Reklama

Produkty, w których znajdziemy najwięcej chemii

Obecnie wytwarzamy ogromne ilości jedzenia, które – niestety – w większości marnujemy. Wielu wytwórców żywności nastawionych jest na masowość produkcji, a zapomina o jej jakości. Aby jedzenie na sklepowych półkach miało jak najdłuższy termin przydatności do spożycia, dodają do niego syntetyczne dodatki, które powstają w laboratoriach. Zjadając dany produkt, możemy (często nieświadomie) faszerować się konserwantami, spulchniaczami i sztucznymi aromatami i tym samym narażać się na poważne konsekwencje w postaci chorób cywilizacyjnych; takich jak otyłość, dolegliwości sercowe, cukrzyca, choroba Alzheimera, nadciśnienie czy nowotwory. Jak dobierać codzienne menu i z których produktów lepiej zrezygnować? Przekonajmy się.

Reklama

Kolorowe napoje

Sklepowe półki uginają się od nadmiaru kolorowych napojów, które kuszą smakiem i wyglądem. Oczywiście, taki gazowany napitek może szybko ugasić pragnienie, ale dzięki niemu dostarczamy do organizmu wiele sztucznych substancji – barwników, polepszaczy smaku i aromatów. Na szczęście, nie wszyscy producenci dodają takie wkładki do swoich produktów. Zawsze lepiej przeczytać ich skład przed zakupem. Kolorowe napoje dostarczają również ogromnej dawki substancji słodzących, które mają za zadanie podkręcić smak. Tym samym ich częste spożycie prowadzi do schorzeń układu pokarmowego i niszczy naturalną florę jelitową. W składzie znajdziemy nie zawsze sam cukier, ale również substancje słodzące, takie jak na przykład aspartam, który może powodować nowotwory oraz choroby układu limfatycznego. Studiując skład na butelce, możemy z niego wyczytać, że znajduje się w nich również benzoesan sodu, kwas fosforowy albo cytrynian sodu.

Wędliny

Masowa produkcja wędlin zmusiła wytwórców do stosowania sztuczek, które przyspieszają przygotowanie wyrobu. Dodawane są do nich spulchniacze i środki konserwujące, które wydłużają termin przydatności do spożycia. Najgorszym składnikiem, który możemy znaleźć w wędlinach, jest mięso oddzielone mechanicznie (MOM),nazywane często zmorą konsumentów. Czym jej MOM? To zmielone resztki mięsne oddzielone od kości, takie jak chrząstki i ścięgna. Właśnie takie substytuty mięsne dodawane są do np. parówek. W obliczu niskiej jakości wyrobu, dodaje się do nich spulchniacze, konserwanty, stabilizatory oraz utwardzacze. Co jeszcze szkodliwego znajdziemy w wędlinach? Przede wszystkim modyfikowaną skrobię, gumę guar oraz karogen.

Słodycze

Chyba nie ma osoby, która kiedyś w chwili słabości nie sięgnęła po słodycze. Najpopularniejsze i najbardziej apetycznie wizualnie to te, które pokryte są różnorodną masą. Do ich powstania potrzebne są syntetyczne aromaty, które podkręcają smak wyrobów. Aby całość była twarda, do ciasta dodaje się zagęstniki oraz stabilizatory. Nie zapominajmy o konserwantach, które sprawiają, że produkt po otwarciu wydaje się świeży i apetyczny. Co kryje się w pysznych wafelkach i markizach? Difosforany, glicerydy kwasów tłuszczowych, węglany sodu i amonu, sorbitol oraz siarczan wapnia.

Gotowe obiady w słoikach

Gotowa potrawa w słoiku może być substytutem obiadu dla kogoś, kto nie ma czasu na samodzielne przygotowanie posiłku. Pakowane w ten sposób danie (gołąbki, bigosy i pulpety) zawierają przede wszystkim, owiane już zła sławą, mięso oddzielone mechanicznie. Prócz takiej mięsnej masy znajdziemy w nich dodatkowo spulchniacze oraz ogromne ilości tłuszczu. Do najbardziej szkodliwych substancji zalicza się glutaminian sodu, karagen, gumę guar albo azotyn sodu. Wszystkie wymienione są obecne w składzie tego typu dań.

Paczkowane pieczywo

Paczkowany chleb może być składnikiem pysznych tostów. Okazuje się, że zawiera ogromną ilość sztucznych dodatków, które sprawiają, że produkt po otwarciu jest zawsze świeży i szybko się nie psuje. Poza tym znajdziemy w takim chlebie szkodliwy olej palmowy oraz cukier, który błyskawicznie podnosi poziom glukozy we krwi, obciążając równocześnie trzustkę. Zawsze lepiej sięgnąć po pieczywo razowe albo pełnoziarniste, które jest zdrowsze i zawiera dużo potrzebnego dla układu pokarmowego błonnika.

Chipsy i chrupki

Chipsy i chrupki są przekąską, którą często raczymy się na domowych spotkaniach ze znajomymi. Oczywiście, najlepiej smakują w towarzystwie złotego trunku. Co znajdziemy w chipsach? Prócz głównego surowca, czyli ziemniaków (albo masy ziemniaczanej), zawartość paczki stanowią ogromne ilości soli, przypraw, mąki, cukru oraz sztucznych aromatów (m.in. węglan sodu, kwas karminowy, karmel amoniakalny, guanylan disodowy). Wszystko smażone jest w szkodliwym tłuszczu trans.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama