Reklama

Co się dzieje w organizmie po wypiciu dietetycznej coli?

Miłośnicy napojów gazowanych, którzy chcą spożywać mniej kalorii, od lat kierują swoją uwagę w stronę napojów dietetycznych. Jednak najnowsze badania pokazują, że spożywanie ich może powodować szereg niekorzystnych efektów ubocznych, od przyrostu masy ciała po cukrzycę tupu drugiego. Przeczytaj, co dzieje się z twoim organizmem po wypiciu dietetycznej coli i napojów gazowanych o podobnej zawartości.

Pierwsze 10 minut- oszukiwanie kubków smakowych i atak na zęby Kwas fosforowy atakuje szkliwo twoich zębów, podczas gdy sztuczne słodziki, jak aspartam, przedostają się do organizmu. Aspartam ma zdolność oszukiwania organizmu, który zachowuje się tak, jakby przyjął i przetwarzał prawdziwy cukier. Badania wskazują, że regularna konsumpcja sztucznych słodzików, może przynosić odwrotny do zamierzonego efekt poprzez zmylenie organizmu i spowodowanie, że nie będzie on prawidłowo zarządzał gospodarką kaloryczną. Według raportu opublikowanego w periodyku General Dentistry kwas fosforowy w napojach, nawet podawany w niewielkich ilościach, wywołuje korozję szkliwa.

Po 20. minutach – odkładanie tłuszczu Podobnie jak zwykła Cola, napoje dietetyczne mogą uruchamiać w organizmie proces odkładania tkanki tłuszczowej. Dane z wielu badań wykazują, że u osób, które regularnie piją dietetyczną Colę istnieje podwyższone ryzyko zachorowania na cukrzycę drugiego typu, wzrostu ciśnienia krwi, wystąpienie choroby serca i nabycie zespołu metabolicznego, który związany jest z cukrzycą i chorobami układu sercowo-naczyniowego.

Po 40. minutach– uzależnienie Potencjalnie zabójcze połączenie kofeiny i aspartamu wywołuje krótkotrwałe poczucie euforii, podobne od tego, które wywoływane jest przez kokainę. W organizmie pojawiają się ekscytotoksyny, które mogą wyczerpać mózg poprzez przestymulowanie jego neuroreceptorów, szczególnie, kiedy spożycie napojów jest regularne.

Po 60. minutach– wyczerpanie substancji odżywczych, głód i chęć picia dalej W przeciwieństwie do regularnej Coli, jej dietetyczna wersja uruchamia pragnienie otrzymania kolejnej dawki cukru. To sprawia, że z większym prawdopodobieństwem sięgniesz po kolejną porcję napoju, lub co gorsza, po jakieś śmieciowe jedzenie, co napędzi cały cykl potrzeby dalszego konsumowania. Puszka dietetycznej Coli nie posiada żadnych wartości odżywczych, a dodatkowo wypłukuje z organizmu potrzebne minerały. Taki napój nigdy nie ugasi twojego pragnienia, ponieważ odwadnia, a nie nawadnia. Brak wody może prowadzić od zaćmienia umysłu, słabej koncentracji, zmęczenia i poirytowania.

Czy naprawdę „zero” kalorii? Uważa się, że sztuczne słodziki odpowiadają za spadek poziomu hormonu regulującego apetyt, zwanego leptyną. Zatem napoje dietetyczne tak naprawdę powodują, że stajesz się głodny i nie czujesz sytości po spożyciu posiłku, który dotąd wystarczał. Dietetyczna cola nie posiada kalorii i substancji rozpoznawanych przez organizm. Jest tylko chemicznym koktajlem, który sprawia, że odkładasz więcej tłuszczu, zatem nie ma nic wspólnego z dietetycznością.

Kwas fosforowy i aspartam Puszka dietetycznej Coli zawiera od 44. do 62. miligramów kwasu fosforowego. To dużo więcej niż inne napoje gazowane. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Tufts w Bostonie pokazały, że kobiety, które regularnie spożywają 3 i więcej puszek dziennie, miały o 4 procent niższą gęstość kości w porównaniu do tych, które piły inne napoje gazowane. W innych badaniach wykazano, że kwas fosforowy odpowiada za obniżenie gęstości kości, czemu poświęcono dyskusję w American Journal of Clinical Nutrition. W eksperymencie przeprowadzonym na Uniwersytecie Harvarda stwierdzono, że kwas ten prowadzi do obumierania skóry i mięśni oraz do uszkodzeń serca i nerek. Kwas fosforowy jest także odpowiedzialny za zmiany, które prowadzą do tworzenia się kamieni nerkowych, a picie 2. lub więcej Coli dziennie podwyższa ryzyko wystąpienia choroby nerek wywołanej wspólnym oddziaływaniem kwasu fosforowego, kofeiny i innych dodatków. Podwyższone spożycie aspartamu może prowadzić do potencjalnie szkodliwych efektów ubocznych w twoim organizmie, a długotrwałe konsekwencje ciągle nie są znane, choć wyniki ostatnich badań sugerują, że ma on niszczący wpływ na ludzkie ciało, szczególnie na mózg.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama