Reklama

Trzy proste triki od florystów, dzięki którym paprotka będzie zdrowo rosła

Paproć jest jedną z najstarszych roślin występujących na Ziemi. Do czasów współczesnych przetrwało aż 10 000 jej odmian i gatunków. To jedna z najchętniej wybieranych do domów roślin doniczkowych. Jeśli chcemy przez długi czas cieszyć się jej pięknym wyglądem, warto wystrzegać się kilku błędów pielęgnacyjnych. Co robić, a czego nie robić w uprawie paprotki? Poznaj trzy proste triki florystów, które ułatwią to zadanie.

Paprotka lubi optymalną temperaturę i światło

To gatunek roślin ciepłolubnych, który latem najlepiej kwitnie w temperaturze pomiędzy 18 a 23 st. C. Jesienią i zimą warto zadbać o zapewnienie jej warunków oscylujących wokół 15-18 st. C. Paprotki lubią światło, ale źle znoszą wystawianie na bezpośrednie i zbyt długie działanie promieni słonecznych. Jeśli zignorujemy tę cechę rośliny, możemy doprowadzić do jej szybkiego uschnięcia. Idealnym stanowiskiem dla paprotki będzie miejsce widne, ale sprawiające, że docierają do niej rozproszone światło.

Jeśli chcemy, by paprotka stanowiła ozdobę parapetów, warto ustawić ją w oknach wychodzących na północ oraz zachód. Floryści zwracają uwagę, by w pomieszczeniach z oknami wychodzącymi na wschód lub południe umieszczać roślinę na półkach i wyższych szafkach, gdzie promienie słoneczne nie będą padały bezpośrednio na liście.

Reklama

Zobacz też: Tym gatunkom niestraszne jest ciepło kaloryfera

Wilgoć na odpowiednim poziomie

Stale wilgotne podłoże oraz odpowiednio nawilżone powietrze to klucz do bujnego wzrostu paprotki. Poziom wilgoci możemy z powodzeniem regulować latem i zimą. Ważne, by w okresie jesienno-zimowym podlewać ją mniej niż w innych miesiącach. Warto jednak nie dopuścić do całkowitego przesuszenia lub przelania podłoża. Nadmiar wody przyspieszy żółknięcie oraz usychanie liści, a to spowoduje, że paprotka zmarnieje.

Patentem florystów na zadbanie o właściwą wilgotność powietrza są nawilżacze elektryczne lub wieszane bezpośrednio na kaloryferze. Dobrze jest także regularnie spryskiwać liście rośliną ustaną wodą w temperaturze pokojowej oraz dbać o to, by nie stała w przeciągu. W trakcie trwania sezonu grzewczego lepiej odsunąć paprotkę od źródeł ciepła. Suche i gorące powietrze mają na nią negatywny wpływ i powodują osłabienie. Latem nie należy ustawiać jej w pobliżu klimatyzatorów.

Zobacz też: Skrzydłokwiat: Prawidłowa uprawa, pielęgnacja i przycinanie

Nie stresuj paprotki

Stres wpływa nie tylko na ludzi. Doświadczeni floryści mówią, że tego uczucia doświadczają także rośliny. Jeśli paprotka zacznie usychać, a jej liście gwałtownie żółknąć - to pierwszy znak, że dostarczyliśmy jej zbyt wiele stresu. W kontekście roślin za tym pojęciem kryją się przede wszystkim:

  • zmiana dotychczasowych warunków uprawy,
  • nagłe przesadzanie,
  • nieumiejętne rozsadzanie.

Jeśli planujemy przenieść paprotkę w inne miejsce, najlepiej zapewnić jej podobne warunki do obecnych. W przeciwnym razie możemy przez dłuższy czas borykać się z jej podsychaniem oraz żółknięciem.

Floryści wskazali, że jednym z największych błędów, które możemy popełnić po rozsadzeniu lub przesadzeniu paprotki do większej doniczki, jest przestawienie jej do nowego pomieszczenia. Istotne staje się także przestrzeganie zasady, że paprotkę rozmnażamy tylko wiosną. Zignorowanie tej praktyki może skutkować osłabieniem rośliny. Aby ponownie ją odżywić, warto aż do końca października stosować specjalny nawóz co 2-3 tygodnie.

Sprawdź również:

Rozmnażanie i przycinanie porzeczki. Dlaczego najlepiej robić te zabiegi jesienią?

Rodzi jagody wiecznej młodości. Jak uprawiać cytryniec chiński i kiedy zbierać owoce?

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Reklama