Reklama

Kwaśnica. Najlepsza rozgrzewająca zupa na jesień

Polska może poszczycić się bogactwem różnorodnych dań, które królują na naszych stołach i pobudzają kubki smakowe przybyszów innych nacji. Oprócz tych rarytasów, które są powszechnie znane we wszystkich zakątkach Polski, są również i takie, których tradycja rzadko wychodzi poza region pochodzenia. Przykładem może być podhalańska kwaśnica! Oprócz tego, że jest bardzo sycąca, to także idealnie rozgrzewa. Dlaczego warto zainteresować się kwaśnicą? Rozwiewamy wszelkie wątpliwości.

Co trzeba wiedzieć o kwaśnicy?

Kwaśnica jest jednogarnkowym daniem pochodzącym z Podhala. Jej przygotowanie nie jest skomplikowane, ponieważ skład opiera się wyłącznie na kilku składnikach. Co można w niej znaleźć? Przede wszystkim surowe i wędzone mięso, takie jak boczek i żeberka, ale główną rolę odgrywa kiszona kapusta, a mniejszą zaś ziemniaki i przyprawy: w szczególności czosnek czy kminek. Niektóre przepisy dozwalają na wzbogacenie kwaśnicy suszonymi grzybami, ale i tak skład - w porównaniu do innych zup, czy chociażby kapuśniaku - jest raczej skromny.

Wbrew obiegowej opinii kwaśnica nie jest tym samym, co znany w innych częściach Polski, kapuśniak. Ta druga zupa posiada szeroką gamę wyselekcjonowanych warzyw, a rola kapusty jest marginalna. W tradycyjnym przepisie kwaśnica ich nie zawiera. Dlaczego? Wszystko ze względu na fakt, że Podhale jest ubogie, jeśli chodzi o uprawy - jednak kapusta jest tam wyjątkowo popularna, jak również i jej kiszenie.

Reklama

Czym charakteryzuje się kwaśnica?

Kwaśnica - jako gęsta zupa - idealnie sprawdza się jesienią i zimą, ponieważ rozgrzewa, bardzo szybko syci, a dodatki mogą poprawić kondycję organizmu. Dlatego nietrudno - odwiedzając Podhale - zasmakować tego wyjątkowego rarytasu będąc np. w restauracjach, karczmach czy schroniskach. Oczywiście, dodatki zawarte w kwaśnicy sprawiają, że zupa jest zdrowa, ponieważ kapusta kiszona to rezerwuar cennych wartości odżywczych. Niestety, istnieje również druga strona medalu - danie przygotowane na bazie tłustego mięsa nie należy do niskokalorycznych posiłków. Objadanie się kwaśnicą w ogromnych ilościach to krótka droga do nadwagi i otyłości. Na szczęście zjadanie jej od czasu do czasu większych szkód nie wyrządzi, za to może przysłużyć się zdrowiu.

Kiedy problemem jest wysokie ciśnienie. Co jeść, aby je obniżyć?

Co można znaleźć w kwaśnicy?

Podstawą kwaśnicy jest - jak wiadomo - kapusta kiszona, która jest rezerwuarem cennych substancji odżywczych!  Co można w niej znaleźć? To solidna dawka witaminy C, która nie tylko pomaga poprawić kondycję organizmu, ale także uszczelnia naczynia krwionośne! To właśnie z tego względu kapuście przypisuje się zdolność do normalizacji ciśnienia tętniczego krwi.

Oczywiście, w kapuście obecne są również witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, takie jak A, E - one z kolei korzystnie oddziałują na kondycję skóry. Przede wszystkim chronią przed nadmiernym promieniowaniem UV, pomagają szybciej regenerować się tkankom (włosom, skórze i paznokciom), a także mogą spowalniać procesy starzenia się komórek organizmu.

Nie można zapominać, że kapusta kiszona, czyli główny składnik kwaśnicy, obfituje w cenne dla zdrowia pierwiastki: potas, magnez (one korzystnie działają na pracę serca i ciśnienia), fosfor (sprzyja odporności) oraz żelazo (poprawia kondycję krwi i zapobiega anemii).

Kapusta kiszona to spora dawka błonnika pokarmowego oraz kwasu mlekowego, które pomagają jelitom zachować pełnię zdrowia. Mogą poprawić perystaltykę, pomóc usunąć zalegające złogi, a także wspierać odporność.

Oprócz kiszonej kapusty w kwaśnicy znaleźć można również czosnek. Na szczęście, nikogo specjalnie nie trzeba przekonywać, że to naturalny antybiotyk. Swoje działanie zawdzięcza oczywiście związkom siarki, które wykazują się właściwościami przeciwzapalnymi i antybakteryjnymi.

Dlaczego warto jeść kwaśnicę?

Biorąc pod uwagę skład kwaśnicy, trudno nie zgodzić się, że jej przygotowanie może zapewnić organizmowi nie tylko cennych substancji odżywczych, ale także rozgrzać. Choć z całą pewnością kwaśnicę można uznać za zupę zdrową, trzeba jeść ją wyłącznie w racjonalnych ilościach. Wszystko ze względu na obecność tłustego mięsa, które jest kaloryczne. Jednak w obliczu chłodnych i zimnych wieczorów, warto rozgrzać ciało porcją sycącej i rozgrzewającej kwaśnicy.


Grochówka wojskowa - jak gotować, by wyszła idealnie?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama