje położenie. Pamiętaj jednak, ze jeżeli taka sytuacja będzie zdarzała się często, po pewnym czasie przestaną się zgadzać na opuszczanie szkoły.

Koniecznie powiedz rodzicom, jeżeli przyczyną twojej niechęci są konflikty z rówieśnikami! Przemoc słowna i psychiczna, m.in. wyzywanie czy wyśmiewanie, jest tak samo dotkliwa jak przemoc fizyczna. Jeżeli opowiesz dorosłym o swoim problemie, z pewnością pomogą ci go rozwiązać i znaleźć lepsze wyjście z sytuacji, niż opuszczanie lekcji.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama