Reklama

Szpeciele: Czym są? Jak je zwalczać?

Znajdujące się w naszym ogrodzie rośliny są narażone na wiele niekorzystnych czynników, które mogą znacząco obniżyć ich kondycję. Wśród niebezpieczeństw, jakie mogą wyrządzić największe szkody, są różnego rodzaju szkodniki. Do nich zaliczają się szpeciele – niewidoczne dla oka roztocza, których obecność objawia się zniekształceniem liści. Jeśli mamy choć cień podejrzeń ich obecności w ogrodzie, trzeba działać zdecydowanie, aby skutecznie się ich pozbyć. Czym są szpeciele? Jakie są skutki ich żerowania na roślinach?

Szpeciele: Mały szkodnik

Szpeciele to - najprościej mówiąc - roślinożerne roztocza. Atakują liście wielu gatunków roślin w ogrodach, ale także w lasach, parkach, skwerach itd. Część szpecieli uwielbia żerować w liściach, inne zaś upodobały sobie życie na ich powierzchni. Szkodniki te praktycznie nie są widoczne gołym okiem - niektóre nie przekraczają długości nawet jednego milimetra, ale mogą być też trzy razy większe. Szpeciele wybierają sobie liście do swobodnego żerowania w nich, a także tworzą sobie odpowiednie warunki po to, aby się rozmnażać.

Jak poznać działanie szpecieli?

Choć szpeciele są niewidoczne, mogą dokonywać pośrednio bardzo dużo szkód. Przede wszystkim same z siebie nie niszczą znacząco roślin, ale ich działanie bardzo je osłabia, stąd często są podatne na choroby grzybowe, bakteryjne i wirusowe, ale także mogą zachęcać do ataku inne, groźniejsze od siebie szkodniki. Po czym poznać szpeciele? Dzięki ich działalności powstają różnego rodzaju narośle na liściach. Niektóre z nich przyjmują formę wypustek, wyrostków, a także odbarwień, które przybierają rdzawe, srebrzyste lub marmurkowe przebarwienia. Niekiedy szpeciele powodują pęcherze, które ulegają pęknięciom, niszczą pąki kwiatowe i owocowe, a także są sprawcami powstałych na liściach dziur. Z względu na szpecące działanie tych roztoczy, otrzymały swoją znaną już nam nazwę.

Co atakują szpeciele?

Szpeciele atakują wiele roślin. Niektóre z gatunków szczególnie upodobały sobie drzewa, takie jak olchy, klony oraz lipy. Niestety, ofiarami działań szkodników mogą również paść drzewa owocowe. Nie tylko obniżają ich kondycję, ale także znacząco zmniejszają plony. Choć zdarza się to rzadko, ofiarami szpecieli mogą paść śliwy, jabłonie i grusze. Oczywiście, mogą również atakować krzewy, takie jak maliny, porzeczki oraz różnego rodzaju winorośle. Niekiedy szpeciele pojawiają się również na balkonach i tarasach. Rzadko, ale jest to możliwe, że celem ataków padają liście pelargonii.

Jak zapobiegać atakom szpecieli?

Szpeciele są bardzo trudnym wrogiem, którego wytępienie łatwe nie jest. Najłatwiej zapobiegać szkodnikom i zakupywać rośliny ozdobne i drzewa owocowe w renomowanych sklepach ogrodniczych lub ze sprawdzonych źródeł. Niektórzy polecają również przed zasadzeniem moczenie całych nadziemnych części roślin (łodyg i liści) w ciepłej wodzie. Taka kąpiel powinna trwać 40 minut (woda o temp. 40 stopni Celsjusza) lub 15/20 minut (temperatura 45-46 stopni Celsjusza). Taka kuracja nie szkodzi drzewkom owocowym i krzewom, za to może skutecznie zniszczyć szpeciele.

Jak pozbyć się szpecieli?

Wiele osób ignoruje obecność szpecieli i widząc początkowe stadium ich rozwoju, nie podejmuje żadnych kroków. Na początku walka może nie być bardzo trudna - wystarczy zacząć usuwać zaatakowane liście i je niszczyć, aby nie dopuścić do ich namnażania się i rozprzestrzenienia. Warto również zapobiegawczo stosować opryski. Jeśli szpecieli nie ma dużo, wystarczą domowe i ekologiczne środki, np. z pokrzywy, rumianku kub krwawnika albo opryski mocnym wywarem z czarnej herbaty. Działania należy podejmować przeważnie wiosną, ale mają także sens latem i jesienią, kiedy widać działalność szpecieli i powtarzać je minimum raz w tygodniu.

Jeśli roślina masowo opanowana jest przez szpeciele, niezbędne są specjalistyczne preparaty, które usuwają roztocza. Można nabyć je w sklepach ogrodniczych. Najważniejsze jest to, aby stosować je regularnie i zacząć działania już wiosną. Warto sugerować się zaleceniom producenta, ale przyjmuje się, aby zabieg powtarzać minimum raz w tygodniu.

Oglądaj najnowsze promocje i planuj zakupy z ding.pl

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama