Reklama

Olej palmowy: Szkodliwy czy nie? W jakich produktach go znajdziemy?

W codziennej diecie chętnie wykorzystujemy olej. Jest on nam potrzebny do przygotowania wielu potraw. Smażymy na nim naleśniki, pieczemy z jego dodatkiem mięso oraz dodajemy go do sałatek. Wielu z nas słyszało ponadto o dobroczynnym wpływie oliwy z oliwek albo oleju słonecznikowego. Wokół tłuszczów roślinnych narasta też wiele mitów. Tak jest w przypadku między innymi oleju palmowego. Komu wierzyć? Jego zwolennikom czy przeciwnikom? Czy opinie zasłyszane na jego temat są prawdziwe? Czy olej palmowy jest szkodliwy? Przekonajmy się.

Czym jest olej palmowy?

Olej palmowy jest tłuszczem roślinnym pozyskiwanym z pestek i miąższu olejowca gwinejskiego. Powszechnie wykorzystuje się go w kuchni azjatyckiej oraz afrykańskiej. Zawiera szereg dobroczynnych dla zdrowia związków - między innymi cenne witaminy E, A oraz K. Dodatkowo znaleźć w nim możemy skwalen, który jest przeciwutleniaczem. Badacze dowodzą, że opóźnia starzenie się organizmu oraz chroni przed nowotworami i innymi groźnymi chorobami cywilizacyjnymi. Niestety, w przemyśle spożywczym producenci stosują wersję rafinowaną oleju palmowego. W procesie tym jest on utwardzany oraz pozbawiany cennych wartości odżywczych.

Dlaczego wykorzystywany jest olej rafinowany?

Utwardzony olej palmowy, który został poddany procesowi rafinacji, nijak się ma do zdrowego tłuszczu, który można wykorzystywać w sztuce kulinarnej. Zabieg ma za zadania zmniejszyć koszty produkcji oraz uczynić go tańszym oraz bardziej trwałym. W celu pozyskiwania oleju palmowego zakładane są ogromne plantacje. Niestety, powstają one kosztem bardzo cennego egzotycznego drzewostanu i bezpowrotnie niszczone są naturalne lasy deszczowe. Skutkuje to wyginięciem wielu gatunków, a zagrożone zwierzęta pozbawia się schronienia. Okazuje się, że powstały w ten sposób olej palmowy jest bardzo szkodliwy; gdyż zawiera groźne dla zdrowia tłuszcze trans.

Szkodliwość oleju palmowego

Dlaczego olej palmowy jest szkodliwy? To zasługa wspomnianych już tłuszczów trans. Powodują one bardzo niebezpieczne schorzenia. Udowodniono, że ich spożycie podwyższa znacząco poziom cholesterolu w organizmie i przyczynia się do powstania miażdżycy. Stąd już krok do bardzo groźnych powikłań: chorób serca oraz problemów z krążeniem. Dodatkowo spożycie tłuszczów prowadzi do otyłości, która atakuje coraz młodsze pokolenie. Naukowcy zalecają, aby ograniczać produkty, w których znajdują się tłuszcze trans. Nie jest to jednak zadanie łatwe, gdyż olej palmowy powszechnie wykorzystuje się w przemyśle spożywczym.

Gdzie można znaleźć olej palmowy?

Okazuje się, że olej palmowy stanowi dodatek do wielu produktów spożywczych. Prócz olejów i margaryn jest masowo spotykany w słodyczach; między innymi w popularnych kremach czekoladowych. Jeśli lubujemy się w tego typu smakołykach, warto zachować ostrożność. Chwila przyjemności związana z konsumpcją smakowitej kanapki w dłuższej perspektywie może okazać się groźna dla zdrowia. Pamiętajmy, że w takich wyrobach znajdują się ogromne ilości cukru, które sprawiają, że szybko przybieramy na wadze.

Słodycze pod specjalnym nadzorem

Rzadko spotyka się kogoś, kto nie lubi lodów. Ich konsumpcja to wspaniała, bardzo słodka chwila wytchnienia podczas upałów. Stąd nie dziwi fakt, że cieszą się tak dużą popularnością wśród dzieci i dorosłych. Co znajdziemy w lodach? Między innymi śmietankę, mleko oraz – niestety – olej palmowy. Dodanie go do zimnego deseru sprawia, że zyskują gładką, kremową konsystencję. Oczywiście inne produkty, takie jak czekolady oraz batony, też zawierają owiany złą sławą olej. Dzięki niemu są tanie oraz mają długi termin przydatności do spożycia. Co to dla nas oznacza? Nie tylko zawarty w nich cukier szkodzi, ale również niebezpieczne tłuszcze. Jeśli trudno nam odmówić sobie łakoci; warto zachować umiar; czytać uważnie etykiety i wybierać te, do przyrządzenia których nie wykorzystano wielu, często bardzo szkodliwych dodatków.

Nie tylko słodycze

Olej palmowy nie tylko znajduje się w przekąskach oraz słodyczach. Znajdziemy go również w pieczywie. Oczywiście, nie w każdym, ale w tym produkowanym na masową skalę. Chodzi przede wszystkim o paczkowany chleb tostowy, gotowe bułki do burgerów oraz hot-dogów. Dzięki dodaniu go do tych produktów otrzymuje się wyrób, który ma długi termin przydatności, a po otwarciu paczki mamy przekonanie, że w nasze ręce trafił świeży wypiek. Nie dajmy się zwieść takim zabiegom. Masz ochotę na rarytasy z gotowego ciasta francuskiego albo szybką pizzę z mrożonego ciasta drożdżowego? Mimo burczącego brzucha, lepiej się wysilić i przygotować je samodzielnie. Z pewnością będą znacznie zdrowsze.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama