Reklama

Kogo najczęściej kąsają komary?

Sezon na komary rozkręca się na dobre. Najczęściej chronimy się przed bzyczącymi krwiopijcami, stosując odpowiednie preparaty i repelenty. Istnieje jednak kilka czynników, które powodują, że komary kąsają nas znacznie częściej. Naukowcy przekonują, że znaczenie ma m.in. pora dnia, skład naszego potu, poziom hormonów, obecność drobnoustrojów oraz grupa krwi. Dlaczego komary częściej kąsają kobiety w ciąży i osoby z grupą krwi "0"? Co wspólnego z aktywnością komarów ma pełnia?

To komarzyce atakują i spijają krew

Komary to stali bywalcy w Polsce. Liczba ich gatunków występujących nad Wisłą szacowana jest na ponad czterdzieści tysięcy. Spośród nich szczególną uwagę trzeba zwrócić na dwa - komara brzęczącego oraz komara widliszka. To one kąsają i wysysają z nas krew, pozostawiają na skórze mocno swędzące i nierzadko bolesne bąble. Wystrzegać trzeba się tak naprawdę komarzyc, bo to właśnie im potrzebne jest cenne białko zawarte w ludzkiej krwi. Dzięki niemu składają jaja. Męskim osobnikom komarów wystarczy jako pożywienie nektar z kwiatów.

Kiedy atakują komary? Co je przyciąga?

Komary najbardziej pobudzone są po zmierzchu i rano. Co ciekawe, z największą częstotliwością atakują podczas pełni księżyca. Ich aktywność wzrasta wówczas o 500 procent. Komarzyce żerując, kierują się zapachem. Są w stanie wyczuć swoją ofiarę nawet z kilkudziesięciu metrów. Zwiększone stężenie dwutlenku węgla w wydychanym przez człowieka powietrzu przyciąga je jak magnes. Z tego powodu na celowniku komarów są osoby otyłe, uprawiające aktywność fizyczną na świeżym powietrzu w upalanie dni oraz kobiety w ciąży. Przyszłe mamy mają podwyższoną temperaturę ciała, dlatego usuwają znacznie więcej dwutlenku węgla niż reszta osób. Kobiety ciężarne są szczególnie narażone także dlatego, że latające krwiopijczynie reagują na żeńskie hormony płciowe, a konkretnie estrogeny.

Pot i drobnoustroje przyciągają komary

Najbardziej atrakcyjnym kąskiem dla komarów jest spocona skóra. Im więcej wody w postaci potu oddaje naskórek, tym większe ryzyko ataku krwiopijcy. Właśnie m.in dlatego wprost lgną do osób o masywnej sylwetce. Nie bez znaczenia jest także skład potu. Jeśli kwas mlekowy, kwas moczowy, steroidy i amoniak utrzymują się w nim na wysokim poziomie, to naturalnie zwiększa się podatność na ataki komarów. Powodem, dla którego komary znacznie chętniej kąsają ludzi w kostki i dolne partie nóg, jest zwiększona ilość bytujących tam drobnoustrojów. Te ostatnie przyciągają bzyczących intruzów podobnie jak pot. 

Komary częściej kąsają kobiety podczas owulacji

Wielu naukowców stoi na stanowisku, że dzięki specjalnym receptorom komary są w stanie lepiej wychwycić zapach człowieka niż zwierząt. Szukając pożywienia, komary kierują się także termodetekcją, dlatego na ich celowniku są kobiety podczas owulacji, młodzi mężczyźni i dzieci.

Co ma wspólnego spożywanie alkoholu z atakiem komarów? Okazuje się, że znacznie więcej niż na pierwszy rzut oka się wydaje. Wysokoprocentowe napoje powodują, że wzrasta ciśnienie ludzkiej krwi, a tym samym podwyższa się temperatura ciała. Stąd już tylko krok do pojawienia się potu na skórze i ataku bzyczącego komara. 

Kąsanie komarów a grupa krwi

Amerykańscy naukowcy próbowali także wyjaśnić zależność pomiędzy grupą krwi a częstotliwością kąsania komarów. Doszli do ciekawych wniosków. Okazuje się, że ma to związek z wysyłanym przez ludzi sygnałem chemicznym, który odbierają komary. Na podstawie przeprowadzonych badań postawiono tezę, że dwukrotnie częściej - w relacji do innych grup - atakowane przez komary są osoby z grupą krwi "0". Ma ona zwiększać szansę na przetrwanie tych owadów. Grupa "0" uważana jest za najstarszą; przyjmuje się, że występowała już u człowieka pierwotnego. Po środku skali skali skategoryzowani są właściciele grupy "B". Najrzadziej komary kąsają osoby z grupą krwi "A". 

Jak chronić się przed atakiem komarów?

Bez względu na stan, kondycję i  to, jaką grupę krwi się posiada, warto minimalizować ryzyko ataku komarów. Najczęściej w walce z bzyczącymi intruzami stosuje się specjalne preparaty i repelenty zawierające przynajmniej 30 proc. DEET (N,N-diethyl-meta-toluamide), którymi spryskuje się skórę. W ich stosowaniu szczególną ostrożność powinni zachować alergicy. Poza gotowymi rozwiązaniami warto sięgnąć po stare sprawdzone i w pełni naturalne środki. 

Komary odstrasza między innymi zapach cebuli. Plastry warzywa można ułożyć na talerzyku i postawić na parapecie w kuchni bądź w pokoju. Wiele osób sięga także po terpentynę. Niewielką jej ilość trzeba wlać do miski, postawić ją na stole, zamknąć okna czy drzwi i opuścić pomieszczenie na 20 minut. Terpentyna wydziela zapach, który usypia komary. Po kilkunastu minutach będą leżały na podłodze. 

Posadź w ogrodzie i miej na balkonie komarzycę

Jeśli zależy nam na tym, aby komary odstraszyć z balkonu bądź ogrodu, warto posadzić Plectranthus - zwany powszechnie komarzycą. Liście rośliny zawierają olejki eteryczne, które wydzielają bardzo intensywny zapach i odstraszają owady. Komarzyca jest łatwa w uprawie i ma małe wymagania. Bujnie rośnie w donicach i w ogrodzie. Pięknie pnie się po murkach i tarasach. Podobnie właściwości do plektranthusa ma kocimiętka. Rozrasta się szybko i bardzo długo kwitnie - od lipca aż do końca września. Z jej uprawą poradzi sobie nawet mało wprawny w sztuce ogrodniczej miłośnik kwiatów. Kocimiętka wydziela zapach, którego komary nie znoszą.

Niektórzy w walce z komarami wykorzystują także zioła - takie jak bazylia czy tymianek. Mieć je na parapecie nie zaszkodzi, bo pięknie pachną i świetnie podkręcają smak potraw. Jeśli do tego odstraszą komary, to można się tylko cieszyć.

Zobacz nowe artykuły w promocyjnych cenach na ding.pl

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama