Reklama

Złotook: Pożyteczny owad w domu

Wiosną i latem jest praktycznie niewidoczny, ponieważ jego ciało wspaniale maskuje się wśród żywej zieleni roślin. Mowa o złotooku, który we wrześniu wlatuje do naszych domów w poszukiwaniu dogodnego miejsca do przezimowania. Niektórzy nie mają świadomości, że jest bardzo pożyteczny – zjada mnóstwo szkodników roślin doniczkowych. Jak wygląda złotook? Jakie owady są dla niego rarytasem? Jak można chronić złotooka? Na te pytania znajdziesz odpowiedź w artykule.

Czym jest złotook?

Złotook jest średniej wielkości owadem, którego rozpiętość skrzydeł wynosi maksymalnie do 4,5 cm. Charakteryzuje się smukłym i podłużnym ciałem; najczęściej koloru zielonego albo żółto-zielonego. Barwa owadów sprawia, że są często niewidoczne w naturze, jednak często zdarza się, że wlatują do naszych mieszkań – najłatwiej go rozpoznać po dużych, żyłkowanych i przeźroczystych skrzydłach oraz długich i cienkich czułkach. Okazuje się, że dla człowieka jest całkowicie bezpieczny. Nie atakuje go i nie kąsa, jednak sieje postrach wśród popularnych szkodników roślin, dlatego jest owadem wysoce pożytecznym.

Gdzie można spotkać złotooka?

Złotooki częściej bytują w środowisku naturalnym niż na uprawach. Jednak obecnie często zdarza się tak, że zasiedlają m.in. sady, ponieważ obfitują one w przysmaki tych pożytecznych owadów. Larwy złotooka żywią się przędziorkami, mszycami, czerwcami, zwójkami oraz miodówkami; poza tym dorosłe osobniki gustują również w pyłku kwiatów.

Co zrobić, żeby złotooki zamieszkały w naszym ogrodzie?

Złotook, którego larwy są pogromcami wielu szkodników, chętniej osiądą w naszym ogrodzie, jeśli będzie w nim część roślin miododajnych. Warto zasadzić na małej przestrzeni wilczomlecze, krwawniki, macierzanki, facelie i grykę. Poza tym dobrze będzie się czuł, jeśli w pobliżu działki albo ogrodu rośnie jarzębina, wierzba albo lipa. Rośliny te wabią złotooki, a dodatkowo zapewniają im niezbędny nektar oraz pyłek.

Warto zaprosić złotooka do domu

Jesienią, kiedy temperatura na zewnątrz spada, a liście przybierają kolory inne niż odcienie zieleni, do domów często wlatują złotooki. Najczęściej takie wędrówki przypadają na wrzesień. Złotooki chcą po prostu znaleźć odpowiednie miejsce do przezimowania. Jeśli nasze rośliny doniczkowe są atakowane przez szkodniki, to warto zaprosić tego owada do siebie. Chętnie zasiedli się w pobliżu kolonii nieproszonych gości i szybko ograniczy ich liczebność. W tym okresie złotooki są bardzo nieporadne, możemy znaleźć je na strychach, w piwnicach oraz w pokojach. Nie stwarzają zagrożenia dla człowieka – a jeśli już zadomowią się u nas, szybko rozprawią się z mszycami, przędziorkami i czerwcami.

Jak chronić złotooki?

Poszukując schronienia przed mrozem złotooki w naturalnym środowisku wybierają dziuple oraz szczeliny. Niestety, śmiertelność złotooków zimą jest bardzo wysoka – szacuje się, że około 70% populacji wymiera na skutek zimna. Dlatego chcąc zapewnić im schronienie, możemy wykonać budkę, która pozwoli im przetrwać najtrudniejszy okres. Wystarczy w ściance drewnianej skrzyni wywiercić otwory, a owady będą mogły wlecieć do środka. Wnętrze należy wypełnić słomą albo liśćmi, a całość obudowy pomalować na kolor, który złotooki przyciągnie: np. czerwony albo brązowy.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama